Jeden zawód zmienić potrafi wiele...





     Jest wiele zawo­dów uzna­wa­nych za trud­nych np. den­ty­sta czy też chi­rurg. Dla­czego? Bo jest odpo­wie­dzialny za życie dru­giej osoby. Zaraz po nich są spor­towcy który są podatni na kon­tu­zje. Kucharz bo zawsze nara­żony jest na stres a także nara­żony jest na uszczer­bek na swoim życiu. Ale…




Jeden zawód najważniejszy

    Nie miło­sny i nie chwi­lowy. Jest jeden z naj­trud­niej­szych zawo­dów świata ba on nie jest uzna­wany za zawód bo robią tą pracę za darmo. Nie zara­biają i nie dostają za to pen­sji no bo kto ma zapła­cić im za to? Hm nikt nie wej­dzie w taki układ i nie będzie pła­cić.




Chcesz tą pracę?

   Brzmi jak ideał, bo prze­cież sie­dzisz w domu sie­dem dni w tygo­dniu, tylko musisz być na każde ski­nie­nie dwa­dzie­ścia cztery godziny na dobę. Musisz dbać i pie­lę­gno­wać. Chwila dla sie­bie? Pew­nie że jest ale to jest kosz­tem Twego snu, no bo prze­cież póź­niej zaczy­nasz "pra­co­wać" jak robot. Robisz pewne rze­czy z auto­matu i nie patrzysz na zega­rek. Cza­sem każdy dzień wygląda podob­nie. Pobudka rano, ba nawet czę­sto gęsto w nocy. Póź­niej nakarm wypierz ogar­nij cały dom wypra­suj zrób zakupy ugo­tuj obiad itp. I tak mogła­bym w nie­skoń­czo­ność wymie­niać…




Uśmiech zapłatą

   Matka nie zara­bia. No chyba że sie­dzi na macie­rzyń­skim czy na wycho­waw­czym dostaje nędzne ochłapy od pra­co­dawcy czy też z zusu. Ale czy one są prio­ry­te­tem? Otóż nie. Naj­waż­niej­sza zapłata to uśmiech dziecka spo­wo­do­wany spon­ta­nicz­nie roz­bra­ja­jący i powo­du­jący radość. To jest naj­waż­niej­sza zapłata. Cza­sem warto się poświe­cić, dla męż­czy­zny? Sta­now­czo nie! Bo ich jest na pęczki jak pie­truszki i tyle samo co auto­bu­sów w każ­dym mie­ście… Dla dziecka warto się poświę­cić i dać mu wszystko.



Pamię­taj o tym

   Kie­dyś i Tobą matka się zaj­mo­wała jak Ty swoim dziec­kiem. Więc nie nama­wiam Cie­bie co masz jej dać i co warto jej poda­ro­wać w ten dzień wystar­czy że dasz jej zwy­kłego kwiatka donicz­ko­wego. Nie ważne jest za ile go kupisz, czy ukrad­niesz go sąsiadce z ogródka liczy się sam gest. Bo za pie­nią­dze wszyst­kiego nie kupisz pamię­taj!





2 komentarze:

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka