Jedna zmarszczka drugiej zmarszczce...




       Zegar tyka czas ucieka lata lecą… Nie ma zmi­łuj się każ­dego z nas ten pro­blem dotyka jedni sta­rzeją się mega mega deli­kat­nie inni zaś wyglą­dają na znacz­nie wię­cej lat niż mają. Krem pod oczy? To niby tylko zwy­kły krem który należy wkle­pać po oczy. Zmarszczki? A prze­cież takie straszne nie są ale „Jedna zmarszczka dru­giej tak opo­wia­dała”…







      Wła­śnie zmarszczki. Pierw mimiczne póź­niej te „zdo­biące” oko­lice naszych oczu. Można zapo­biec nim sto­su­jąc róż­nej maści kremy pod oczy czy też kremy prze­ciw­zmarszcz­kowe. Albo udać się do kosme­tyczki na spe­cja­li­styczne zabiegi które mają spo­wol­nić nasze sta­rze­nie się.
Kosme­tyczki nie odwie­dzi­łam ale jest jeden spo­sób by zmarszczki spły­cić w domo­wym zaci­szu. Recepta? Nie obo­wią­zuje na to. Po pierw­sze odpo­wiedni krem to pod­stawa i dla­tego ostat­nio wspo­mi­na­łam o kre­mie Sylveco. Do tego dorzu­camy codzien­nie pięć minut wię­cej w łazience. I pamię­taj regu­lar­ność to pod­stawa tego suk­cesu. Zabieg można wyko­ny­wać rano i wie­czo­rem. Nałóż krem pod oczy i wycią­gnij jego. Nie tam­tego dziada!




        Urzą­dze­nie Der­mo­Fu­ture Tech­no­logy małe miesz­czące się wszę­dzie łatwo zabrać go w podróż i scho­wać w łazience. Jest nie­wiel­kich roz­mia­rów zasi­lany jedną bate­rią. Przy­ci­śnij magiczny srebrny przy­cisk i wibra­cje gotowe. Zmarszczki należy potrak­to­wać jego koń­cówką aż do wch­ło­nię­cia się kremu. Deli­kat­nie bez pośpie­chu daj mu chwilę niech wypę­dzi je tam gdzie ich miej­sce…
Po pierw­szym uży­ciu nie widać efek­tów ale po tygo­dniu pierw­sze efekty dzia­ła­nia były zauwa­żalne. Jakie? Zmarszczki deli­kat­nie spły­cone, cie­nie pod oczami ucie­kły oraz skóra wyraź­nie napięta.
Po mie­siącu? Hm spły­cone do mak­si­mum. I nic wię­cej mi nie pozo­staje jak cie­szyć się młod­szym wyglą­dem bo wkońcu lata lecą. Bo czas ucieka!






***

I pora ogłosić wyniki konkursu który trwał na fb. Wszystkim dziękuję za udział w zabawie, lecz nagrody są tylko dwie. I wędrują one do Aleksandry Tarnowskiej oraz do Anny Tikhonenko - Kędziak. Gratuluję! I czekam na Wasze dane do wysyłki! :)




3 komentarze:

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka