Mądra sowa rzecze...




   I nad­cho­dzi ta chwila gdy się­gasz po niego odkrę­casz sło­iczek a on wie co zaraz będzie się działo małe witki zaczy­nają swój sza­lony taniec. Byle Ci prze­szko­dzić, byle nie dać posma­ro­wać bo zabawa dalej trwa. Dbasz o nie chcesz dać mu co naj­lep­sze więc się­gasz po różne rze­czy jedne są bar­dziej udane z dru­gimi żału­jesz że aku­rat na to posta­wi­łaś, nikt nie jest ide­alny. Jeżeli nie podej­miesz ryzyka ni­gdy się nie dowiesz co by było „GDYBY BABCIA MIAŁA WĄSY I MASZYNKĘ DO GOLENIA W ZAPASIE”…




Mądra sowa rze­cze pie­lę­gnuj swe dzie­cię

   Pomimo tego iż na naszym rynku dostęp­nych jest tyle spe­cy­fi­ków to cza­sem łapię się za głowę bo po co one aż tak „pachną” a to fio­łek a to mig­dał. A żeby był on chodź tro­chę deli­katny, ale gdzie tam pach­nie jak bab­cia która świeżo co na sie­bie wylała fla­kon zaku­piony na rynku…
Podobno jak się ich spró­buje to ta miłość będzie trwać bar­dzo długo i to prawda. Moja przy­goda z tą marką zaczęła się na pierw­szym Sob od peelingu do ust i trwa do dziś. Dla­tego posta­wi­łam na spraw­dzoną markę, którą darzę zaufa­niem bo nawet w ciemno kupuję ich kosme­tyki, tylko do Vianka coś prze­ko­nać się nie umiem…
Dla­tego jeżeli kosme­tyk dla małego M. to tylko Sylveco dla dzieci, dla­czego? Po pierw­sze to nasza marka a lubię wspie­rać firmy nasze. Po dru­gie zako­cha­łam się w ich sowach, które za każ­dym razem przy­cią­gają swą uwagę i każdy kosme­tyk z serii dla dzieci ma inną. Po trze­cie nie mają sobie rów­nych, dla­czego? Zaraz do tego dojdę.




Hypo­aler­giczny krem pie­lę­gnujący do twa­rzy i całego ciała uzu­peł­nia codzienną pie­lę­gna­cję dziecka. Wyjąt­kowo deli­katny, łatwo się roz­pro­wa­dza i wch­ła­nia, pozo­sta­wia skórę dosko­nale nawil­żoną, miękką i zabez­pie­czoną przed utratą wil­goci. Wysoka zawar­tość oliwy z oli­wek i oleju ze słod­kich mig­da­łów natłusz­cza, wzmac­nia barierę lipi­dową skóry i chroni przed podraż­nie­niami. Doda­tek wita­miny E i pan­the­nolu prze­ciw­działa odpa­rze­niom, działa łago­dząco i rege­ne­ru­jąco na skórę.
Pro­dukt hypo­aler­giczny, prze­ba­dany der­ma­to­lo­gicz­nie. Bez­za­pa­chowy. Prze­zna­czony dla dzieci i nie­mow­ląt od pierw­szego mie­siąca życia. 





Jak za dotknię­ciem cza­ro­dziej­skiej…

   Począt­kowo szu­ka­łam tego kremu bar­dzo długo sta­cjo­nar­nie, jak już kupi­łam w aptece to oka­zało się że data była mega krótka. A w dwa tygo­dnie jego nie wyko­rzy­stam, więc cof­nąć trzeba było się i zwró­cić go, przez inter­net? Nie cier­pię kupo­wać, jeżeli kie­dyś przyj­dzie mi na myśl by kupo­wać w jakiejś aptece inter­netowej to wolę zapła­cić więk­sze koszty prze­syłki niż uże­rać się z Janu­szami biznesu…
   Opa­ko­wa­nie to sło­iczek pla­sti­kowy, żaden upa­dek mu nie straszny bez obawy nie otwo­rzy się oraz obej­dzie się bez kleksa na podło­dze i na ścia­nie. Cena to około trzy­dzie­ści zło­tych, ade­kwatna do pro­duktu który otrzy­mu­jemy. Ide­al­nie nawil­żona skóra oraz buzia, bar­dzo łatwo roz­pro­wa­dza się a zara­zem bar­dzo szybko wsiąka. I jest bar­dzo ale to bar­dzo wydajny, uży­wamy od dwóch mie­sięcy ponad a dopiero ubyło jego 1/3 opa­ko­wa­nia.
Może to zabrzmi dziw­nie ale on jest bez­sma­kowy, a zara­zem jest bez­za­pa­chowy. Podraż­nie­nia? One nie mają szans przy nim, wymię­kają już na star­cie. Także jest to ideał!



7 komentarzy:

  1. kusi mnie krem pod oczy tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylveco? Wart jest tego by go mieć :)

      Usuń
  2. Przeuroczy jest design ich produktów dla dzieci :) Miałam kilka kosmetyków Sylveco i większość bardzo polubiłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja akurat uwielbiam kupować przez internet czy to w aptekach czy w drogeriach. Dzięki za poklecenie tego kremu. Mam chrześniaka z wrażliwą skórą.

    OdpowiedzUsuń
  4. jak krem dla dzieci to tylko ten!! Ufam w 100% jest rewelacyjny. Moja niunka nie ma zadnych podraznien tylko dzięki niemu

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka