Jak gwiazdy na niebie ...





Nie wszystko, co piękne dostrzegamy to od razu. Czasem musi płynąć trochę czasu by spostrzec, co nas otacza i dać się uwieść. Nie tylko zmysłom, lecz wszelkiemu innemu dziwactwu. 
I tak małe coś stało i czekało aż się doczekało. Na pazurach zaczął gościć coraz częściej aż doczekał się by go pokazać. Lato zazwyczaj wszystkim kojarzy się z letnimi żywymi kolorami. Pięknie to brzmi. Lecz czy noc jest też taka piękna kolorowa? Otóż nie. Jest ciemna na jej kołderce migoczą miliony gwiazdek. Jedne spadają inne tworzą się przez sztuczne oświetlenie w specjalnym efekcie albo odbłysk latarni ulicznych... Noc generalnie kojarzy mi się ze spokojem, mrokiem oraz gwiazdkami. I taki sam jest on, on, czyli? Lakier O.P.I. By Nicole. 








Na pierwszy rzut oka widać pewną tajemnicę w nim skrywaną i widać to nie tylko w dziwnym kształcie buteleczki, lecz również po kolorze. Skojarzenie z tą tajemnicą nasuwa jedno mi na myśl, że kiedyś błyszczeć trzeba i nie ważne, kiedy. 
Kolor niepozornie wygląda, lecz pod wpływem promieni słonecznych błyszczy jak gwiazdka prawdziwa. W buteleczce wygląda tak samo jak na paznokciach. Jedna warstwa wystarczy na idealne pokrycie płytki i bez obaw o dziwne zacieki itp. Nic z tych rzeczy nie przytrafiło mi się z nim. 





          Ile wytrzymuje na paznokciach? Ciężko to określić, bo inaczej zachowuje się bez topu a inaczej z topem, ale pewne jest jedno pięknymi pomalowanymi paznokciami można się cieszyć aż pięć dni. Z topem trochę dłużej wytrzymuje.
I nie ważne czy codziennie zmywam naczynia czy też inne prace domowe wykonuje on nie odpryskuje. 









Zmywanie nie jest proste, ale cierp ciało jak chciało. Więc to już kwestia przyzwyczajenia do ciężkiego zmywania lakierów z brokatem. Dlatego mam tylko ten jeden, bo jemu mogę darować to, że jest taki oporny na zmywacz nadrabia to wyglądem. 












Copyright © Sklerotyczka