Myju myju a tu ...









Zazwyczaj rozróżniamy te, które goszczą w naszej kuchni oraz w łazience. Od tych, które pomagają utrzymać nam w życiu codziennym porządek i nie tylko w kuchni i łazience, lecz pomagają nam w utrzymaniu higieny. Od tych umilających nam kąpiele rozpieszczając zmysły dziwnymi zapachami aż po płyny micelarne pomagające nam pozbyć się niechcianego efektu wieczorem. A rano by nie powstać z pandą trzeba umyć twarz. 









Płyn o właściwościach łagodzących do mycia i demakijażu twarzy. Płyn micelarny jest to roztwór wodny zawierający cząsteczki wolnych kwasów tłuszczowych, które zgromadzone w dużej koncentracji tworzą sferyczne kształty zwane micelami. Micele estrów kwasów tłuszczowych doskonale wyłapują i pochłaniają brud i nadmiar sebum, dlatego jednym gestem usuwa zanieczyszczenia i zmywa makijaż. Nie narusza warstwy hydrolipidowej naskórka. Łagodzi podrażnienia. Oczyszcza jak mydło, reaguje jak woda, neutralizuje jak tonik i nawilża jak mleczko. Nie wymaga spłukiwania.

Sposób użycia: Nanieść odpowiednią ilość preparatu na płatek kosmetyczny, zmywać twarz okrężnymi ruchami.










Nie oszukujmy się, ale ile kobiet by rano chciało wyglądać jak panda. Nie mylić tu z rumuńską, która krzyczy "Pan da! Pan da!" To nie ta bajka... Są micele i micele jedne bardziej znane inne dopiero, co odkrywane, ale każdy skrywa w sobie to coś. 
Od nich oczekuję by oczyścił mi buzię z niechcianego makijażu, poradził sobie z tuszem wodoodpornym oraz pozostawił buzię mą nieskazitelnie czystą. By w późniejszym etapie móc ją dopieścić kremem na noc czy też serum wszystko zależy, jakiej pielęgnacji potrzebuję na tą chwilę. 






Dzisiejszy gość jest mniejszy niż jego konkurenci, bo posiada pojemność 150 ml, więc śmiało można zabrać go w podróż i bez obawy, że zajmie nam dużo miejsca w kosmetyczce. Przezroczysta buteleczka, delikatna szata graficzna, zamknięcie typu klik i wszelkie potrzebne informacje na nim są zawarte. Chodź on nie aż tak duży jest... Przegapić się go nie da, chociaż jak kameleon skrywa się na łazienkowej półce.  Zapach? Subtelny przyjemny. 
Nie każdy płyn radzi sobie z tuszem moim i wtedy czeka go "baj baj maszkaro a witaj śmietniku" w tym wypadku nie było tak. Dał sobie idealnie radę z tuszem i z lekką tapetką. I porządnie przygotował buzię na dalszą dawkę pielęgnacji. Bez obaw mogą go stosować osoby z wrażliwymi oczami oraz ze skłonnościami do podrażnień. 







Swoją misję wykonał w 100% i dlatego tu się znalazł. Na pewno niedługo pojedzie ze mną w krótką podróż by zwiedzić trochę świata chodź będzie to z punktu widzenia kosmetyczki. 




11 komentarzy:

  1. Pierwszy raz go widzę ;) fajnie, że się dobrze spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  2. super, że tak dobrze się sprawdził, do zmycia tuszy wodoodpornych używam płynów dwufazowych. mam super serum z witaminą c tej marki

    OdpowiedzUsuń
  3. nie znam, obecnie używam z Bielendy i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bielendy micele itp mnie jakoś nie rajcują :/

      Usuń
  4. Dużo czytam ostatnio na temat płynów Miceralnych i zastanawiam się nad zakupem, ten przykuł moją uwagę i postanowiłam go kupić. W jakim sklepie otrzymam ten produkt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno w Hebe i w sklepach internetowych jest dostępny. Nie wiem jak w innych drogeriach to wygląda.

      Usuń
  5. Pierwszy raz widzę, super, że się sprawdził. Uwielbiam testować różne micele, więc po tego też sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trochę czasu minęło od wpisu, ciekawe czy ten płyn jest nada na rynku i gdzie można go zakupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest nadal na rynku i można kupić go na stronie tenex.pl

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka