"Okularnik" K. Bonda



"Nie ma ciała,
nie ma zbrodni"






Bond czy Bonda? Hm Bonda mamy zagranicą, lecz w Polsce króluje Kaśka Bonda można śmiało rzec, że to Bond nasz w spódnicy. Mistrzyni kryminału intrygi i trzymania w napięciu. A co najgorsze? Jej książki mogą zabić, bo gdy kończy się tą książkę ma się ochotę nią rzucać o ściany. Mowa o książce "Okularnik" jest to drugi tom przedstawiający żywioł ziemi. Pierwszy był "Pochłaniacz”, kto go przeczytał ten wnet zakochał się w nim i zegar przestał tykać zresztą pisałam już o tej książce. Tom drugi dalszej opowieści Saszki Załuskiej jest znacznie dłuższy niż poprzednik, ale to nie znaczy, że czyta się go trudno. Niecałe 900 stron to tylko albo aż niecałe trzy dni czytania a po tych trzech dniach następuje katastrofa chęci zabicia kogoś lub uśmiercenia czegoś. Tak, bo to nie żart ta część kończy się tak i to w takim momencie, że Ałła to boli! 







Wracając do samej zaś książki jak sama nazwa wskazuje mowa będzie o znanym modelu mercedesa okularnik. Podejrzewam, że żywioł ziemia jak i miejsce akcji toczącej się w książce jest nieprzypadkowa zresztą Kaśka nie robiłaby nic bez powodu. Kaśki to fajne chłopy są hahah. 







Akcja toczy się początkowo w Trójmieście później zaś przenosi się do Hajnówki i... Tam trochę sprawa się komplikuje miała Saszka pojechać na parę dni by pokonać i zmierzyć się z demonem przeszłości. Mowa o jej byłym partnerze chciała wyjaśnić parę spraw z nim i porozmawiać. Łukasz Polak, bo tak się nazywał był jej eks partner był głównym podejrzanym w sprawie "Czerwonego Pająka". Lecz znalezienie jego nie jest takie proste, bo pierw znajdował się w klinice psychiatrycznej, lecz atrakcyjna lekarka twierdzi, że go zwolniono. Jak było naprawdę? Tego nie napiszę, bo to trzeba przeczytać. Dodatkowo jak to cała Saszka musiała wkręcić się w sprawę zaginięcia Iwony Bondaruk przyszłej niedoszłej żony Piotra Bondaruka.








-Muszę z nim pomówić.
- To pani jest Mileną, prawda?
- Słucham?
- Jego kochanką. Przez panią zachorował. 









 Który ma nieczyste sumienie i zamieszany jest w ciemne interesy?.. Zaginęła małżonka, lecz ciała nie znaleziono, czyli zbrodni nie ma. Tylko to, co tam się stanie nie wyobrazicie sobie, jaką intrygę uknuli. Ale intryga z zaginięciem Iwony to pikuś przy całej reszcie. Bo ta część jest bardziej rozbudowana i bardziej szczegółowo opisana włącznie jak to działo się kiedyś w Hajnówce. 








-Czyli jak się pani odmładza? Dieta, brak nałogów, dużo snu, seks, ciuchy? Czy może jakoś inaczej?
-Krew.




Pozostają pytania, kto zaplanował "zabójstwo" Iwony? Jak Bondaruk dostał się do szczytu władzy? Gdzie jest Polak? I co tam się do cholery dzieje?

4 komentarze:

  1. Lubię książki które wywołują takie emocje :) chętnie po nią sięgnę w przyszłości :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kryminały mają to do siebie że trzymają w napięciu i powodują duże emocje :)

      Usuń
  2. ja bym musiała najpierw "Pochłaniacza" poochłonąć, bo lubie tak po kolei :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pochłaniacz Cie pochłonie jak tornado! :)

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka