Lemon Cake





     Miłość i sraczka przy­cho­dzi znie­nacka, jest bez­li­to­sna i nie daje nor­mal­nie funk­cjo­no­wać. Lecz tym razem nie mowa o miło­ści do dru­giej osoby, tylko do… Może to wydać się śmieszne albo komiczne ale zako­cha­łam się w zapa­chu świecy. I tak cho­dziła, męczyła i gadała kup mnie! I tak te głosy za każ­dym razem sły­sza­łam, chore nie?
Ale praw­dziwe, kupu­jąc na pre­zenty świece zawsze zapo­mi­na­łam kupić jej zawsze o tym przy­po­mi­na­łam sobie gdy zro­bi­łam zakupy dla innych. Ups wpadka na maksa ale marze­nia się speł­niają!



Parę lat wstecz…

    Jako małe dziecko gdy drep­ta­łam w odwie­dziny do mej babki po klatce scho­do­wej uno­sił się cha­rak­te­ry­styczny zapach cytryn. Mocny aro­ma­tyczny, a zara­zem zdra­dza­jący co czeka mnie za nie­spo­dzianka była to babka cytry­nowa. Uwiel­bia­łam ją! Dla­tego tak mocno poko­cha­łam ten zapach ale nie dane mi było by wpadł w me łapki i zasiadł na mej półce wśród innych ulu­bień­ców. Aż do pew­nego dnia, gdy otwo­rzyły się magiczne drzwi kawiarni zdra­dza­jące że to już czas na Sob, o nim wię­cej napi­szę nie­długo. Sza­lony kape­lusz­nik cho­dził ze swym kape­lut­kiem roz­da­jąc magiczne numerki zdra­dza­jące kiedy kolej na Twój wybór. Jaki? Sami sobie kon­stru­owa­li­śmy pach­nące paczki!




Ma miło­ści!

    Pierw łapki me powę­dro­wały do mniej­szych świe­czek z innej kra­iny z utę­sk­nie­niem zer­ka­łam za babką lecz jej nie było. Ser­du­cho zaczy­nało się kroić niczym tort uro­dzi­nowy aż do momentu gdy zaj­rza­łam pod świeczki które były narzu­cone na nie. Mam! Opa­ko­wa­nie skła­da­jące się z dzie­wię­ciu małych pod­grze­wa­czy, które palą się około pię­ciu godzin.
I przy­szła pora na świecę w słoju, wącha­łam prze­glą­da­łam ale każda inna… Wie­dzia­łam któ­rej pra­gnę aż gdy doszłam do ostat­niej to była ona. Pamię­taj­cie marze­nia się speł­niają! A miłość nie zając nie uciek­nie!




Wie­czorny relaks…

   Odpa­la­jąc małą ferajnę zaraz poża­ło­wa­łam bo gdy oto­czyła mnie ona swym zapa­chem wnet głodna się zro­bi­łam. Ale nie twardo opar­łam się i nie poczła­pa­łam w poszu­ki­wa­niu sło­dy­czy, tym bar­dziej że był to wie­czór. A wia­domo jakby to się skoń­czyło a tu jeden cukie­rek a tu inny dupe­rel, a dupa rośnie…
Zapach ma moc! W dosłow­nym słowa tego zna­cze­niu mocny zdra­dza­jący swe słod­kie obli­cze, cha­rak­te­ry­styczny cytry­nowy zapach to jego znak roz­po­znaw­czy. Kto raz pową­cha, podda się jemu i roz­ko­cha się w nim…




Wię­cej grze­chów nie pamię­tam

     Naj­więk­szy grzech to gdy maleń­stwo zaczy­nało doga­sać i tak coraz mniej jej pozo­sta­wało. Sło­dy­czy w tym cza­sie nie jadłam, wystar­czyło ją odpa­lić a sło­dycz koło mnie była. Dwa dni pale­nia małego słoja to za mało, mam ochotę na wię­cej! Zapach to mistrzo­stwo odzwier­cie­dla ten sam zapach który pamię­tam z dzie­ciń­stwa!










13 komentarzy:

  1. oj od tej świecy nosa oderwać nie mogłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze mną pewnie byłoby tak samo, lubię apetyczne, jedzeniowe zapachy słodkości , a babka cytrynowa to jedna z moich ulubionych. muszę wypróbować tą świecę.

      Usuń
    2. Dominika gdy się rozpali jest jeszcze lepsza! :D
      Żaneta mam podobnie, dlatego każda apetycznie pachnąca jest moja :D ha

      Usuń
  2. Nie znalazłam jeszcze ulubionego zapachu, ciągle kombinuję i szukam dalej. Może następny będzie cytrynowy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Musi super pachnieć, a u Ciebie smakowite zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam sex on the beach z tej firmy :) boski !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam go doskonale! Jest typowo wakacyjny :)

      Usuń
  5. I narobiłaś mi ochoty na dobre ciasto. Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te świeczki ,a szczególnie sex on the beach <3 moja ukochana

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka