"Nienachalna z urody"






   Czasem mam wrażenie, że niektórzy bujają w obłokach oraz chodzą w różowych okularach, nie pomoże, nawet uszczypnięcie by obudzili się z tego dziwnego snu. Lepiej jest udawać, że jest mega super albo narzekać na wszystko, to już we krwi mamy.







Szczerość najlepsza!

    Uwielbiam ludzi, którzy są szczerzy do bólu, bo zawsze prawdę Ci powiedzą, nawet jeżeli miała być ona najgorsza. Moją największą wadą, a zarazem zaletą jest to, że szczerze powiem co myślę, czy czasem tego żałuję? Hm nie bo co w sercu to na języku mam, gdy jestem wnerwiona rzucę mięsem, bo lepiej nim rzucić niż siedzieć cicho jak mysz pod miotłą. Ale to nie o mnie ma być tylko o kobiecie, która miała jaja! W dosłownym tego słowa znaczeniu, czytając jej książkę, gdybym tylko mogła przybiłabym jej piątkę i powiedziała „Wiesz co Maryśka zajebista z Ciebie baba, bo masz jaja i to samo myślę co ty, ale tylko w 95%".
Szczera do bólu, opisująca idealnie sytuację w kraju i mająca po prostu wyjebane co o niej myślą inni. Ona robiła swoje, podchodziła do wielu spraw z dystansem tak jak i do siebie, bo która kobieta nazwie siebie purchawką albo nienachalną z urody?





Czy była kiedyś pani ładna?

    Takie pytanie pada nie raz w stosunku do niej zawsze odpowiada żartobliwie, że tak, gdy była mała i nie paliła. Sama stwierdza, że zmarszczki u mężczyzn wyglądają pięknie u kobiet zaś inaczej to wygląda no chyba, że jest się Monicą Bellucci. Ani razu nie oburzyła się na słowo stara, bo wiedziała, że taka jest i brała to na klatę. Można by powiedzieć, że stara to jest dupa bezzębna, ale spójrzmy na to z innej strony, każdy z nas się starzeje, bo zegar cyka czas ucieka... I tutaj nie ma zmiłuj się i nie można wypowiedzieć magicznych słów zatrzymaj się cofnij. No chyba, że jest się Ibiszem wiecznie wyglądającym młodo, naciągniętym od chirurgi estetycznej. Również nie rozumiem fenomenu celebrytów udających, że oni nie korzystali z operacji plastycznych, przecież seks tak nie działa. Nawet jeżeli to oni by z łóżka nie wychodziliby oraz umierali śmiercią...




Jest wiele spraw...

    O których chcą decydować faceci takie jak aborcja, przepraszam, ale to kobiet sprawa co zrobią z tą ciążą to ich sumienie i ich dupa. Idealnie poruszyła ten temat i nie pozostawiła suchej nitki na facetach trochę ociekało to o feminizm, ale do nich też się słusznie doczepiła. O co? O to, że się oburzają jak faceci prawią im komplementy a te na nich z ryjem, no cóż, zamiast podziękować, drzeć koty? Kici kici...
Palenie papierosów dziwi mnie jak ludzi może oburzać to, że ktoś pali skoro pali za swoje pieniądze. Czyżby to był wstręt do tego, że sami nie palą? Abo wylali na siebie pół falkonu Chanel? Rzucić można wszystko nawet jedzenie, ale z paleniem tak łatwo nie jest. Sama to ona stwierdziła, a paliła w studiach telewizyjnych na audycjach dziennie wypalała trzy paczki, bo przecież na coś trzeba umrzeć.




    Nie jest to zwykła zwyczajna opowieść normalnej kobiety, ocieka ona w teksty prawdziwe pisane przez życie, a zarazem kipi z nich sarkazm. Można śmiało ją nazwać kiepską panią domu, bo umiała robić parówki na trzy sposoby a święta spędzała...
A zresztą nie będę rozpisywać się co i jak tę książkę trzeba przeczytać, ale wiedz jedno zasiadając do niej stracisz jeden albo dwa wieczory, a następnie zrzucisz te zbędne okulary. I rzekniesz „Skubana ma rację!” A teraz idę zapalić!




3 komentarze:

  1. Czytałam inną jej książkę, "Dzień dobry, jestem z Kobry" - przypuszczam że napisana jest w podobnym stylu. Idę sobie zrobić parówki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie zwłaszcza tym, że wciąga - muszę po nią sięgnąć. =)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka