30 sie 2015

By stopy dopieścić nie trzeba cudów!



               Peelingu używam do ust, ciała, rąk i sporadycznie wręcz po macoszemu do stóp. No chyba, że pewnego pięknego dnia uznamy, że sezon zbliża się nawiedzamy kosmetyczkę i chcemy mieć piękne zadbane stopy. Ale o stopy warto dbać również poza sezonem, dlaczego? By w późniejszym czasie móc samemu doraźnie lub na dłuższą metę dbać o nie samemu. 

17

29 sie 2015

Mini max o num 688











Bordowe, czerwone, niebieskie, satynowe oraz matowe. Siedzą na półce i uśmiechają się wręcz machają i zachęcająco wołają "Użyj mnie!". Czasem z przyzwyczajenia sięgnąć warto po czerwień, która jest klasykiem nad klasykami i zazwyczaj to ona króluje na paznokciach kobiet. Lecz garstce chce się malować paznokcie, bo wygodniej iść do kosmetyczki na hybrydy. 
Nie miałam ich, więc się nie wypowiadam. No nie znam się i tyle. Wracając do lakierów przez dwa dni chodziłam z jedną ręką pomalowaną, bo nie mogłam zdecydować się na kolor i każdy pazur miał inny kolor. Tak zachowywałam się przez chwilę jak trochę podstarzała nastolatka hahahaha.
Wybór padł na klasyk faceci by ten kolor nazwali czerwony, ale nie to jest bordo!



10

27 sie 2015

Jak wieczorami dbasz o nią?









Dbając o nią odpowiednio będzie wyglądać tak jak o nią dbamy. Zazwyczaj tylko z rana ją pielęgnujemy używając odpowiednich kremów na dzień, różnej maści pianek do oczyszczania albo i też miceli. Używanie kremów na noc jest tak samo ważne jak na dzień, dlaczego? Bo w nocy nasza skóra również pracuje. Potrzebuje odpowiedniego nawilżenia a najważniejsze w dbaniu o nią jest regularność. Chodź wiadomo jak to z nią bywa... 
Czasem wszystko idzie o kant tyłka rozbić no, bo smarujemy się raz na tydzień. A bo kremu znaleźć nie mogłam a to, że zapominam. Ale skoro skleroza to twa siostra rodzona to polecam napisać sobie na lustrze "używaj kremu na noc". Wtedy na pewno wyrobisz w sobie nawyk regularności. 
Czasem najgłupsze wyjście z takiej sytuacji jest najlepszym. 







Znaleźć krem bez parafiny w sklepie Ziai graniczy z cudem. Byłam szukałam i poczłapałam dalej nie będę zapychać sobie buzi parafiną, która jest idealna dla stóp i dłoni. W supermarkecie znalazłam całe tony różnych kremów, ale tak łatwo nie było by znaleźć krem +20. Każde opakowanie w dłoń i mogłam poczuć się jak zawodowy grzebacz...
Dopiero po pół godziny od szukania znalazłam go! Pasował idealnie nadawał się na noc, był +20 i marki z napisem "made in Poland". Biorę! 
Lirene marka nieznana mi na maksa przyznaję się do tego bez bicia. Dopiero z dwa miesiące temu ją zaczęłam poznawać.







Co można znaleźć o kremie w internecie?
Nie mówię tfu nie piszę tu o innych blogach, lecz o informacjach podstawowych na temat tego kremu.



GŁĘBOKIE NAWILŻENIE. Formuła kremu zawiera składniki, które w podwójny sposób wpływają na długotrwałe nawilżenie skóry. Zatrzymują wodę w głębszych warstwach skóry, a jednocześnie intensywnie zmiękczają i uelastyczniają naskórek, zabezpieczając go przed przesuszeniem.
DZIAŁANIE KOJĄCE. Delikatne dla skóry składniki działają kojąco, łagodząc podrażnienia. Krem przywraca optymalny poziom nawilżenia, niwelując uczucie suchości oraz przywracając skórze komfort i zdrowy, promienny wygląd.
SKUTECZNA REGENERACJA. Składniki o właściwościach emolientowych tworzą na powierzchni skóry lipidową warstwę okluzyjną, która chroni przed uszkodzeniami i sprawia, że procesy odnowy i regeneracji przebiegają prawidłowo.

Efekty stosowania kremu:
• 93% NAWILŻENIE**
• 83% KOJENIE, ŁAGODZENIE**
• 63% REGENERACJA*
• 73% ELASTYCZNOŚĆ*

*Test IN VIVO – ocena po pierwszej aplikacji kremu.
**Test IN VIVO – ocena po 4 tygodniach stosowania.

BEZPIECZEŃSTWO i SKUTECZNOŚĆ potwierdzone w Laboratorium Naukowym Lirene.

Stosowanie: Krem nałożyć rano i wieczorem na oczyszczoną skórę twarzy i delikatnie wmasować. Idealny pod makijaż.








Umieszczony został w standardowym opakowaniu, czyli słoiczek. Który należy zużyć w ciągu sześciu miesięcy od otwarcia? Przy regularnym codziennym stosowaniu na noc wystarcza na dwa miesiące z lekkim hakiem. Konsystencja typowa jak dla kremu. Miłośniczki kremów o mocnych zapachach będą zawiedzione gdyż on pachnie bardzo delikatnie. 
Od kremu oczekiwałam by nawilżył moją buzię i naprawił lekkie przesuszenie spowodowane na niej. Tak kremy do cery problematycznej na dłuższą metę wysuszają lekko...
Po tygodniu lekkie poprawienie nawilżenia mogłam zauważyć. Ale się nie poddałam i dalej stosowałam go i?






Po dwóch miesiącach stwierdzam, że nawilżenie i ukojenie przyszło i nie odpuszcza. Niech tak pozostanie idealnie uzupełnia się z dwoma innymi kremami, które stosuje na dzień. O jednym z nich już tu pisałam klik a drugi czeka by go opisać. 

Trochę zdziwiłam się, bo jego cena standardowa to około 15 zł a mi udało go się zakupić za 11 zł.


11

20 sie 2015

Jedź, ja poczekam...











                 Wakacje. Upragniony urlop, na który zabierasz rodzinę. Wyczekujecie go z każdym zbliżającym się dniem i zaczynacie się pakować. By odwiedzić upragnione miejsce, na które odkładaliście ileś czasu pieniądze. Większość ludzi w okresie wakacyjnym zapomina, co oznacza definicja rodzina, co oznacza we współczesnym świecie? Taką informację bez trudu można odnaleźć w internecie „duchowe zjednoczenie szczupłego grona osób skupionych we wspólnym ognisku domowym aktami wzajemnej pomocy i opieki, oparte na wierze w prawdziwą lub domniemaną łączność biologiczną, tradycje rodzinną i społeczną”. Inaczej patrzy na to kościół, ale ta forma mafii nie interesuje mnie, bo pluję na nią... 






Rodzina to ludzie żyjący pod jednym dachem także do rodziny wliczany jest pies kot i inne zwierzaki. O ile takowe posiada się w domu. Są to przyjaciele na długie lata traktowani, jako członkowie rodziny i nie ważne, że nie umieją mówić wystarczy, że szczekają lub miałczą to ich mowa. Wierni oddani i w wpatrzeni w Ciebie chodź ty byś miał zły humor on zawsze przyjdzie wskoczy na kolana i da Ci siarczystego buziaka w tym gwarantowane obślinienie twarzy. Dobra ja tak mam ze swoim czworonogiem. 





Ale wracając do tematu urlopów i zwierzaków. Większość uważa ich za przyjaciół i członków rodziny do czasu, gdy przychodzi pora urlopów taki zwierzak zaczyna wadzić. I można zaobserwować z początkiem sezonu letniego ogłoszenia typu "oddam pięcioletniego psa w dobre ręce" albo "członek rodziny ma alergię kot ma 10 lat". I w tym momencie taki zwierzak dla takich ludzi nie jest przyjacielem do końca życia, lecz zbędnym sprzętem w domu wadzącym a zarazem był przez ten czas zwyczajną maskotką. Która chodziła cieszyła się na twój widok oczekiwała, gdy wrócisz z pracy czy też cieszyła się, gdy poświęciłeś jej chwilę uwagi? 





Nim zdecydujesz się na zwierzaka przemyśl to czy będziesz miał, z kim go zostawić podczas urlopu i czy dasz sobie radę z jego wychowaniem i karmieniem. Nie oszukujmy się, ale wielu właścicieli zwierzaków jest odpowiedzialnych, bo nie chce im się wychodzić na spacery ze zwierzakiem, zmieniać kuwety, brak czasu by poświęcić parę minut na zabawę albo, co gorsze nie karmią takiego zwierzaka. Bo to tylko zwierz, który żywi się wszystkim a że dziś obiadu nie ma to nie ma resztek. Resztkami można karmić świnie lub śmietniki, ale pies czy kot powinien dostawać normalne jedzenie nie ludzkie. Bo my mamy inne smaki one też i jesteśmy inni, nasze potrawy potrafią wyrządzić im krzywdę...
Tacy ludzie, co porzucają zwierzaka powinni zostać powieszeni nago na słupach wysokiego napięcia i czekać na swą śmierć. Tak samo jak zwierzak porzucony no chyba, że go ktoś znajdzie i przygarnie. Ale tak mało, kiedy jest gdyż zwierzęta porzucane są w lasach na śmietnikach czy też przy opuszczonych drogach. Określić takie zachowanie może jedno tylko słowo "kurwa mać!". 







Post by nie powstał gdyby nie pewna sytuacja, która niedawno miała miejsce. Umówiłam się ze swoją M, by przyjechała do mnie raptem dzwoni do mnie "Nie zgadniesz, co znalazłam przy ulicy". Przy dość ruchliwej ulicy został porzucony kociak tfu mała kotka, która ma może maksymalnie dwa miesiące. Chodziła błąkała się i ludzi zaczepiała do każdego podbiegała aż napotkała moją M., która tego małego kociaka zabrała do mnie. Sama osobiście nie mogłam jej zatrzymać z powodów osobistych.  Nie był to kociak podwórkowy, lecz domowy łapki czyste i nie bała się ludzi. Tylko przed samochodami uciekała...







Dziś mija pięć dni od jej znalezienia. Wielka obawa była czy starsza kotka ją zaakceptuje, ale się dogadują rozrabiają razem z jednej miski jedzą a mała jak była spokojna na początku tak stała się urwisem na całego. Szaleje wszystkiego ciekawa jest a i tak najwięcej śpi. No, bo to mały kociak w końcu jest. 

Nie każda historia musi się źle kończyć czasem są dobre i świat zwierzaka załamuje się w pewnej chwili. A zaraz nabiera kolorowych barw i sami zresztą wiecie. 





13

17 sie 2015

Balm Balm









           Różne specyfiki przeznaczone są do ust od balsamów aż po peelingi. Peelingi łatwo można samodzielnie wykonać w domu, ale zazwyczaj każdy no może nie każdy idzie do drogerii po ten produkt. Lecz jego znalezienie nie raz graniczy z cudem. 
Wiele pomadek do ust stosowałam, lecz mało, która spełniała me oczekiwania. A w zastraszającym czasie zjadam je wręcz...
Balm balm marka nieznana nowo odkryta, lecz gdyby nie wizyta w kiosku w życiu bym jej nie poznała. Czemu w kiosku? Bo do papierosów dostałam go dziwne, ale prawdziwe ha. 








W internecie można znaleźć różne rzeczy na temat tej marki, ale sami przeczytajcie:

Ten bezzapachowy balsam wyprodukowano z naturalnych składników,  pochodzących z upraw ekologicznych. Balsam ma wielorakie zastosowanie. Nadaje się do wygładzenia , nawilżenia, odżywienia i zmiękczenia nie tylko ust, ale także innych części ciała jak skórki, łokcie, policzki czy pięty. Balsam jest w 100 % ekologiczny i naturalny, nie zawiera absolutnie żadnych sztucznych dodatków, ani nawet naturalnych konserwantów. Balsam jest bezzapachowy, tak więc nie drażni noska i kubków smakowych przy jedzeniu, piciu i całowaniu.
Inaczej niż w przypadku konwencjonalnych balsamów do ust zawierających pochodne petrochemiczne, które tworzą nieprzepuszczalną warstwę na skórze uniemożliwiając jej normalne oddychanie, ten balsam jest z łatwością wchłaniany.







Generalnie powinien być używany, jako balsam do ust, ale zastosowanie ma ogromne. Może być używany, jako odżywka do rzęs czy też krem pod oczy. Można nim smarować skórki paznokci lub i też do brwi. Szczerze? Wypróbowałam jedynie go do skórek i nie działa jest to przereklamowane...





Umieszczony jest w malutkim opakowaniu, które zawiera 7 ml balsamu chodź nie nazywałabym go tak. Prawidłowo jest to masełko do ust, bo taką ma konsystencje maślaną. Niewielka ilość wystarczy na rozsmarowanie idealne na ustach sam zaś rozpuszcza się i tak lekko nie odpuszcza. 
Wracając do opakowania. Umieszczone są na nim delikatne napisy jedynie na nakrętce zachowane w stonowanej barwie mówiące, co możemy zastać wewnątrz. Sama aplikacja nie jest kłopotliwa, lecz dla innych kobiet może być. Dlatego iż umieszczony jest w słoiczku i by go wydobyć z wewnątrz trzeba palcem macać. Jak wiadomo większość preferuje pomadki lub balsamy w sztyfcie...





Ogromnym plusem jest brak zapachu oraz wydajność. Nie mam pojęcia jak zużyję jego w ciągu paru miesięcy skoro ubywa go minimalnie a termin ważności to pół roku. Więc pozostało mi tylko cztery miesiące. 





Zaraz po aplikacji usta stają się miękkie, nawilżone i miłe w dotyku. A później? Efekt ten utrzymuje się do trzech godzin maksymalnie.
Cena waha się między 17 a 20 zł, więc nie jest wygórowana jak za taki kosmetyk. 



12

15 sie 2015

Benedyktyński krem do stóp






           Na co dzień dbamy o dłonie, na co dzień i nie zważając, jaka pora roku jest.A to peeling czy też maska do dłoni i inne podobne zabiegi przeprowadzamy w domowym zaciszu lub relaksując się u kosmetyczki. Stopy? Zazwyczaj budzimy się i przypominamy sobie o nich wiosną i latem w tym czasie ze zmożoną aktywnością nacisk kładziemy o dbałość o nie. Dlaczego? Bo przecież trzeba będzie ubrać obuwie odkryte. I chcemy czy nie chcemy warto by były zadbane.







Wszelkiej maści peelingi robione w domu idą w ruch oraz kremy i systematyczne malowanie pazurów. A dość często gęsto kosmetyczka pomaga i przygotowuje nam stopy nie oszukujmy się, ale mało, komu chce się bawić i robić samemu stópki. Pewnym produktem wartym uwagi jest krem do stóp z masłem karite.





Informacje o produkcie:

Zawarty w kremie olej ze słodkich migdałów zmiękcza i wygładza szorstki naskórek stóp. Bogate w witaminy A, E i F Masło Shea, sprawia że skóra jest gładka, dobrze nawilżona i pokryta zabezpieczającym lipidowym filmem. Substancje zawarte w kremie chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry co poprawia jej elastyczność.

Dzięki zawartości substancji dezodoryzującej neutralizuje przykry zapach potu.

Systematyczne stosowanie kremu zapobiega pękaniu pięt, likwiduje zgrubienia oraz odżywia i nawilża skórę pozostawiając ją miękką i gładką.

Nie zawiera parabenów i sztucznych barwników.

Sposób użycia: stosować codziennie, wmasowując krem w umyte i wysuszone stopy.











pora roku jest. ment komórkowy Krem umieszczony jest  opakowaniu typu klik.   Zapach delikatny przyjemny stosowałam inny krem, lecz ze względu na zapach pożegnałam się z nim. Niestety, ale śmierdziela typowego nie z cierpiałam... 
Stosując go codziennie ważne by pamiętać o regularności dzięki niej tylko można zdobyć efekt, bo raz na trzy dni czy tydzień nie zdobędzie się żadnego efektu. Stosuję go regularnie od miesiąca plus minus. Pierwszy efekt, jaki rzucił się w oczy? Gładkie, miękkie i  nawilżone stopy. Pocenie się stóp niestraszne mi już nie ważne czy jest upał idę na długi spacer z psem i ubieram trampki czy adidasy w taką upalną pogodę. Mnie ten problem już nie dotyczy.  





Reszty z zapewnień producenta nie zauważyłam nie ukrywam, że pięt pękających nie miałam. Co do samego kremu to konsystencja typowa dla kosmetyków tego typu i najważniejsze wydajny jest. No chyba, że macie psa, który uwielbia zjadać kosmetyki to wtedy polecam trzymać go z dala od zwierzaka. Bo mój szaleje za nim nie wiem, co dają do niego, ale dobre to jest! Ha.

Ogólnie krem warty uwagi i jego cena też niewygórowana aż w szoku jestem, bo wynosi niecałe 15 zł za opakowanie. 



10

14 sie 2015

Szach i mat!







Szachy strategiczna gra planszowa, w której dominują kolory czarny i biały. Główną umiejętnością w tej grze to myślenie strategiczne oraz taktyczne. Kto z Was grywał w nie wie, co oznaczają słowa "SZACH MAT!". Za każdą rozgrywką towarzyszyły nie małe emocje i pytanie czy nam się uda wygrać?
Dziś nie chodzi o szachy, lecz o maty. I nie takie do spania, lecz o matowe lakiery Golden Rose. Mam ich kilka, lecz upodobałam jeden z nich.







Jak wiadomo kobieta powinna posiadać małą czarną w szafie oraz czerwony lakier. Mam, ale to za mało, więc czarny lakier uniwersalny do wszystkiego jest. I co z tego, że żar z nieba się leje? Moje pazury moja sprawa, jaki kolor mam na nich. 







Wiele informacji na temat tej serii znaleźć nie da się. Jedynie taką wzmiankę znalazłam:

Seria szybkoschnących lakierów do paznokci, które nadają jedyne w swoim rodzaju matowe wykończenie. Ze względu na zastosowaną formułę, która zapewnia unikalne matowe pokrycie, lakier może się szybciej ścierać. Producent zaleca częstsze nakładanie lakieru oraz stosowanie bazy, która przedłuży jego trwałość. 







Każdy z zawodników szachów ma od 30 do 60 sekund by zrobić kolejny ruch. Nie bez powodu wspominam o tym i zrobiłam nawiązanie do szachów, bo ten lakier tak samo szybko schnie. Wystarczy użyć jednej warstwy lakieru by mieć pożądany efekt bez żadnych zacieków czy prześwitów. Otrzymujemy matowy pazur z głęboką czernią idealny kolor. Więc jak jest z tym ścieraniem, o którym producent wspomina? Wytrzymują śmiało trzy dni na pazurach bez żadnego urazu. 





10

12 sie 2015

Chwila pielęgnacji z La Luxe (Facebook)







REGULAMIN ZABAWY


§ 1
POSTANOWIENIA OGÓLNE
1. Zabawa internetowa jest organizowana pod nazwą „Chwila z La Luxe” i jest zwana dalej: "ZABAWĄ".
2. Organizatorem zabawy jest blog 'Uroda kobiety nie mieszka w jej twarzy'. Fundatorem nagrody jest „Twoje Źródło Urody”
3. Zabawa prowadzona będzie za pośrednictwem portalu społecznościowego Facebook.
4. Zabawa rozpoczyna się w dniu 12,08.2015r. o godzinie 17:00 czasu polskiego i będzie trwać do dnia 26.08.2015r. do godziny 23:00 czasu polskiego.
5. Regulamin reguluje zasady i warunki udziału w Zabawie, prawa i obowiązki Organizatora oraz prawa i obowiązki osób biorących udział w Zabawie.
6. Udział w Zabawie jest dobrowolny i nieodpłatny.
7. Prawo do udziału w Zabawie przysługuje wyłącznie osobom spełniającym warunki uczestnictwa określone w Regulaminie §2 (osoby te zwane są w dalszej części regulaminu „Uczestnikami”).
8. Poprzez przystąpienie do Zabawy Uczestnik akceptuje w całości treść Regulaminu i zobowiązuje się do jego przestrzegania, jak również potwierdza, iż spełnia wszystkie warunki udziału w Zabawie.
9. Regulamin jest dostępny na stronie internetowej Organizatora pod adresem www.urodakobiety24.pl



§ 2
WARUNKI I ZASADY UCZESTNICTWA W ZABAWIE
1. Uczestnikiem Zabawy („Uczestnik”) może być każda osoba, która ma zarejestrowane konto na portalu społecznościowym Facebook.
2. Prawa uczestnictwa w Zabawie, jak i praw oraz obowiązków z nim związanych, w tym także prawa do żądania wydania uzyskanej w Zabawie nagrody czy innych roszczeń związanych z udziałem w Zabawie, Uczestnicy nie mogą przenosić na osoby trzecie bez uprzedniej, pisemnej zgody Organizatora.
3. Zadaniem w zabawie jest umieszczenie w komentarzu pod postem informującym o zabawie linku do piosenki/teledysku, który najlepiej ilustruje odpowiedź na pytanie „Jak widzisz pielęgnację kobiety?” Dodatkowo uczestnik powinien (po)lubić stronę Facebook Uroda kobiety nie mieszka w jej twarzy oraz Twojego Źródła Urody. Udostępnić na swojej tablicy publicznie zdjęcie konkursowe. Uczestnik może również zaprosić do zabawy swoich znajomych. Warunki te bez wyjątku muszą zostać spełnione w trakcie trwania zabawy.
4. Spośród wszystkich prawidłowych zgłoszeń wyłoniony zostanie jeden uczestnik, który zdobędzie nagrodę: zestaw składający się z luksusowy balsam do ciała pod prysznic oraz nawilżające mleczko micelarne do demakijażu twarzy i oczu 3 w 1.  Laureatów wyłoni przedstawiciel Organizatora. Wyniki zostaną ogłoszone na fanpage Uroda kobiety nie mieszka w jej twarzy na portalu Facebook nie później niż siedem dni po terminie zakończenia przyjmowania zgłoszeń do udziału w Zabawie.



§ 3
NAGRODY
1. Wyłoniony przez Organizatora Uczestnik Zabawy otrzyma jeden zestaw kosmetyków, wśród których znajdują się kosmetyki marek takich jak :La Luxe Paris..
2. Upominek zostanie wysłany w nieprzekraczalnym terminie 45 (czterdziestu pięciu) dni roboczych od ogłoszenia wyników Zabawy na adres przekazany Organizatorowi.
3. Jedna osoba może zdobyć upominek tylko raz w ramach całej Zabawy.
4. Wszelkie wątpliwości dotyczące zasad Zabawy, postanowień jej Regulaminu i ich interpretacji rozstrzyga Organizator.
5. Dane osoby (nazwa na portalu Facebook), która otrzyma upominek zostaną opublikowane na stronie:
https://www.facebook.com/UrodaKobiety
6. W przypadku niezgłoszenia się wyłonionej osoby i nieprzesłania przez nią adresu do wysyłki upominku w terminie siedmiu dni od ogłoszenia wyników, upominek pozostanie do wyłącznej dyspozycji Organizatora.
7. Nagrody wysyłamy tylko na terenie Rzeczypospolitej Polskiej.



§ 4
DANE OSOBOWE UCZESTNIKÓW ZABAWY
1. Warunkiem odebrania Upominku za udział w Zabawie jest przesłanie swoich prawdziwych danych osobowych, tj.: imienia, nazwiska oraz adresu, na który ma zostać dostarczony Upominek, w sposób określony przez Organizatora w ogłoszeniu wyników Zabawy.
2. Przystępując do Zabawy i akceptując niniejszy Regulamin Uczestnik wyraża także zgodę na przetwarzanie podanych przez niego danych osobowych przez Organizatora na potrzeby Zabawy (ustawa o ochronie danych osobowych z dn. 29.08.1997 r. Dz. U. Nr 133 poz. 833 z późn. zm.).
3. Dane przekazane Organizatorowi w celu realizacji odbioru upominku nie są gromadzone i wykorzystywane do innych celów a w szczególności przekazywane innym podmiotom gospodarczym poza Organizatorem. Niezwłocznie po dostarczeniu upominku dane te zostaną usunięte.



§ 5
POSTANOWIENIA KOŃCOWE
1. Organizator jest uprawniony do zmiany postanowień niniejszego Regulaminu w dowolnym czasie, o ile nie wpłynie to na pogorszenie warunków uczestnictwa w Zabawie. Dotyczy to w szczególności zmian terminów poszczególnych czynności, które należy wykonać by wziąć udział w Zabawie oraz zmian w specyfikacji upominku. Regulamin obowiązuje od czasu opublikowania go na stronie www.urodakobiety24.pl
2. Organizator zastrzega sobie prawo do przerwania lub odwołania konkursu bez podania przyczyn.
3. Właściciel portalu społecznościowego Facebook jest całkowicie zwolniony z odpowiedzialności za przebieg wyżej wymienionej Zabawy.

4. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, wspierany, administrowany oraz stowarzyszony z portalem społecznościowym Facebook.




0

8 sie 2015

LA LUXE żurawina & cytryna w akcji






La luxe marka stworzona specjalnie dla sieci Biedronka i Lidl. Swymi opakowaniami przypominają kosmetyki Eveline, które znajdziemy w każdej drogerii. Czy coś różni te dwie firmy? Tak cena i dostępność reszta kosmetyku jest taka sama nawet i skład. Więc czy tańsze oznacza gorsze? Oczywiście, że nie, ale są wyjątki, które trzymają się tej reguły i wolą wydać więcej.
Z balsamami pod prysznic miałam wcześniej do czynienia pierwsze dwa były marki Balea. Po pierwszym użyciu wylądowały w koszu na śmieci efekt mleczka do czyszczenia prysznica gwarantowany. Tyłek po ich użyciu mnie bolał upadki pod prysznicem bywają bolesne grunt, że zębów nie straciłam…







Dość sceptycznie podeszłam do użycia tego balsamu i jeszcze ten zapach głoszący „żurawina i cytryna”. W żelu pod prysznic żurawina dość ciężka jest, ale w połączeniu z cytryną genialna! Lekki zapach, który utrzymuje się dłuższy czas na skórze przyjemne dla zmysłu węchu.
Samo opakowanie wygodne zaopatrzone w dyspenser, który ułatwia pod prysznicem aplikację. Jeżeli chcemy zabrać go w podróż to bez obawy, że wyleje nam się w torbie gdyż posiada opcję zamknięcia i otwarcia. Pojemność jednego opakowania to aż 325 ml.








Luksusowy jak się sprawdzasz w rzeczywistości? Przyzwyczajona jestem, że producenci naobiecują cudów na kiju i jeszcze, że baobab wyroście pod oknem itp. W tym wypadku zaskoczona byłam. Efektu mleczka do czyszczenia nie zastałam ani jednej wywrotki nie zaliczyłam.





Nie wielka ilość wystarczy by zapewnić skórze miękkość i nawilżenie na długi czas. O zapachu już wspominałam, więc powtarzać się nie będę. Zaoszczędza nasz czas stracony w łazience i wydajny. Chodź nie drogi może kosztuje maksymalnie 10 - 12 zł.





Wiele kobiet nie docenia marki Eveline, ale mam nadzieję, że niedługo to się zmieni. Jak najbardziej polecam ten balsam pod prysznic. Znacie ten kosmetyk? ukso



22

7 sie 2015

"Fragmenty"





Urodzona 1926 roku w dzień dziecka zodiakalny bliźniak. Ale bliźniaka nie posiadała, lecz całkiem inne oblicze. Inne niż wykreowały media i ludzie postrzegali ją, jako nierozgarniętą i roztrzepaną blondynkę. Mężczyźni zaś widzieli w niej symbol seksu zabawną blondynkę oraz kobietę dobrą na raz. Naprawdę nazywała się Norma Jeane Martenson znana wszystkim pod pseudonimem artystycznym Marilyn Monroe.
Była setki tysięcy razy fotografowana, jako tryskająca szczęściem energią seksapilem pin-up girl, lecz jaka była naprawdę?


8

5 sie 2015

Używasz czy udajesz że używasz?









Większość osób z wakacjami kojarzy z rozwrzeszczanymi dzieciakami pod oknami mniejszym tłokiem w autobusach i złocistą opalenizną.
Rozwrzeszczanych dzieci pod oknami nie ma siedzą i marudzą w domu „Mamo oddaj tableta” albo „Nie ja nigdzie nie idę chcę obejrzeć tą bajkę”. Sorry, ale taki klimat mamy… Albo bezstresowo dzieci są wychowywane, bo musi być pieszczone jak jajko Dantego.







Mniejszy tłok w autobusach jest, ale jedynie wtedy, gdy nie jest to kierunek plaża albo centrum miasta. To nawet i z tyłkiem jest gdzie usiąść. Wakacje to czas gdzie babcie nie mogą marudzić, że z plecakami dzieciaki jeżdżą, chodź w komunikacji miejskiej panuje zakaz by taki mieć na plecach to i tak go nie przestrzegają. Dlaczego? Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Albo nauka alfabetu i przymusowe przeczytanie jakiejkolwiek obowiązkowej lektury przez dziecko. A z tym to już ciężko ciężko…







Złocista opalenizna to coś, co każdy obywatel pragnie no chyba, że jest się czarno brązowym skwarkiem wylegującym się na plaży by móc wpisać na Facebooku „ jestem na plaży”. Nie raz leżąc na piekielnym słońcu zapominamy o filtrach ochronnych a co najważniejsze by stosować je regularnie. Kluczem do sukcesu jest regularność chodź w niektórych przypadkach „myślenia”, jeżeli wywalę pół tubki kosmetyku to nie muszę się cały dzień smarować. Ależ oczywiście i poparzenie słoneczne murowane… Karetka przyjedzie i zabierze. Ale pierw poleciłabym na oddział transplantologii by przeszczepić temu „mózgowcowi” móżdżek cielęcy. Może wtedy zaskoczy, co trzeba …





Nie ważne czy siedzimy na plaży czy idziemy przez miasto warto nasmarować się balsamem czy też z mleczkiem przeznaczonym do opalania. Bo raczej nikt nie lubi „przyjemnego” zapachu spalonej skóry i pieczenia. Oczywiście nie chodzi o mięso pieczone, lecz o naszą skórę.






Sama zaś używam, na co dzień balsamu z filtrem 50 nie wyleguję się na plaży, bo nie umiałabym siedzieć plackiem i świecić tyłkiem. To nie dla mnie zdecydowanie!
Zbyt blada jestem i zaraz byle, jaki promień słoneczny chwyta i maluje czerwone ślady, więc wolę się zabezpieczyć i chuchać na zimne. Nie kosztuje więcej niż 25 zł a każdego może ochronić przed poparzeniami szczególnie w taką pogodę, jaka aktualnie panuje.
Ulubiony kosmetyk? Nie, ale ochronna musi być. 

Ciekawe czy wy pamiętacie o takich balsamach by używać? 




14
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.