Sreberko a na co ty pomagasz?







                Za górami za lasami znajdowała się mała paczka. Której zawartość zawitała w lodówce i w niej tam pozostawała. A czemu? Bo naturalny kolagen powinno się przechowywać w suchym, chłodnym i z dala od promieni słonecznych miejscu. Więc jedyne miejsce to lodówka i pośród mleka czekała i czekała na używanie. Co z tego wyszło?



Kto nie ma rozstępów nie wie, o czym mowa. No i cieszcie się! Tak mam tfu miałam rozstępy i denerwowało mnie to. Kupując krem na rozstępy oczekiwałam, że chodź trochę pomoże i mniej widoczne będą. Ah te nadzieje… Na marne wydane pieniądze, stracony czas i oczywiście złudne obietnice producentów. Kiedy dostałam pewnego meila z naborem do testów olałam go totalnie. Aż któregoś dnia wróciłam do niego przesłałam zdjęcie i udało się! Dostałam do testów kolagenu naturalny silver do ciała. Rozstępy miałam na nogach, więc mogłam zapomnieć o krótkich spodenkach czy też o krótszej sukience znacie to skądś? Pewnie tak.





Najważniejsze podczas używania tego specyfiku to regularność tak rano i wieczorem zaraz po prysznicu w lekko wilgotną skórę siedziałam i wklepywałam kolagen. Początkowo było ciężko o systematyczność z czasem zaczęło samo lecieć już z górki. Nie ważne czy wstawałam do pracy o 3 czy o 10 zawsze człapałam zaspana do lodówki. Wyciągałam gagatka i kładłam w łazience by nie zapomnieć o użyciu.  




Szukałam odpowiedzi na swoje pytania i z pomocą przyszła Pani Ula, która poprowadziła jak małe dziecko jak używać itp. Jestem blondynką i ulotka lekko skomplikowana była. Zresztą i tak gdzieś zaginęła. Najważniejsze podczas używania kolagenu jest spożywanie dużej ilości witaminy C jest niezbędna do syntezy kolagenu.



Na mokrą skórę nakładałam nie wielką ilość a gdy zaś za dużo nałożyłam delikatnie zaczynała powstawać biała pianka. Po aplikacji musiałam odczekać by wsiąkł i użyć balsamu. Bo gdy się go nie użyje podobno czuć ściąganie skóry nie wiem czy to prawda, bo unikałam tego jak ognia. Po pierwszym użyciu skóra była wygładzona lekko. A aktualnie? Cud! Rozstępów brak, jedynie gdy ktoś się bardzo dokładnie przyjrzy zauważy lekki ślad po nich. Ale kto będzie patrzał na moje nogi :D ha Nie pozostaje mi nic innego jak oczekiwać lata! Zapomniałam dodać, że były one świeże tzn. się czerwone.  


A tu zdjęcia przed i po. Lekkie obawy przed wstawieniem ich miałam ale raz się żyje. 





Produkt, o którym mowa znajduje pod tym linkiem (klik).




A testowałam dzięki   
 





10 komentarzy:

  1. Co za cudo. Mam 20 lat i spore rozstępy... ciężko mi uwierzyć, że coś na to może pomóc, ale zdjęcie robi naprawdę duże wrażenie. Gdybym miała tylko tyle pieniążków to od razu bym przetestowała, a tak muszę poczekać i to pewnie jeszcze z roczek czy dwa zanim uzbieram na taki zakup :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej działać od razu gdy są czerwone, bo później można jedynie je spłycić i nic więcej.

      Usuń
  2. Kolagen potrafi czynić cuda, niestety moje świeże już nie są, więc dla mnie brak nadziei ^_^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nadzieja że będzie je mniej widać. Zawsze trzeba być dobrej myśli ;)

      Usuń
  3. Wow efekt jest na prawdę widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowite. Musze sie szybko w niego zaopatrzyć. To bedzie jeden z najrozsadniejszych moich zakupow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi że będzie tylko pamiętaj by go używać regularnie :)

      Usuń
  5. O kurcze,faktycznie super efekt! U mnie rozstępów brak ale cellulit daje mi w kość:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro rozstępów brak to się ciesz! I na cellulit jest sposób ;)

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka