Brak tytułu






Robiąc porządki natykamy się często na rzeczy mocno zachomikowane. I nie ważne czy to jest w szafie z ubraniami, w kosmetykach czy też w kuchni. Jedno jest pewne zawsze będziemy zdziwieni, co zachomikowaliśmy. Tak należę do chomików i zawsze coś zachomikuję i gdy odnajduję przez przypadek rzeczy, których szukałam dawno temu wielkie zdziwienie „O znalazłam!”.




Wiem i pocieszam się tym, że nie tylko ja tak mam, ale większość moich znajomych. Nie o zachomikowanych ciuchach i zdjęciach będzie, lecz o kosmetykach. Które trzymam i trzymam doczekać się nie mogą by trafić tutaj i ujrzeć światło „dzienne”. Cztery marki cztery kosmetyki i cztery szybkie opinie. Czy kolorowe? To jedynie kredki i tęcza kolorowe są.






Natrafiłam na niego przez przypadek i musiałam go kupić. Czemu? To proste, bo kokosowy. Na szczęście była to miniaturka. Pachniał obłędnie, ale co z tego skoro działać nie działał. Tworzył na chwilę sztuczną otoczkę nawilżenia i po nim.






Co ja w nim widziałam? A już wiem kolor tak piękny kolor, który z buteleczki wręcz gadał do mnie „Bierz mnie!”. I kupiłam zabrałam ze sobą do domu pomalowałam pazury i… Po dwóch dniach odpryski. Więc sorry memory, ale swym urokiem mnie nie urzekniesz, ale twoje miejsce jest wśród beznadziejnych kolegów w kartonie.





Balea. Marka, którą wiele kobiet pokochało. Za co? Za zapachy. Nie oszukujmy się, ale mają obłędne, które uwodzą za nos i kręcą. Mgiełka do włosów/ ciała tak jej używałam w ciągu dnia dość często, bo niezbyt długo utrzymuje się. Lecz gwarantowany efekt jej to to, że inne dziewczyny chodziły za mną i pytały, „Czym ty tak pachniesz?”.  Na lato nie nadaje się kompletnie za ciężka jest. No chyba, że ktoś lubi słodkie zapachy to wtedy zmienia postać rzeczy.






Zawsze używam kremów pod oczy albo żeli zależy, co wynajdę w sklepie. Floslek nieznana mi całkiem marka więc postanowiłam dać jej szansę. Wtedy siedziałam dość długo przy sztucznym oświetleniu oraz przed komputerami, więc wzrok mój był narażony na różne przedziwne rzeczy. I dziwne rzeczy z nimi się działy od łzawienia po całe czerwone ślepia jak u królika. Żel przeznaczony dla takich właśnie osób. Jak działał? Całkiem całkiem wręcz bardzo dobrze, bo ustąpiły uciążliwe łzawienia itp. Chodź małe opakowanie to było starczał na ponad dwa miesiące. 



Copyright © Sklerotyczka