"Zegarek z różowego złota"










Podobno czas leczy rany ile w tym prawdy? Pomaga złagodzić i pogodzić się z porażką albo ze stratą ić i pogodzić się z porażką alez porażką alebo ze stratąbliskiej osoby, lecz nigdy nie uda nam się o niej zapomnieć. Zawsze gdzieś będzie tkwiła nam w pamięci i od czasu do czasu będziemy o niej wspominać. Czasu ucieka starzejemy się zakochujemy się zmarszczek przybywa a zegar dalej odlicza czas … Dlatego należy pamiętać by „DOBRZE WYKORZYSTAĆ CZAS, KTÓRY JEST CI DANY”. Gdy go nie wykorzystamy będziemy żałować i gdybać, co by było gdyby struś używał pilniczka by się uczesać itp. I tak w nieskończoność …






Zegar to motyw przewodni książki „Zegarek z różowego złota” R. P. Evans. Ta niepozornie lekka i krótka książka skrywa tajemnicę, jaką? Jest jej druga część! Więc by zrozumieć, dlaczego akurat ta historia trzeba przeczytać obydwie części. Opowiada ona o kawalerze posiadającym nie małą fortunę, którego czas wypełnia prowadzenie firmy oraz kolekcjonowanie zegarów. Zegary mają wypełnić pustkę w jego sercu oraz domu zapełnić czas i oszukać go, lecz do czasu. 



Zatrudniając młodą i skromną sekretarkę wszystko dla niego zmienia znaczenie. Nawet i zegary… Jak łatwo się domyśleć znajduje się tu wątek romantyczny kawaler zakochuje się w sekretarce ta w nim. Lecz każde boi się przyznać do swojego uczucia aż do momentu dziwnej sytuacji, jakiej tego nie zdradzę. Ale jedno i drugie speszone poczuło się a zarazem inaczej na siebie zaczęli spoglądać. Oczywiście, że będzie w tym wypadku ślub, ale i pewna niespodzianka, która została owiana tajemnicą. 



Davida i MaryAnne miłość zostanie wystawiona na wszelkie możliwe próby od bankructwa aż po śmierć. A wszystko przez wspominany „Zegarek z różowego złota”, o który tak pewien spadkobierca będzie próbował walczyć. Omamiony żądzą pieniędzy będzie zabijał i próbował odebrać to, co jemu się „należy”, lecz co z tego wyniknie? Takie rzeczy tylko w książce za dużo zdradzać nie będę.





Wystarczało, że jedna książka mnie urzekła Evansa i za każdym razem kupuję kolejną aż o zgrozo nie będę mieć, co czytać. Kupując „List” nie spodziewałam się, że będzie to kontynuacja „Zegarka z różowego złota”. A jaka jest książka? Pomimo swoich 300 stron bardzo szybko czyta się ją i wciąga coraz bardziej aż oderwać od niej ciężko. Bardzo łatwo przy niej zapomnieć o rzeczywistości… Znajdzie się w niej wątki miłosne dramatyczne jak i chwile wzruszenia.







C.d.n. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka