LA LUXE żurawina & cytryna w akcji






La luxe marka stworzona specjalnie dla sieci Biedronka i Lidl. Swymi opakowaniami przypominają kosmetyki Eveline, które znajdziemy w każdej drogerii. Czy coś różni te dwie firmy? Tak cena i dostępność reszta kosmetyku jest taka sama nawet i skład. Więc czy tańsze oznacza gorsze? Oczywiście, że nie, ale są wyjątki, które trzymają się tej reguły i wolą wydać więcej.
Z balsamami pod prysznic miałam wcześniej do czynienia pierwsze dwa były marki Balea. Po pierwszym użyciu wylądowały w koszu na śmieci efekt mleczka do czyszczenia prysznica gwarantowany. Tyłek po ich użyciu mnie bolał upadki pod prysznicem bywają bolesne grunt, że zębów nie straciłam…







Dość sceptycznie podeszłam do użycia tego balsamu i jeszcze ten zapach głoszący „żurawina i cytryna”. W żelu pod prysznic żurawina dość ciężka jest, ale w połączeniu z cytryną genialna! Lekki zapach, który utrzymuje się dłuższy czas na skórze przyjemne dla zmysłu węchu.
Samo opakowanie wygodne zaopatrzone w dyspenser, który ułatwia pod prysznicem aplikację. Jeżeli chcemy zabrać go w podróż to bez obawy, że wyleje nam się w torbie gdyż posiada opcję zamknięcia i otwarcia. Pojemność jednego opakowania to aż 325 ml.








Luksusowy jak się sprawdzasz w rzeczywistości? Przyzwyczajona jestem, że producenci naobiecują cudów na kiju i jeszcze, że baobab wyroście pod oknem itp. W tym wypadku zaskoczona byłam. Efektu mleczka do czyszczenia nie zastałam ani jednej wywrotki nie zaliczyłam.





Nie wielka ilość wystarczy by zapewnić skórze miękkość i nawilżenie na długi czas. O zapachu już wspominałam, więc powtarzać się nie będę. Zaoszczędza nasz czas stracony w łazience i wydajny. Chodź nie drogi może kosztuje maksymalnie 10 - 12 zł.





Wiele kobiet nie docenia marki Eveline, ale mam nadzieję, że niedługo to się zmieni. Jak najbardziej polecam ten balsam pod prysznic. Znacie ten kosmetyk? ukso



22 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze żadnego balsamu pod prysznic, zaintrygował mnie zapach tego kosmetyku

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie nakładanie balsamu po to, żeby go spłukać to żadna oszczędność czasu. Firmę Eveline nawet lubię, czasami coś tam kupuję z ich oferty, ale do tego typu produktów ciężko mi się przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla Ciebie to strata czasu dla mnie nie :P bo gdy czasu rano mam mało to nie lubię czekać aż balsam się wchłonie i idę na łatwiznę totalną :D Cieszy mnie to :) Może kiedyś się przekonasz kto wie ;)

      Usuń
  3. miałam ich balsam kakaowy, bardzo fajny. tej wersji nie znam, ale nuty zapachowe mnie zaciekawiły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kakaowego nie znam :P ale mam migdałowy jeszcze :D

      Usuń
  4. nie znam tego balsamu pod prysznic ale koniecznie muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla takiego leniuszka jak ja balsam pod prysznic jest idealnym rozwiązaniem. Tego produktu jednak nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam balsamy pod prysznic! Z Eveline miałam wersję z masłem kakaowym, chętnie kupię jej tańszą wersję jak znajdę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez problemu znajdziesz w Biedronce i Lidlu :)

      Usuń
    2. No właśnie wcale nie tak bez problemu - u mnie ich nie widziałam ani w Biedronce ani w Lidlu.

      Usuń
    3. Aż dziwne bo to seria stworzona dla nich. Ale w Rossmannie znajdziesz taki sam balsam tyle że z napisem Eveline i koło 15 zł kosztuje. A nic się składem nie różni od tego.

      Usuń
    4. Wiem że się nie różni, bo jest produkowane przez Eveline :) Ale u mnie w Biedronce i Lidlu ich na razie nie ma, choć pewnie się pojawią. A ten od Eveline już miałam, nawet dwa razy :)

      Usuń
    5. :) Dziwne bo u mnie jest :P ale może to kwestia paru dni u Ciebie i będzie również :)

      Usuń
  7. Bardzo lubię balsamy pod prysznic, ale z Eveline nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy jeszcze nie próbowałam żadnego balsamu pod prysznic, ale za to zdjęcia przepiękne... Miodzio ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś spotkasz i wypróbujesz ;) A dzięki :*

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka