LA LUXE żurawina & cytryna w akcji






La luxe marka stworzona specjalnie dla sieci Biedronka i Lidl. Swymi opakowaniami przypominają kosmetyki Eveline, które znajdziemy w każdej drogerii. Czy coś różni te dwie firmy? Tak cena i dostępność reszta kosmetyku jest taka sama nawet i skład. Więc czy tańsze oznacza gorsze? Oczywiście, że nie, ale są wyjątki, które trzymają się tej reguły i wolą wydać więcej.
Z balsamami pod prysznic miałam wcześniej do czynienia pierwsze dwa były marki Balea. Po pierwszym użyciu wylądowały w koszu na śmieci efekt mleczka do czyszczenia prysznica gwarantowany. Tyłek po ich użyciu mnie bolał upadki pod prysznicem bywają bolesne grunt, że zębów nie straciłam…







Dość sceptycznie podeszłam do użycia tego balsamu i jeszcze ten zapach głoszący „żurawina i cytryna”. W żelu pod prysznic żurawina dość ciężka jest, ale w połączeniu z cytryną genialna! Lekki zapach, który utrzymuje się dłuższy czas na skórze przyjemne dla zmysłu węchu.
Samo opakowanie wygodne zaopatrzone w dyspenser, który ułatwia pod prysznicem aplikację. Jeżeli chcemy zabrać go w podróż to bez obawy, że wyleje nam się w torbie gdyż posiada opcję zamknięcia i otwarcia. Pojemność jednego opakowania to aż 325 ml.








Luksusowy jak się sprawdzasz w rzeczywistości? Przyzwyczajona jestem, że producenci naobiecują cudów na kiju i jeszcze, że baobab wyroście pod oknem itp. W tym wypadku zaskoczona byłam. Efektu mleczka do czyszczenia nie zastałam ani jednej wywrotki nie zaliczyłam.





Nie wielka ilość wystarczy by zapewnić skórze miękkość i nawilżenie na długi czas. O zapachu już wspominałam, więc powtarzać się nie będę. Zaoszczędza nasz czas stracony w łazience i wydajny. Chodź nie drogi może kosztuje maksymalnie 10 - 12 zł.





Wiele kobiet nie docenia marki Eveline, ale mam nadzieję, że niedługo to się zmieni. Jak najbardziej polecam ten balsam pod prysznic. Znacie ten kosmetyk? ukso



Copyright © Sklerotyczka