Serum, dobro czy zło?






                Ile razy oglądałam na innych blogach u dziewczyn długie i gęste rzęsy zwyczajnie w świecie im tego zazdrościłam. Wiele opinii naczytałam się o odżywkach do rzęs. Nie miałam okazji zakupić takiego serum. Albo cena za wysoka. I nie wierzyłam w to, że rzęsy urosną. Lecz pewnego razu w me łapki trafiło pewne serum. Co z tego wynikło?










Hypoalergiczne serum stymulujące wzrost rzęs + gratis tusz pogrubiający do rzęs

Laboratorium firmy kosmetycznej Coloris wychodząc naprzeciw problemom z łamiącymi się, krótkimi i pozbawionymi blasku rzęsami wykreowało unikalne Hypoalergiczne Serum INVEO przeznaczone do pielęgnacji właśnie takich przerzedzonych, krótkich i wypadających rzęs, stymulujące ich naturalny wzrost.

Produkt powstał na bazie składnika wykorzystywanego w leczeniu schorzeń oka. W badaniach aplikacyjnych, poza skutkiem leczniczym, zauważono znaczną poprawę kondycji rzęs. Przy długotrwałym stosowaniu leku (ponad 4 tygodnie) rzęsy były dłuższe, mocniejsze i ciemniejsze. Stąd też jego wykorzystanie w kosmetyce. Preparat wzbogacony jest ekstraktem ze świetlika otrzymywanym z ziela świetlika lekarskiego Euphrasia Officinalis. Ekstrakt jest bogatym źródłem garbników, zawiera również glikozydy i kwasy fenolowe. Działa ściągająco oraz kojąco na wszelkiego rodzaju podrażnienia. Nawilża skórę i zmniejsza nadwrażliwość na światło. Łagodzi oznaki zmęczenia. Tonizuje oraz doskonale wygładza naskórek. W celu uzyskania jak najbardziej delikatnego, nie drażniącego produktu, zastosowano w recepturze składniki pomocnicze używane również w kroplach do oczu.

Preparat odpowiada wymaganiom testu zgodności ze skórą atopową i szczególnie wrażliwą, łatwo ulegającą podrażnieniom (Skin Compatibility Test) oraz spełnia wymagania stawiane wyrobom kosmetycznym o deklarowanych właściwościach hypoalergicznych. Wydana ocena nie dotyczy osób, u których występuje alergia na którykolwiek ze składników kosmetyku.










Nie ukrywam, że pierwsze swoje serum dostałam od firmy Coloris. W pierwszej chwili ucieszyłam się, że je mam, ale z drugiej strony obawy, „Co będzie jak wszystkie rzęsy wypadną?”.  Przez 8 tygodni stosowałam a efekty pierwsze zauważyłam już po 2 tygodniach. Dzień w dzień wieczorem smarowałam rzęski i warto było. Urosły! Stały się gęstsze i przestały wypadać. Co najważniejsze nie podrażnia. I tak teraz kończę już drugie opakowanie tego serum, dorwałam na promocji w Naturze za 70 zł. Normalna cena to 150 zł. A dodatkowo do tego serum dodany jest tusz do rzęs. O nim też niedługo napiszę.

Czasem warto zaryzykować i później śmiać się ze swoich obaw. Teraz mogę cieszyć się długimi rzęsami!





Jakiego serum do rzęs używacie? 





Copyright © Sklerotyczka