"Restauracja Babylon"





    Brak czasu by przyrządzić obiad czy też kolację w domu? Wystarczy jedna chwila, by ubrać się i udać się do ulubionej restauracji, by smacznie zjeść i delektować się porno jedzeniowym. Cieszymy się intymnością, jaką możemy tam mieć, że kelner o nas zadba idealnie czy też obsługa do nas bardzo miło się zwraca. Nadchodzi parujący wodzący za nos talerz z naszym jedzeniem i wtedy... Czy chociaż raz zadałeś sobie pytanie, jak wygląda restauracja od kuchni?



    Nie jest to miejsce idealne uśmieszki kelnerów są wymuszone, bo silą się byś więcej wydał albo założyli się o coś i chcą wygrać ten zakład. Albo po prostu liczą na napiwek od ciebie. Jesteś furiatem? Bluzgasz od wejścia? Marny twój los, wyzwij kucharza a ten na pewno podaruje Ci coś „od siebie” i nie licz tutaj na smaczny kąsek w postaci większej ilości dania. Bo może to być łagodna forma, czyli naplucie do twego dania a ostrzejsza forma to danie trochę spermy albo podeptanie twojego kotleta butami...




   Takie smaczki dzieją się w każdej prawie że restauracji, tak samo, jak to, że kelnerzy kradną alkohole, a których właściciele śmiało można nazwać Januszami biznesu, zabierają kelnerów napiwki. Lubisz wypić? Znikasz i raptem obsługa znajduje Cię w dziwnej sytuacji w toalecie... Nic dziwnego, że o tej historii będzie mocno głośno i połowa ludzi będzie wiedzieć co i jak. Seks na stercie śmieci? Ah i takie smaczki się zdarzają i pomimo tego, że jesteś szefem korporacji nie pomoże, twoja asystentka wpada w dziki płacz a taksówka odjeżdża... 





   Te i inne prawdziwe historie można znaleźć w książce pt. „Restauracja Babylon". Pewnie większość z Was kojarzy kultowy serial wyprodukowany dla BBC „Hotel Babylon” to właśnie z tej serii pochodzi ta książka. Brutalna, prawdziwa i pokazująca jak wygląda to od drugiej strony, co myślą restauratorzy o klientach, co kelner jest w stanie zrobić byś więcej wydał i dlaczego akurat tutaj Ciebie posadzono. Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajduje się w jednej książce, przezabawna a czasem mrożąca krew w żyłach. Bo bić się o nóż da się w małej ciasnej kuchni?




6 komentarzy:

  1. chodzę po restauracjach i dla mnie ta książka na pewno okazałaby się ciekawa. nigdy nie byłam kelnerką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bycie kelnerką to żadna ciekawa praca...

      Usuń
  2. Ciekawie się zapowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie smaczki w książkach :)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka