Osiem cząstek w jednej całości






Kremy BB to przeżytek? A nie wiem, bo raz użyłam i poleciał szarlatan do kosza na takie traktowanie zasługiwał. A był taki „boski” z opakowania, bo z działania bez komentarza. I pewnego pięknego grudniowego dnia dostałam krem brzmiał 8 w 1. I CC nie mylić mi tu ze sklepem obuwniczym, bo nic wspólnego z nim nie ma. Skoro CC i 8 w 1 to nie trudno domyśleć się, że będzie o marce Eveline ostatnio szukałam go w drogerii łatwe to nie było, bo zmienił swoją szatę graficzną. Nienawidzę się malować a czemu? Bo nie mogłam znaleźć odpowiedniego i idealnego podkładu a jak już znalazłam to nie mogłam innego dopełnienia znaleźć. I tak w kółko aż się poddałam do czasu. W rzeczywistości ten krem oddałam mojej M., ale podkradałam go i to coraz częściej. Opakowanie się skończyło, więc musiałam iść go szukać. Gdyby nie kobita z Hebe nie odnalazłabym go za dużo kosmetyków i za bardzo moje oczy latały po wszystkich kosmetykach. Dlatego unikam wizyt w tego typu sklepach, bo zawsze za dużo kasy wydam. A później portfel siedzi piszczy i płacze „Kaha ty się opamiętaj! Pusto u mnie w brzuszku!” coś w ten deseń.




Dzięki niemu nie muszę się malować do pracy, czemu? Idealnie wyrównuje koloryt buzi mej a na dodatek nie tworzy efektu sztucznej maski. A co najważniejsze nie widać bym się malowała no tak szczerze to się nie maluję ha. A tak po za wyrównaniem kolorytu jak działa? Brak zaczerwień, wygładzona buzia, nie błyszczę się, nie zapycha porów i zresztą mogłabym tak pisać i pisać. Skoro kupiłam go i cały czas używam samo za siebie mówi.






Jeżeli zastanawiacie się nad lekkim i nie pozornym kremem to polecam. Efekt naturalny gwarantowany. Tylko trzeba uważać, gdy ma się lekko wilgotne dłonie, bo nie raz niechcący smugę zrobiłam. A później się zastanawiałam, o co chodzi tym wszystkim ludziom że się tak na mnie gapią ha.






Miłego ;) nie zapycha porówgładzona buzia, nie błyszczę się i zresztą mogłą bym tak pisać i pisać.

14 komentarzy:

  1. ciekawa notka

    zapraszam do mnie http://iamemilias.tumblr.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam teo ani żadnego innego kremu CC. Ale skusiłaś, muszę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie przepadam za marką Eveline. Co bym nie miała od nich,zawsze mi się nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale za to inne marki Ci pasują ;)

      Usuń
  4. Kremów CC raczej nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama go używa i jest bardzo zadowolona. =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam tego kremu CC jako bazy :) Redukuje moje zaczerwienienia, no ale bez podkładu się nie obędzie. Jest suuuuuuper! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bez podkładu się obejdzie :P

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka