Benedyktyński krem do stóp






           Na co dzień dbamy o dłonie, na co dzień i nie zważając, jaka pora roku jest.A to peeling czy też maska do dłoni i inne podobne zabiegi przeprowadzamy w domowym zaciszu lub relaksując się u kosmetyczki. Stopy? Zazwyczaj budzimy się i przypominamy sobie o nich wiosną i latem w tym czasie ze zmożoną aktywnością nacisk kładziemy o dbałość o nie. Dlaczego? Bo przecież trzeba będzie ubrać obuwie odkryte. I chcemy czy nie chcemy warto by były zadbane.







Wszelkiej maści peelingi robione w domu idą w ruch oraz kremy i systematyczne malowanie pazurów. A dość często gęsto kosmetyczka pomaga i przygotowuje nam stopy nie oszukujmy się, ale mało, komu chce się bawić i robić samemu stópki. Pewnym produktem wartym uwagi jest krem do stóp z masłem karite.





Informacje o produkcie:

Zawarty w kremie olej ze słodkich migdałów zmiękcza i wygładza szorstki naskórek stóp. Bogate w witaminy A, E i F Masło Shea, sprawia że skóra jest gładka, dobrze nawilżona i pokryta zabezpieczającym lipidowym filmem. Substancje zawarte w kremie chronią i wzmacniają cement komórkowy warstwy rogowej skóry co poprawia jej elastyczność.

Dzięki zawartości substancji dezodoryzującej neutralizuje przykry zapach potu.

Systematyczne stosowanie kremu zapobiega pękaniu pięt, likwiduje zgrubienia oraz odżywia i nawilża skórę pozostawiając ją miękką i gładką.

Nie zawiera parabenów i sztucznych barwników.

Sposób użycia: stosować codziennie, wmasowując krem w umyte i wysuszone stopy.











pora roku jest. ment komórkowy Krem umieszczony jest  opakowaniu typu klik.   Zapach delikatny przyjemny stosowałam inny krem, lecz ze względu na zapach pożegnałam się z nim. Niestety, ale śmierdziela typowego nie z cierpiałam... 
Stosując go codziennie ważne by pamiętać o regularności dzięki niej tylko można zdobyć efekt, bo raz na trzy dni czy tydzień nie zdobędzie się żadnego efektu. Stosuję go regularnie od miesiąca plus minus. Pierwszy efekt, jaki rzucił się w oczy? Gładkie, miękkie i  nawilżone stopy. Pocenie się stóp niestraszne mi już nie ważne czy jest upał idę na długi spacer z psem i ubieram trampki czy adidasy w taką upalną pogodę. Mnie ten problem już nie dotyczy.  





Reszty z zapewnień producenta nie zauważyłam nie ukrywam, że pięt pękających nie miałam. Co do samego kremu to konsystencja typowa dla kosmetyków tego typu i najważniejsze wydajny jest. No chyba, że macie psa, który uwielbia zjadać kosmetyki to wtedy polecam trzymać go z dala od zwierzaka. Bo mój szaleje za nim nie wiem, co dają do niego, ale dobre to jest! Ha.

Ogólnie krem warty uwagi i jego cena też niewygórowana aż w szoku jestem, bo wynosi niecałe 15 zł za opakowanie. 



10 komentarzy:

  1. Masz rację, o stopy dbamy zdecydowanie mniej niż np. o dłonie. Tego kremu nie znam, ale wydaje się ciekawy. Ja obecnie używam Planeta Organica, całkiem fajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale o pielęgnacji stóp zazwyczaj ludzie przypominają sobie wiosną i latem... Planeta Organica nie znam, ale może kiedyś poznam z ich serii jakiś kosmetyk ;)

      Usuń
  2. Sama musze zaopatrzyc sie w jakis kremik do stóp bo faktycznie warto, żeby nóżki były odpowiednio nawilżone i zadbane jak reszta ciała, a często o nich zapominamy :( Super wpis!
    Pozdrawiam, Monika + Obserwuje :)
    Zapraszam na naszego bloga, którego prowadzę wraz z chłopakiem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba trzeba :) Bo warto dbać o stopy cały rok i bez względu czy jest sezon czy nie ma :P
      Dzięki :)

      Usuń
  3. Ja się staram dbać o stopy cały rok :) Już się przekonałam kilka razy, że doprowadzenie ich do porządku po zbyt długim "olewaniu sprawy" jest dość kłopotliwe :P Teraz używam kremu z Shefoot, z którego też jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiesz doskonale o czym piszę ;) O Shefoot słyszałam dużo ale nie używałam :P

      Usuń
  4. Nigdy o nim nie słyszałam:) dobrze, ze niezłe sie sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka