"Alicja po drugiej stronie lustra."




   I nastał ten dzień ta godzina gdy już doje­cha­łam na miej­sce zasia­dłam w wygod­nym fotelu obej­rza­łam reklamy trwa­jące pół godziny i czas na Ali­cję. Nie jest to bajka dla dzieci, tylko dla doro­słych chodź nie­któ­rzy rodzice uwa­żają ina­czej dla­tego chęt­nie dzieci wysłali na Ali­cję.




Ali­cjo gdzie jesteś?

   Spo­glą­dasz w ekran kinowy i Twym oczom uka­zuje się sztorm sza­le­jący jak jaskółka za owa­dami, miota stat­kiem w tą i w tamtą stronę. Ale gdzie jest uro­cza blon­dynka? Jak to gdzie? Za ste­rem! Tfu to kapi­tan statku, który odzie­dzi­czyła po ojcu. Gdyby nie wro­dzona jej odwaga nie oca­liła by statku i całej załogi ale udało jej się bo to dziew­czę z jajami. Cała akcja toczy się w Lon­dy­nie, Po trzech latach w morzu wraca i rap­tem pod­czas przy­ję­cia dowia­duje się tego co matka jej zro­biła bo sprze­dała jej udziały w fir­mie odrzu­co­nego ado­ra­tora. Który zacho­wuje się jak typowy palant wyjęty spod szafy a trzy­many pod skar­petką mamusi, ina­czej okre­ślić się nie da tego czło­wieka…
Drę­twa impreza, sztywna żonka gbura nie jesz­cze nie umarła ale jej twarz już tak a do tego po Ali­cji jadą jak po ścierce. Dla­czego? Bo osią­gnęła coś czego Ci „pano­wie” nie byli w sta­nie…





Po dru­giej stro­nie lustra

    A co byś zro­biła gdy­byś miała moż­li­wość spoj­rzeć co znaj­duje się za lustrem? Pew­nie byś z cie­ka­wo­ści prze­szła na jego drugą stronę by zoba­czyć co znaj­duje się tam. A tam świat z innej bajki, inny niż ten ota­cza­jący nas, wyda­jesz się w nim taka malutka jak mró­weczka… Lecz dopiero życie i walka zacznie się gdy drzwi zamkną się za Tobą i spad­niesz na „zie­mię”.
Pamię­taj „Przy­ja­ciół nie porzuca się w bie­dzie” jeżeli Cie­bie potrze­bują pomóż im. Tak postą­piła Ali­cja prze­kra­cza­jąc magiczne lustro, które prze­nio­sło ją do Sza­lo­nego Kape­lusz­nika i innych przy­ja­ciół.




Wyścig z cza­sem

    Czy uwie­rzyła byś przy­ja­cie­lowi jeżeli on by powie­dział Ci swoje obawy? Czy byś pomy­ślała że osza­lał? Tak było z Kape­lusz­ni­kiem, wszy­scy myśleli że osza­lał a to za sprawą kape­lutka zna­le­zio­nego pod­czas zabawy, zro­bił on go dla ojca gdy był mały. Skoro on nie zgi­nął pod­czas krwa­wego piątku to jego rodzina żyje? Takie przy­pusz­cze­nia spe­ku­la­cje ale odkryć to może dopiero Ali­cja. Jak postąpi? Tego już nie zdra­dzę, ale zacznie igrać z cza­sem bo on jest osobą.
Zacz­nie się wyścig z cza­sem, prze­szło­ści nie da się napra­wić można tylko wycią­gnąć z niej wnio­ski i uczyć się na niej. Może czas naj­wyż­szy by powie­dzieć prze­pra­szam oso­bie którą kie­dyś się wro­biło? A może to już ten czas że za późno już na wszystko? Jedno jest pewne czas leczy rany i pamiętaj doceniaj to co masz...





   Nie jest to zwy­kła bajka, niezwy­kła pory­wa­jąca ale wno­sząca do życia prze­sła­nie które warto zapa­mię­tać. Zresztą czego Tim Burton dotknie się będzie owiane lekką tajem­nicą, mrocz­nym kli­ma­tem oraz zapiera dech w piersi. Czy warto iść na ten film do kina? Oczy­wi­ście że tak! Zapiera dech w piersi, ocza­ruje Cie­bie swą magią i nie pozwoli o sobie zapo­mnieć dość długo taka jest Ali­cja, śmiało można by rzec że jest jesz­cze lep­sza niż pierw­sza jej część.









16 komentarzy:

  1. Muszę obejrzeć, muszę obejrzeć... Obejrzałam pierwszą część, ciekawi mnie i ta :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze lepsza niż pierwsza :)

      Usuń
  2. Bardzo lubię tę bajkę. Przesłanie z niej idące jest bardzo ważne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ojej , znów jest nowa wersja, ja nie dawno (kilka lat temu) byłam w Kinie na Alicji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojoj to dość dawno byłaś w kinie ;)

      Usuń
  4. Jadę oczywiście do kina, szukam towarzystwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę iść z Tobą! Drugi raz :D ha

      Usuń
  5. Na pewno pójdę do kina :) Uwielbiam pierwszą część, a Szalonego Kapelusznika wręcz kocham!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna recenzja :)
    Film oczywiście do obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka