Nadwyżkę zliż





Nadwyżkę zliż.  Dziwnie Ci się kojarzy?  Właśnie o to chodzi, dziś będzie o … No właśnie, o czym, o pewnym naturalnym specyfiku.  Każda kobieta może go zrobić samodzielnie w domu lub po prostu pójść na łatwiznę i zakupić w sklepie. Ale dziś będę Was zachęcać do lizania, bo tak będzie łatwiej ;)  
Czasem można wtrącić pewien podtekst, lecz wysilać nie musiałam znalazł się on na opakowaniu. I to jeszcze bezczelnie patrzał się i wołał weź mnie! No i jak tu go nie wziąć. Skoro nie dość, że cudny i pachnący to i na dodatek słodki i błyszczy się. 








Chodziło o peeling do ust! 






Sposób użycia: Niewielką ilość produktu wmasować w usta. Nadwyżkę produktu zlizać następnie nałożyć swój ulubiony balsam do ust.


Skład: Sugar, Vitamine E, Jojoba Oil, Olive Oil, Vegetable, Glycerin, Pink Mica, Bubble Gum Flavour Oil.



Zakupić można: www.full-mellow.pl/








  
  Małe różowe z lekko oklejonym słoiczkiem. Tak to pierwsze, co się narzuca na myśl. Słoiczek niby zwykły, lecz spełniający zachcianki i marzenia. Jakie? By usta były gładkie i miękkie. Lecz nim to się stanie wystarczy odkręcić wieczko i zaznać słodyczy zapachu. Tak to zapach gumy balonowej przypominającej beztroskie dzieciństwo. Przyjemny, nie mdły i kręci za nos. Wręcz żąda by go powąchać i nabrać na palca.  By mógł ust dotknąć i pomóc nam w masażu. A zarazem zrobić usta gładkie, miękkie i piękne. Ulubiona szminka czy też balsam pokocha te usta, będzie się trzymać długo. Gdyż żadnej suchej skórki nie uraczy. Pozostałość peelingu wystarczy zlizać, ciężko się oprzeć by ich szybciej nie oblizać. Zbyt smakowity kąsek jest to chodź wydajny lecz szkoda, że tak krótko można się nim cieszyć. Wszystko co dobre zbyt szybko się kończy ...






A jakie twoje było pierwsze skojarzenie po przeczytaniu wstępu? ;)




8 komentarzy:

  1. Tak czułam ze bedzie o czyms do ust :D Ja mam balsam do ust o smaku wisni w czekoladzie i nigdy dlugo na ustach nie pobedzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. marz mi się taki peeling <33 moze sobie zrobie go na czasie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi,oj kusi...Mam dwa wyjścia: albo sama go zakupić lub drugie wyjście: podstępem( co raczej będzie dziecinnie proste) nakłonić mojego chłopaka żeby za niego zapłacił :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. myślałam o miodzie i chyba zaraz go zaaplikuję na swe usta.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu wiedziałam, że bedzie o peelingu. Ale wpis bardzo fajny:))

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka