Homemade Cookies




Nadchodzi ten moment, gdy co roku musimy zmierzyć się z naszym zmysłem węchu by oprzeć się pokusie oraz pozostawić ciasteczka w spokoju. Bo babcia może nie wytrzymać i zacząć krzyczeć "zostaw to na święta"! Wtedy pozostaje nam nic innego jak otulić się kocykiem termoforkiem łapki ogrzewać i chłonąc te cudne zapachy. A zarazem pamiętając by nie iść do kuchni i nie podjadać, bo babcia Gienia będzie się znów drzeć. I jak tu żyć? Jest na to sposób przepis na niego jest prosty bajecznie wręcz. 







Świat ten zamknięty jest w szklanym słoju skrywający przed nami wszystko, co najlepsze po prostu on oddaje nam dusze swa byśmy mogli śmiało ja pochłonąć. A zarazem nam tyłek nie urośnie, bo to nie są wypieki kaloryczne tylko ze nasz zmysł węchu może oszaleć. Ba on już szaleje! Ale nie martw się raz do roku można zaszaleć i rozpalić samemu w święta atmosferę ciasteczek w domu. Magia ta zamknięta jest w jednej ze świeczek jest to wyrób polski wiec kupując taki wyrób wspiera się polska firmę. I to nie byle, jaka a prowadzona z pasja miłością i całkowitym oddaniem do tego, co robi się. Mowa o Polskich Świecach chodź większość ta markę zna, jako Fabryka Świec Light. 





Rozpalając knot na etykiecie można dostrzec napis "Homemade Cookies" jak dla mnie polska nazwa tej świecy powinna brzmieć "Ciasteczkowy potwór". Dlaczego? Bo zamknięte jest  niej wszystko to, co potworki kochają! Zaczynając od mocno wyczuwalnej i charakterystycznej woni cynamonu z lekka nuta kardamonu. Ale w tym polaczeniu nie mogło zabraknąć dwóch ważnych dla ciasteczek składników, czyli pierniczka, który wylania się jak ze Shreka i krzyczy "O nie mój guzik" oraz czekolady, która krzyczy "Zjedz mnie". Ale nie dajcie się tym krzykom omotać gdyż to będzie wasza zguba. Bo co babcia powie, gdy zobaczy ze ciasteczek nie ma? 






Wiele osób zarzuca tej firmie ze podrabiają "kultowe" świece, czyli amerykańskie odpowiedniki. Mogę tylko napisać, jeżeli ktoś ma ochotę przepłacać i płacić ileś tam złotych za yankee candle to proszę bardzo. Ja zostaje przy tej polskiej firmie, bo to nasze rodzime! A i yankee candle itp. nie maja w siebie wsadzonego tyle serca i pasji!



11 komentarzy:

  1. O jej świeca musi przepięknie pachnieć ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. O YC zawsze marzyłam, ale właśnie prawdą jest, że to po prostu przepłacanie. Jeżeli ktoś dobrze naśladuje produkty innych, droższych marek, to ja jestem chętna ich próbować! Tak jak podoba mi się paletka Wibo na styl Sleeka, tak te świeczki też są dla mnie kuszące. Ale znam siebie - wąchałabym i przegryzała jednocześnie ciastka ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym naśladowaniem to bym się nie zgodziła. Bo świece yc itp nie mają zapachów opatentowanych, chodź i tak zwolenniczki tych droższych świec zawsze będą bojkotować tańsze bo to złe.

      Usuń
    2. Produkujemy rozne świece zapachowe i bez zapachu. Nie mam zamiaru nasladowac Giganta w produkcji świec.
      Robie swoje etykiety i szukam orginalne zapachy - tak samo nasze słoje roznia sie od YC . Nie mam zamiaru scigać się z takimi markami jak YC

      Usuń
  3. lubie zapachy cookies <3
    buziaki, Monia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie podjadaj ich przed świętami :D

      Usuń
  4. Oh, tak, ten zapach jest świetny <3

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka