Organiczny wybuch!







                I nadeszła chwila, gdy słoiczek zaczął świecić pustką pierw były to małe prześwity. Lecz te małe 50 ml opakowanie jej starczało aż albo tylko na cztery miesiące użytkowania. Tzn. się wklepywania macania i wąchania. Dr Organic firma, która przez totalny przypadek zawitała na jej półce, ale czy pozostanie przy tym kremie? Hmmm ale…
Ale…







Organiczny Krem na Dzień Owoc Granatu
Odżywczy krem stworzony na bazie organicznego granatu wzbogacony aloesem, wyciągiem z soku owocu granatu, gliceryną, wyciągiem z owoców japońskich, witaminą E, bobrkiem trójlistkowym i koenzymem Q10. Mocny przeciwutleniacz, który głęboko nawilża i przynosi ulgę suchej skórze, dając uczucie doskonałego komfortu. Ten produkt pomaga chronić skórę przed licznymi wpływami środowiska, poprawia jej elastyczność jednocześnie dając jej gładki, młodzieńczy i zdrowy wygląd.
 Składniki bioaktywne i organiczne:
-sok z aloesu
-gliceryna
-wyciąg z karagenu
-witamina E
-wyciąg z owoca granatu
-wyciąg z bobrka trójlistkowego
-koenzym Q10





                Krem zamknięty jest w słoiczku żaden upadek nie spowodował jego rozbicia i dobrze. Bo to gapa i łamaga zawsze rozwalająca coś. Po odkręceniu wyczuć można dziwną przyjemną woń. Dla jednych może być drażniąca, ale ma w sobie przyjemną nutę nie pachnie typowo by określić „pachnie jak... „. Nic z tych rzeczy!
                Idealny będzie dla osób poszukujących ciężkich kremów. Używany był podczas lekkich upałów, które szybko minęły i niewiele go potrzeba było by zapewnić buzi nawilżenie. A zimą? Idealny! I ochronił buzię przed mrozem i pod tapetę nadawał się. Nie ukrywam, że dobrze nawilża i w nosie miałam wszelkie zachwiania atmosferyczne nie straszny był śnieg deszcz i upał. Lecz jest jedno, ale! Trzeba uważać ile go się nakłada na buzię, bo gdy za dużo zaaplikowałam go niestety świeciłam się. Dlatego codziennie używałam go niewiele może i przez to starczał aż na tyle.







                Na lato nie zdecydowałabym się go zakupić. A kto nie zna tej firmy to zapraszam (klik).




10 komentarzy:

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka