Sylveco dla dzieci




    Mądra sowa rze­kła „Ucz się bo to nauki klucz”. Lecz na naukę za szybko czas na kąpiel. Roze­śmiana buzia i ta chwila gdy zanu­rzysz stopy dziecka w wanience i już wie co jest grane. To melo­dia spo­koj­nej wody gra w rytm chlap­nię­cia i chlu­śnię­cia gra. Wnet malec zre­lak­so­wany cze­kający na dal­szą część…



Twój wybór ma zna­cze­nie

    Na rynku kosme­tycz­nym jest ogromny wybór kosme­ty­ków prze­zna­czo­nych dla dzieci. Jedne wołają o pomstę do nieba, inne zaś stoją z boku i cze­kają aż ktoś je dostrzeże. Będąc w szpi­talu czy też w przy­cho­dzi można zauwa­żyć bijące po oczach pla­katy pole­ca­jące pro­dukty dla dzieci ale czy one są aż tak dobre? Hm nie wypo­wiem się na ten temat bo ich nie uży­wam. Wybra­łam pro­dukt który jest nasz rodzimy i marka pro­du­ku­jąc serię dla dzieci pod­pi­sała się rękoma oraz nogami pod nim. Mowa o Sylveco, marce która już dawno skra­dła me serce i nie chce go opu­ścić. Zako­cha­łam się w niej i ta miłość dalej trwa!



Mądra sowa!

   Sie­dzi w wanience i sta­ra­nie myje swe plecy szczotką to ta ilu­stra­cja małego M. przy­kuła naj­bar­dziej uwagę zresztą moją też. Opa­ko­wa­nie 300 ml kosz­tuje około 27 zł. Nie jest to tylko płyn do kąpieli ale także szam­pon dla dzieci który nie szczy­pie w oczy. Deli­kat­nie się pieni i zaraz po kąpieli pozo­sta­wia skórę deli­kat­nie nawil­żoną gładką oraz miłą w dotyku. Tak jest u dziecka a jak u doro­słych? Jesz­cze go na sobie nie pró­bo­wa­łam.



Wspie­raj nasze!

   Wcze­śniej mia­łam kupiony płyn i krem do twa­rzy innej marki dla mło­dego. Ale po otwar­ciu kremu z któ­rego wylał się ostry per­fu­mo­wany zapach mig­dała, podzię­ko­wa­łam i odda­łam go dalej. Wolę użyć pro­duktu który nie posiada żad­nego zapa­chu. W skład­ni­kach aktyw­nych znaj­duje się olej ze słod­kich mig­da­łów, kwas mle­kowy, gli­ce­ryna, mocz­nik oraz pan­the­nol. Skład? Che­mi­kiem nie jestem ana­li­zo­wać nie będę bo nie ma dzie­dzina. Ufam Sylveco jak mało któ­rej fir­mie!
Jakby w zesta­wie był sprze­da­wany lub doda­wany dys­pen­ser było by to zba­wie­nie, może kie­dyś firma zwróci uwagę na ten mały minus.








3 komentarze:

  1. Muszę wypróbować tę serię dla dzieciaczków na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy13:26

    seria dla dzieci to hit, bezpieczna, uzywamy jej całą rodziną, nawet moj mąż:)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka