Bo ja jestem z edycji limitowanej proszę Pani!






                Gdy słyszę Balea pierwsze, co przychodzi mi na myśl to żel pod prysznic. No właśnie i dziś o takim jednym małym limitowanym gagatku będzie.








Nie kupuję żeli przez internet chodź są dostępne w różnych sklepach internetowych. Zawsze kupuję je na jednym stoisku pseudo rynku. Czemu pseudo? Wiele bud wiele rzeczy, ale nie jest to rynek. Żel kupiłam za 6 zł i inne z limitowanej też mam, ale nie przyznaję się do nich głośno.









Gagatek umieszczony jest w typowej butelce dla żeli, gdy końcówkę mam wystarczy przewrócić do góry dupką. I zawsze mogę wykorzystać go do końca (bez podtekstów). Zamknięcie typu klik, czyli standardowe i oczywiście typowa etykieta dla tej marki. Jest to jeden z lepszych umilaczy jesiennych pryszniców. Zapach naturalny bardziej pomarańczowym z domieszką jakąś dziwną, ale przyjemną dla zmysłu. Pieni się bardzo dobrze a zarazem bardzo wydajny. Niestety zapach nie utrzymuje się na skórze po prysznicu. Hm a może z tej serii znajdę balsam? 


25 komentarzy:

  1. Też lubię takie umilacze. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam już w żele Balea - żaden nie utrzymuje się później na ciele :(

    OdpowiedzUsuń
  3. mam ten żel i pachnie cudownie, ja jestem zauroczona nim, do tego po prysznicu w łazience czuć go jeszcze przez jakiś czas. Szczerze mówiąc nie widziałam w DM balsamu z tej serii ale w Czechach jest on ubogi, za 2 tyg będę w Berlinie to zerknę czy jest coś więcej niż sam żel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tej serii nie ma balsamu, jedynie dezodorant :)

      Usuń
  4. bardzo lubię zapach tego żelu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie jakos zele Balea nie kusza, aby zamawiac w ciemo;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja uwielbiam Baleę! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i zapach jest rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie umilacze kąpielowe ale dostępność na te z Balea
    ogranicza mnie do tych z pobliskich sklepów. =/

    OdpowiedzUsuń
  9. Synonimem dla nazwy Balea, nie. Może inaczej myślę Balea myślę bubel... 6 pln to widzę że taniej u Ciebie ja pamiętam babka miała ok 8 - 9 złotych te perełki. Zapach wanili lubię ale marki Balea już nie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go (i inne z tej limitki) w zapasie ;) Ale po pierwszych próbach zapachowych ten właśnie wydał mi się najprzyjemniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak będę w przyszłe wakacje w DM - dorwę go ! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. och, zazdroszczę możliwości przetestowania!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawe czy siostra mi go kupi i wyśle - mam nadzieję że tak ;)
    Jestem zainteresowana całą limitowaną serą jak i reszty produktów z Balea .

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze fajnie by było aby jakiś żel pozostawił zapach na skórze :) Moje też takie są

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wielką ochotę na tą limitkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie miałam jeszcze żadnego żelu pod prysznic Balei :)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie jakoś nigdzie ich nie widziałam, nawet na ,,rynku" :D a szkoda bo od dawna za mna chodza :(

    OdpowiedzUsuń
  18. mam na niego chrapkę:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Generalnie chyba wszystkie tanie żele nie utrzymują na ciele zbyt długo :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Buteleczka z tyłu wygląda troszkę na męski żel :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Marzy mi się ta nowa edycja limitowana!

    OdpowiedzUsuń
  22. Odkąd go zobaczyłam intryguje mnie zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapach musi być ładny :), muszę w końcu zamówić sobie kilka tych żeli przez allegro.

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka