Ja nie mogę być modelką?!






Po omacku...



Książki towarzyszą nam od dzieciństwa już na początku sami decydujemy czy pochłoną nas w swą tajemniczą krainę czy też porzucimy ją i będziemy na siłę czytać każdą lekturę. Tak to jest straszne, gdy nasze społeczeństwo coraz mniej czyta i daje się wciągnąć w dziwny świat wirtualny bez opamiętania. Ale też wpływ na naszą decyzję mają rodzice, bo to tylko od nich zależy czy podsuną nam pięknie ilustrowaną książeczkę i zaciekawią. Czy też będą nam czytaj bajki czy też baśnie na dobranoc? Taka mała rzecz a jakie ma znaczenie później. No, bo czego "Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał" idealnie ilustruje książkowy świat.






Święta magiczny czas


To właśnie w święta Bożego Narodzenia dostajemy różnej maści prezenty, ale te od serca są zawsze od wyjątkowych i niesamowitych ludzi. Chodź czasem krótko nas znają potrafią doskonale trafić w nasz gust. Rodzina często gęsto kupi oklepany prezent tylko zmieni metkę i zazwyczaj są to kosmetyki czy też ubrania. Takim prezentom mówię stanowcze nie! Dlaczego? Ubranie ponosisz rozwalisz i wyrzucisz tak samo jest z kosmetykami. Chodź istnieje dany procent, że kiedyś ponownie pojawi się na twojej półce łazienkowej czy też zakamarku szafy. Jak to jest z prezentami? Hm z mojego punktu widzenia nie chodzi by był to kosztowny diament oprawiony w złoto i kosztował paręnaście tysięcy złotych. To jest bardziej prezent dla lansu a tu chodzi o drobiazg, dzięki któremu i na widok, którego uśmiechniesz się i popłynie Ci łezka wzruszenia, że pamiętał! 




Tak to jest ideał!


Książka to prezent idealny nie dość, że zostaje z nami chodź spędza czas na półce, ale zawsze możemy do niej wrócić jest to prezent na zawsze. Nie cierpię dostawać tony kosmetyków, bo i tak sama je kupuję wolę dostać książkę. Niż kwiatka, który za chwilę uschnie mi, bo zapomnę podlać. Zamiast kolczyków, które za chwilę zgubię. Zamiast kubka, który za chwile zbiję, bo mam dziurawe ręce i zawsze coś mi wypada z nich. Ona zostanie na zawsze ze mną i z moją małą biblioteczką. Te, które dostałam nie oddam nikomu, bo to skarb na zawsze! A osoby, które dają mi w prezencie książkę są cenniejszy niż tona złota!






Umilę Ci czas maleńka!


Dostałam ją przed świętami nie ukrywam piszczałam z radości, bo nie dość, że to książka to jeszcze z nią w roli głównej, czyli Dorota Wellman. Otwierając ją ogarnął mnie szok, bo była i nadal jest podpisana przez nią! Dorota to kobieta, której nie da się nie lubić jest szczera zabawna a zarazem to baba z jajami uwielbiam oglądać ją, gdy prowadzi Dzień Dobry TVN. I szczerze przyznawszy się tylko oglądam, gdy ona prowadzi ten program, bo jest na temat i na luzie bez udawanych uśmiechów bez sztywniactwa. Po prostu można śmiać się do łez a zarazem czujesz, że jest Ci bliska, bo normalną ludzką kobietą. Pakując torbę do szpitala wrzuciłam książkę "Ja nie mogę być modelką".






To było idealne posunięcie poprawiła mi humor i na sali inne dziewczyny patrzały się na mnie jak na idiotkę, bo śmiałam się do książki. Ale jak tu nie śmiać się skoro, co chwilę czytałam i opowiadała dziwne historie, które jej się potrafiły np. w sklepie z Heniem. Nie dało się! Jest napisana lekkim piórkiem pomimo swej objętości czytanie zajęło mi może 4 godz. z przerwami na badania. Dzięki tej książce poznałam ją bardziej wiem jak wygląda jej praca z drugiej strony lustra. Jak wyglądały jej początki współpracy z Prokopem oraz ile ma zwierzaków itp., Jeżeli będziecie szukać książki na prezent to ta jest idealna. Barwnie zilustrowana zdjęciami cytatami i z jajem napisana. Nic więcej nie dodam prócz tego, że musicie się również zaopatrzyć w chusteczki!






  



2 komentarze:

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka