Wypełniacz do ust lustrzany blask









                Większość kobiet marzy by mieć pełne piękne usta. Jedne korzystają z powiększania ust. Inne zaś wykorzystują dostępne na rynku kosmetyki. Tak i dziś o takim jednym preparacie do ust będzie. Dokładniej o wypełniaczu do ust lustrzany blask. Kto ciekawy jak się sprawdził u mnie? Zapraszam do dalszego czytania.







                Nie ukrywam że dostałam go na spotkaniu Secrets of beauty. I nie znałam tego produktu. Zaległości nadrobiłam. Gada użyłam i zużyłam. Więc pora na moją opinię.








                Wypełniacz zamknięty jest w tubce. Jak dla mnie te opakowanie kompletnie nie przemyślane. Zawsze musiałam się z nim siłować by wydobyć odrobinę produktu. Więc dwoma łapkami go dusiłam i zawsze za dużo produkty wydobyłam. Konsystencja żelowa i przezroczysta. Zapach mega specyficzny, ale przyjemny. 
Producent obiecuje po 5 minutach widoczny efekt powiększenia. U siebie zauważyłam go po 15 minutach. Pierw było mrowienie a później „MAM WARY JAK …” dalej nie dokończę. 
Tak reagowałam początkowo.  Preparat stosowałam przez 28 dni tak jak producent zaleca. I co zaobserwowałam? Chwilowe powiększenie ust i brak zmarszczek wokół ust. I nic więcej. Początkowe zachwycenie mijało wraz z upływem czasu, gdy go stosowałam. Cudów po nim nie oczekiwałam. Ale najbardziej irytujące było opakowanie. 
I czy producenci nie mogą przemyśleć, w co pakują kosmetyk? Mogą ale lepiej niech konsumenci się męczą. 


Znacie tego osobnika?



20 komentarzy:

  1. Ja nie wierzę w takie cuda ;) Już wolę posmarować się ulubionym lekko powiększającym usta błyszczykiem ;D
    A z naturalnych rzeczy do powiększenia, polecam albo natrzeć usta pieprzem ( tylko w granicach rozsądku :D ) albo cynamonem :D Efekt ? Gwarantowany ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też już nie wierzę :P Dzięki ale odechciało mi się jakiego kol wiek powiększenia ust ;)

      Usuń
  2. Miałam go ale nie używałam systematycznie - zapominalska jestem więc nic nie mogę powiedzieć na jego temat. :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skleroza zdarza się każdemu :P

      Usuń
  3. Również nie lubię tego typu opakowań :/ Najpierw 10 minut się męczę,żeby wydobyć kosmetyk,a na koniec i tak wypada on nie tam gdzie trzeba :/
    Po Twojej recenzji mocno się zastanowię czy na pewno warto go kupić,bo miałam w planach to zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie opakowania to zmora :P

      Usuń
  4. Hmm no szkoda, że się nie sprawdził.. Niby chwilowe ale to bez sensu

    OdpowiedzUsuń
  5. oczywiscie i ja marzę o pięknych i wielkich (w granicach rozsądku, rzecz jasna) ustach, ale chyba po ten kosmetyk bym nie sięgnęła :) opakowanie i mnie by denerwowało chociaż z daleka wygląda trochę jak błyszczyk w tubce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda z wyglądu trochę przypomina błyszczyk :P Wielkie usta to nic pięknego :P

      Usuń
  6. Osobiście nie ciągnie mnie do tego typu kosmetyków :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyśliłam się Zebro :P

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam tego typu preparatów, ale mysle, że takie chwilowe rozwiązania, a do tego jeszcze problematyczne w stosowaniu są nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam małe usta które są moim kompleksem i doszłam już do wniosku, że chyba pozostaje mi prawdziwa strzykawa... a jak już przy strzykawie jestem, to ta na opakowaniu mnie przeraziła, spodziewałam się igły na kolejnych zdjęciach haha :D
    zapraszam http://insomniacmakeup.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam, znam, ale u mnie zadziałał inaczej. Efekt dopiero czułam z upływem dni, a tak to jak błyszczyk klejący nieco.....

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że nie zrobi totalnie nic, ale jednak :)

    OdpowiedzUsuń
  11. już widziałam recenzję tego produktu i była podobna do Twojej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przydałoby się moim warom :D Ale nie jestem przekonana do tego typu kosmetyków, boję się uczulenia, więc nie kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam wypełniacz zmarszczek loreal oczywiście nic działał, ale dobrze nawilżała. Taki krem zawsze coś daje, ale nie oczekujmy cudów.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wierzę w takie cuda, poza tym to sztuczne ;) Naturalne usta są piękne, a każde można ładnie pomalować, podkreślić i są piękne:)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka