27 sie 2014

Kamill dla wrażliwej



                


Kamill? Jak łatwo domyśleć się to firma i właśnie dziś o niej będzie. A dokładniej o balsamie do rąk Sensitiv do skóry wrażliwej.  Nie ukrywam, że mam parę kremów do rąk i niektóre leżą i leżą. Inne używam, bo przypasowały mi. Lecz jak w wypadku tego kremu jest? O tym za chwilkę.


27

26 sie 2014

Raspberry Miracle Lipstick







                Dziś o mazidle do ust. Dokładniej o szmince tfu pomadce malinowej. Tak do dziś byłam przekonana, że to szminka a tu raptem okazuje się, że pomadka. Tak to już jest, gdy zdrapuje się wszelkiego rodzaju etykiety z mazideł. A później ups to nie to, co myślałam.


33

25 sie 2014

Rób zdjęcia a znajdziesz kurczaki w lesie.






Niedziela. Zazwyczaj kojarzona jest z lenistwem i mega długim spaniem. No dobra, kto spać mógł wczoraj długo to zazdroszczę. Żartuję. Sama postanowiłam, że wstanę o szóstej rano i wstałam. Cel był jeden. Iść do lasu i porobić zdjęcia. Bo ile można robić zdjęcia w ogródku? Po pewnym czasie już aż tak nie cieszą i lekka odmiana zawsze się przyda. I zawsze coś mi się przytrafi. I tak też było tym razem. 


19

24 sie 2014

Zamieszanie z ogórkiem i limonką






                Nie przez przypadek taki tytuł. Czemu? Bo dziś trochę o kremie z limonką i ogórkiem do cery mieszanej i tłustej. Zakupiłam go przez totalny przypadek. Kto ciekawy jak się sprawdził to zapraszam do czytania.


30

22 sie 2014

Gagatek co ma hibiskusa dodatek








                Tonik do picia czy do użycia? Pewnie, że do użycia i do oczyszczenia twarzy. Jest to drugi kosmetyk, jaki używam firmy Sylveco. Zazwyczaj używam płynów micelarnych, lecz aktualnie się nie maluję, więc w odstawkę poszły wszelkie micele i mleczka do demakijażu. Jak się sprawdził ten gagatek? O tym za chwilkę.


10

20 sie 2014

Serum, dobro czy zło?






                Ile razy oglądałam na innych blogach u dziewczyn długie i gęste rzęsy zwyczajnie w świecie im tego zazdrościłam. Wiele opinii naczytałam się o odżywkach do rzęs. Nie miałam okazji zakupić takiego serum. Albo cena za wysoka. I nie wierzyłam w to, że rzęsy urosną. Lecz pewnego razu w me łapki trafiło pewne serum. Co z tego wynikło?




16

17 sie 2014

Człowiek też królik





                Zwierzęta. To słowo budzi wiele emocji. W większości ludzi budzi to emocje od tych drastycznych aż po współczucie. Ile razy widzisz zwierzaka zranionego na zdjęciu czy też pod blokiem? Zaopiekujesz się nim czy też będziesz tylko współczuć, „Jakie biedne zwierzątko, pewnie jego właściciel gdzieś tu jest”. Nie raz widzę ogłoszenia dotyczące zaginął kot/ pies, nie raz dokarmiam zwierzęta i nie raz przygarnęłam zwierzaka. Tak kocham zwierzaki. A ile w tobie emocji budzi testowanie? Nie nie chodzi o kosmetyki, które ty testujesz na sobie. Lecz o testy na zwierzętach. Pamiętaj, że nim kosmetyk lub dany lek zazwyczaj zostaje testowany na zwierzętach. Zażywając każdą kolejną tabletkę nawet i tą przeciwbólową. Przyczyniasz się do tego, iż firma x będzie dalej testować w imię nauki i w imię piękna.  I tak błędne koło się zamyka.
7

15 sie 2014

Jak odżywić i czy odzyska?





                O dwóch takich, co ukradło księżyc? Nie to nie ta bajka i nie ten film. To samo życie nie jakaś tam telenowela czy też chwilowe zauroczenie lub i też romans. Nic z tych rzeczy, chociaż mamy lato. Ale nie nie nie.  Jak odżywić i czy odzyska? Nic Ci to nie mówi. A spróbuj przeczytać pogrubione litery. I co udało Ci się odczytać? To nazwa pewnej firmy i też jest ich dwóch. Lecz niczego nie kradli. 


10

11 sie 2014

Delikatny żel do ciała






Lato a co za tym idzie gorąco i żar płynący z nieba. Ale sorry taki klimat mamy. Ale dziś nie o klimacie, lecz o żelu będzie. Czemu akurat poruszam kwestię klimatu? Po poczułam miętkę.





6

8 sie 2014

Nadwyżkę zliż





Nadwyżkę zliż.  Dziwnie Ci się kojarzy?  Właśnie o to chodzi, dziś będzie o … No właśnie, o czym, o pewnym naturalnym specyfiku.  Każda kobieta może go zrobić samodzielnie w domu lub po prostu pójść na łatwiznę i zakupić w sklepie. Ale dziś będę Was zachęcać do lizania, bo tak będzie łatwiej ;)  
Czasem można wtrącić pewien podtekst, lecz wysilać nie musiałam znalazł się on na opakowaniu. I to jeszcze bezczelnie patrzał się i wołał weź mnie! No i jak tu go nie wziąć. Skoro nie dość, że cudny i pachnący to i na dodatek słodki i błyszczy się. 




8

7 sie 2014

Glony w roli głównej, czyli Dermuss




Zdjęcia swoje na laptopie odleżały, maseczka w ciągłym użyciu, lecz o recenzji ani słychu ani widu. Czas nadrobić tą małą lukę. Nim zaczęłam maskę rozrabiać musiałam zakupić jakaś łyżkę etc. do rozrabiania jej. Więc wpadłam do sklepu ( z artykułami kuchennymi) i wybór padł na pierwszą lepszą łyżkę silikonową. Co się okazało jest ona przeznaczona do jajecznicy, ale nigdzie nie ma na niej napisu nie używać do alg. A taka mała różowa silikonowa a jak życie mi ułatwia. Miseczkę porcelanową w domu miałam, więc dodatkowej kupować nie musiałam.




Do opakowania była załączona miarka. Więc półtorej łyżki glonów i woda. No dobra ale na opakowaniu zawarta informacja „ proszek zmieszaj z wodą w stosunku 1:3 ( jedna miarka proszku na 3 miarki wody ). Woda powinna mieć temperaturę ok 20C.” Początkowo rozrobiłam według instrukcji, lecz wyszło mi z tego prawdziwe bagienko. Więc 1 miarka glonów i dwie miarki wody. I gotowe! Algi rozrobione, buzia oczyszczona. Pozostało mi tylko straszyć szkoda, że Halloween tak późno jest bym miała maskę idealną. Czemu? Bo jest zielona, lekko ścieka i przez 20 minut straszyłam w domu. Za drugim razem maskę idealnie rozrobiłam. Świadczył o tym fakt, iż ona w całości zeszła z buzi, z miseczki i z różowej silikonowej łyżki.







Podczas gdy miałam maskę na buzi czułam przyjemny chłód. Ale to, co ujrzałam po ściągnięciu jej to WOW! Pory zwężone i to w każdym miejscu. Jest to wybawiciel idealny. Wcześniej użyłam do zwężenia porów maski BioDermic, lecz ona się umywa do alg. Gdy wykończę te opakowanie na pewno zakupię kolejne. Maskę wygrałam podczas loterii na spotkaniu blogerek i nie miało to wpływu na moją recenzję. 




13

1 sie 2014

Malinowa woda toaletowa





Jak maliny to tylko latem. I dziś trochę o pewnej wodzie toaletowej. Która znalazła się u mnie przez totalny przypadek. Czemu tak? Szukałam mgiełki, ale nie znalazłam. Więc poszłam do Yves Rocher i tam ją znalazłam. Oczywiście było ich trochę więcej, ale padło na nią. Mgiełkę znalazłam dwa tygodnie później. Jak pech to pech, ale bynajmniej poznałam tą wodę.

25
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.