Kaszmirowy olejek do kąpieli





       Gdy nad­cho­dzi ten moment by pod­dać się wie­czor­nemu relak­sowi to każdy chęt­nie zrzuca z sie­bie nie­dbale ubra­nie. Możesz robić to na szybko zdzie­ra­jąc z sie­bie odzie­nie albo cele­bro­wać tą chwilę by powoli powoli dojść do tego… Wcho­dzisz do niej całej wypeł­nio­nej pianą i relak­su­jesz się. Jest jedno ale piany musi być dużo by i pach­nąco.






Oczo­pląs dro­ge­ryjny


      Poszu­ku­jąc pro­duktu ide­al­nie wpa­so­wu­ją­cego się w moje wyma­ga­nia nie jest tak łatwo. Bo po pierw­sze musi bar­dzo dobrze pie­nić się a po dru­gie ma roz­pie­ścić moje noz­drza. By ucie­kło zmę­cze­nie z całego dnia… Wcho­dząc do dro­ge­rii sta­jąc przed rega­łem z kosme­ty­kami prze­zna­czo­nymi do kąpieli bije do nas masa kolo­ro­wych ety­kiet pły­nów do kąpieli, soli czy też innych umi­la­czy wie­czor­nych. Bar­dzo łatwo jest dać ponieść się chwili i zaku­pić dużo wię­cej niż prze­wi­duje się oraz potrze­buje. Nie raz tak mam!





Zakupy


       Z reguły nie patrzę na półki które znaj­dują się na wyso­ko­ści oczu gdyż pro­dukty uło­żone w skle­pie są tak by zachę­cić nas do zakupu pro­duk­tów marki wła­snej albo tych marek które dają najwię­cej skle­powi rze­czy… Więc pamię­taj­cie patrz­cie na dolne półki tam skry­wają się naj­więk­sze cuda! Tak było z kasz­mi­ro­wym olej­kiem do kąpieli. Pierw­sza pólka marki typu „ponie­waż nie jesteś tego warta”, druga półka marki wła­sne trze­cia półka pol­skie marki a ostat­nia pro­dukty które są naj­bar­dziej inte­re­su­jące. Tak tra­fił do mnie ten ole­jek i sól do kąpieli w kilo­gra­mo­wym opa­ko­wa­niu. Nie­stety ale nim na taki sklep zostaną wpusz­czeni klienci sklep jest meblo­wany w pro­dukty w spo­sób spe­cy­ficzny i chory!






Relaks


        Deli­katny zapach uno­szący się w łazience. Ogromna ilość piany w wan­nie i do tego chwila dla sie­bie. Można się roz­pły­nąć na chwilę i zapo­mnieć co nas ota­cza. A każ­demu z nas potrzebna jest taka chwila i nie ważne czy jesteś eme­rytką czy stu­dentką.
Zapach olejku przy­po­mina oliwki prze­ła­mane nutą sło­dy­czy sub­tel­nie przy­po­minając o sobie na ciele zaraz po kąpieli. Pozo­sta­wia­jąc skórę miękką, deli­katną i nawil­żoną. Pól litrowe opa­ko­wa­nie kosz­tuje nie­całe dzie­sięć zło­tych. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka