"PSY Z RYGI"









Pies zwierzak o czterech łapkach radośnie merdający ogonkiem i wykonujący swoje komendy. O ile właściciel nauczy go takich, jeżeli nie? Będzie patrzał się na Ciebie swoimi ślepiami i hipnotyzował... Lecz w tej książce nie jest mowa o psach, czyli zwierzakach, lecz o ludziach. Zazwyczaj nazywani są tak policjanci taka jest prawda. 










Luty 1991 roku. Komisarz Wallander i jego współpracownicy z policji w Ystad otrzymują informację o makabrycznym odkryciu na odludnej plaży. W wyrzuconym przez fale pontonie znajdują dwóch martwych, elegancko ubranych młodych mężczyzn. Obaj, jak się wkrótce okazuje, należeli do łotewskiej mafii. Banalna z pozoru sprawa gangsterskich porachunków prowadzi Wallandera na trop międzynarodowego spisku. W Rydze, stolicy od niedawna niepodległego kraju, tworzącego zalążki demokracji, a w rzeczywistości ogarniętego nadzorem policyjnym, Wallander musi zmierzyć się z potężnym i nieuchwytnym przeciwnikiem. Kilka razy otrze się o śmierć i tylko jego obsesyjne poczucie sprawiedliwości nie pozwoli mu cofnąć się przed zagrożeniem. W tym porywającym thrillerze, pełnym niespodzianek i po mistrzowsku stopniowanego napięcia, Mankell kreśli mroczny i sugestywny obraz społeczeństwa w stanie chaosu. Pokazuje narodziny zła, które w swym nowym wcieleniu zawładnęło nie tylko Łotwą, ale i wszystkimi już suwerennymi państwami Europy Środkowej i Wschodniej.









Początkowo akcja rozgrywa się na Bałtyku gdzie dwóch "marynarzy" znajduje na pontonie dwa ciała. Dwóch elegancko ubranych mężczyzn, którzy nie wyglądają jakby zostali zabici, bo brak rany postrzałowej i jakiej kol wiek oznaki, że zostali zamordowani. Postanawiają przywiązać ponton do swej łajby by trochę ją podrzucić bliżej Szwecji i tak też robią. 
Nad ranem ponton przybija do kraju zostaje wszczęty alarm, bo znaleziono zwłoki prasa wypisuje głupoty a policja ma jedną wielką zagadkę. Skąd ten kawał sznura przy pontonie, jakim cudem się tu znaleźli i dlaczego są tak ubrani. Wiele pytań wiele odpowiedzi, lecz to, co widzą skrywa więcej niż się samym wydaje. 








W pewnym momencie w śledztwo włącza się policja z Łotwy ponton zostaje skradziony z komisariatu i ginie jeden z poruczników. Psy nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji i uważają, że śledztwo jest zakończone, lecz...
Lecz to dopiero początek tego wszystkiego, co ma nastąpić i co się wydarzy. Zagadka została im wykradziona spod nosa chodzi o ponton, który ktoś im ukradł chodź by się wydawało, że to najbardziej strzeżone miejsce. Ale z komisariatu go ukradziono i?









Więcej odpowiedzi w książce chodź ta sprawa nie jest taka prosta, na jaką wygląda i nikt nie jest tym, za kogo się podaje szczególnie na Łotwie. Tam biegają ludzie w dwóch maskach skrywają swe poglądy polityczne i chowają się w cieniu, bo?

A więcej nie powiem wszystkie odpowiedzi zawarte są w książce. Jest to mocny i dobry kryminał, po którym gdy skończy się go czytać zastanawia się czytelnik, co to miało być. I dlaczego tak to się skończyło. Z psami różnie bywa i w tym wypadku pozory mylą...




3 komentarze:

  1. lubie czytac :) wydaję się ekstra ;)
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
  2. Opis książki zachęcający, mi od czasu do czasu wpadnie w ręce kriminał jakiś. Lubię te nieprzewidywalne i zaskakujące

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiła mnie ta pozycja <3

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka