Delikatny żel do ciała






Lato a co za tym idzie gorąco i żar płynący z nieba. Ale sorry taki klimat mamy. Ale dziś nie o klimacie, lecz o żelu będzie. Czemu akurat poruszam kwestię klimatu? Po poczułam miętkę.









Hypoalergiczny, delikatny żel do mycia ciała z orzeźwiającą nutą zapachową, pochodzącą od naturalnego olejku eterycznego z mięty pieprzowej. Zawiera bardzo łagodne, ale jednocześnie skuteczne środki myjące, które nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry. Żel posiada fizjologiczne pH, łatwo tworzy pianę, dokładnie oczyszczając skórę i ją odświeżając. W składzie znalazły się składniki o działaniu łagodzącym i regenerującym, a dodatek gliceryny oraz mocznika zapewnia ochronę przed wysuszeniem. Codzienne stosowanie żelu pod prysznicem, czy w czasie kąpieli, pozwala na odprężenie i ukojenie zmysłów, a skórę pozostawia miękką i w dobrej kondycji.

Sposób użycia i wskazania: codzienna pielęgnacja każdego rodzaju skóry w czasie kąpieli i pod prysznicem. Niewielką ilość żelu nanieść na gąbkę lub myjkę, delikatnie rozsmarować zwilżoną skórę kolistymi ruchami, aż do uzyskania piany. Dokładnie spłukać wodą.

Delikatny żel do ciała


Cena : około 20 zł / 300 ml








Nie ukrywam, że dopiero rozpoczełam przygodę z firmą Sylveco. Wcześniej słyszałam o niej, lecz nie miałam okazji zakupić nic z tej firmy. Widocznie tak musiało być. A co najlepsze jest to polska firma tak ostatnio kupuję tylko produkty pochodzenia polskiego. I nie ma to nic związanego z panem P. i Rossiją.  
Żel jak to żel najważniejsze by mył i taki ten osobnik obowiązek spełnia. A że dodatkowo przyjemnie pachnie i … No właśnie przynosi ukojenie to za sprawą miętki. Ale nie jest tej miętki aż tyle dodane by przechodziły dreszcze z zimna nic z tych rzeczy. Odprężenie? Tak możliwe za sprawą zapachu, przez który to bym najchętniej nie wychodziła z pod prysznica. Ale co za dużo to nie zdrowo. I chyba chroni faktycznie przed wysuszeniem. Czemuż to? Lato a ja nie używam żadnych specyfików do nawilżenia skóry itp. Żel średnio wydajny jest, ale w sumie to i dobrze, bo lato nie długo się kończy. 







A tak po za żelem to zauważyłam jedną rzecz. Nie nie szyszka. Podbierając ze strony Sylveco opis producenta itp. Kopiowałam skład kosmetyków i niechcący podświetlił mi się i wyskoczyła mi oryginalna nazwa itp. A zresztą sami zerknijcie czary mary a skład znany. Link do strony Sylveco




6 komentarzy:

  1. Nigdy go nie miałam ale chyba go wypróbuje jeśli faktycznie chroni przed wysuszeniem skóry :) Szkoda tylko, że nie jest wydajny

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam chyba nic z Sylveco

    OdpowiedzUsuń
  3. jeszcze nie miałam nic od Sylveco ale słysze ochy i achy na temat ich produktów

    OdpowiedzUsuń
  4. muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic tej firmy,żel ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka