PanDa!





Można by rzecz, że bycie blogerem jest ciężkie i upierdliwe. A no, bo jest codziennie wiele osób pracuje nad naszym zszarganym imieniem a dlaczego? Wystarczy wyobrazić jak wygląda panda, którą możecie ujrzeć w zoo. Widzicie to już? Jest to widok nie do przegapienia no, bo to panDa! A gdy do tego dorzucimy siedzącą "bidną" kobietę żebrzącą o parę drobnych albo o zgrozo "ja Ci powróżę z ręki, ale daj monetę!"  To, co wyjdzie z tej kombinacji alpejskiej? 


A cygańska panDa w wolnym tłumaczeniu jest to gatunek mający się bardzo dobrze wśród blogerów jest to odmiana, która niczym jak mała rechocząca żaba wypiera, że siedzi w błocie. Tutaj chodzi o "Nie nie ja nie żebrzę, ale panDa!". Tak i taka "garstka" wypisująca po firmach i prosząca upierdliwie o jakieś produkty do przetestowania szarga opinię innych ktoś to z boku to widzi pomyśli a bo to hieny. A nie nie hieny były w Królu Lwie we współczesnym świecie jest to odmiana panDa! I tak ciągnie się to i ciągnie aż może kiedyś firmy przejrzą na oczy i przestaną dawać na żebraka... Bo gdy tylko popularne dary losu skończą się taki blog bardzo szybko zniknie. Bo co podpaski jedna z drugą będzie opisywać? Hm ktoś przy zdrowych zmysłach tego by nie zrobił, ale znajdzie się w sieci paręnaście blogów wersji hard gdzie ujrzymy zużyte podpaski albo recenzje prezerwatyw. Co w tym złego? Wiele. Po pierwsze podpisuje się dana osoba, jako blog kosmetyczny ahh lepiej by było go określić, jako prehistorię, bo przeminęło z wiatrem minutowa sława minęła. Ale gorzej jest, gdy taki bloger/ dziennikarz (właściwe podkreślić) nic w tym złego nie widzi i jeszcze rzuca Ci się do gardła jak wygłodniały pies, bo jak śmiesz mu zwracać uwagę. Tak dobra w rzeczywistości panna za dużo naoglądała się horrów i zmierzchu. I tu klapka się urwała...

Do czego zmierzam? Do jednego i tego samego. Litości blogerzy i przestańcie już kurwa żebrać po firmach, bo psujecie opinię garstce ludzi, która pracuje nad tym by poprawić opinię o blogerach. Ale lepiej jest wyżebrać jak panDa i udawać "Nie nie ja nie żebrzę ja wręcz brzydzę się żebrakami". I w tym momencie powinien rozbrzmieć śmiech małego lucyfera nabijającego się z twojej "prawdy". Bo skoro taką "prawdę" prawisz to szczerą osobą nigdy nie będziesz. 
I tak blogów, które są o kant dupy rozbić namnożyło się jak muszek owocówek, bo jabłko zgniło i zostało... Nim cokolwiek zrobisz jakiś krok tfu podchód do firm zastanów się dwa razy gdzie piszesz i co tym samym robisz innym! I tu nie ma tłumaczenia, bo ja muszę mieć! Musisz mieć to papier toaletowy by tyłek mieć, czym podetrzeć. 
Kolejną rzeczą, jaka jest aż za bardzo rzucająca się w oczy i irytująca to "UPRZEJMIE DONOSZĘ!" 

       Nie nie tylko monitoring osiedlowy bawi się w uprzejmie donoszę, ale blogerzy potrafią podkładać świnie innym. Hm czyżby chodziło o to, że jak z niej firma zrezygnuje to może mnie zauważą? Ale, o co ta zawiść? O głupi krem wart 50 zł, bo ona to ma a ja nie dostałam jak to jest możliwe? Nie jest to gra warta świeczki zacznij coś prezentować sobą a później od innych wymagaj.

Trzecie i ostatnie to obserwacja za obserwację i komentarz za komentarz. Temat stary jak świat, ale jak widać dalej wciąż na topie skoro 90% blogerów z tego korzysta. Chodź merytorycznie ich wiedza siedzi i kwiczy jak wiewiórka w Kaukazie, ale pod każdym wpisem ma 70 komentarzy. Jak to możliwe? A bo ja jej skomentuję ona mi skomentuje i tak ten tasiemiec bez wazeliny się nie kończy, co prawda dupy to nie urywa, ale dzięki temu mam mega super piękne statystyki dla firmy. A o to ta cała walka? Niczym rodem z serialu dla dorosłych tyle, że w tej wersji startują blogerki rzucające się kisielem jak małpy w ZOO odchodami No ba, bo statystyki firmy chcą. Ale gdyby im tak bardzo zależało to by bez względu na twoje statystyki podjęli się z tobą tej współpracy i po co robisz coś, czego się w rzeczywistości wypierasz? A w domu twierdzisz, że przed rodziną chcesz się wykazać, bo masz tyle cyferek cyfry cyframi pozostaną a ty utkwisz w czarnej dupie. Jak to? Zacznij się rozwijać tyle tylko napiszę! I skończ z tą panDą!

7 komentarzy:

  1. panDa , to Ci się udało
    Tak od razu skojarzyłam o jaki typ ci chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli chodzi o typ PanDa to często się spotykam że obserwatorzy proszą o wygranie w konkursie bo mają dziecjo/urodziny czy też inną okazję żeby wygrać. Tekst świetny. Nieżle nakreślone. Niestety jestęmsy tylko ludźmi, a niektórzy zrobią wiele żeby zabłysnąć, nie tylko pozytywnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety sporo panD jest w blogosferze.

    OdpowiedzUsuń
  4. Też pisałam na ten temat i do dziś mi się za niego dostaje, bo jestem "zazdrośnicą, która sama nie umie do niczego dojść", a najlepsze, że na blogu najwięcej pouczeń dostaję od osób, które właśnie niedawno pisały o kremie, gdzie producent dał tylko tydzień na testy. Ostatnio na jakiego bloga nie wejdę to w rzędach te same osoby i mam wrażenie, że one znają wszystkie strony świata, bo wiadomo ja ją zaobserwuję, to ona mnie i tak statystyki rosną. Najbardziej śmieszy mnie fakt iż dziewczyny nie widzą nic złego w tym, że laska co tydzień pisze o kremie do twarzy i każdy jest taki super. Eh temat rzeka. Jedno Ci powiem : nic z tym nie da się zrobić. Będzie tylko gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Psucie rynku w każdym zakamarku blogosfery, czegoś mozna dostać.
    Kurwa, słabo żebram, bo mam max 20 kom pod wpisami :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja czasem mam 8 komentarzy ... No nie nadaje się do tego świata :D

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka