Wellness & beauty z mango & papaya






    Poczłapała do pokoju zarzuciła na siebie sweter i skierowała się w stronę balkonu. Lecz na chwilę przy nim się zatrzymała sięgnęła do jednej z trzech paczek papierosów i zastała pustkę w niej. Pomyślała w głębi duszy „TYLKO NIE TO” policzyła do trzech i wdech wydech. Wnet zaświtała jej lampka „PRZECIEŻ WYRZUCAŁAŚ JEDNĄ PACZKĘ” bardzo szybko pobiegła do kuchni i zaczęła grzebać w śmietniku, znalazła! Wyrzuciła pełną paczkę od razu lepszy humor miała i z uśmiechem otwiera balkon, a tam siedzi ciemna postać. Strach przebiegł jej po plecach, pot delikatny ją obłał, bo jak to ktoś na czwarte piętro wspiął się po balkonach przecież to niemożliwe!





- Witaj, usiądź odpal papierosa i nie oglądaj się w moją stronę-odparł cień siedzący przy stoliku. Szybko uszczypnęła się w rękę, by obudzić się z tego koszmarnego snu, ale to nie był sen, tylko jawa!
- Wiem myślisz, że to niemozliwe, że tu siedzę, ale mam dla Ciebie parę cennych wskazówek. Także słuchaj uważnie.
- Jakich wskazówek? Kim ty do cholery jesteś? Jak tu się dostałeś?
- Czy to aż tak istotne? Zadawaj mniej pytań tylko usiądź odpoczynek Ci się należy zwolnij trochę, bo wykończysz siebie. A tego raczej nie chcesz?
- A no niechcę! - odparła łamiącym głosem.
- Kiedy ostatni raz zrobiłaś coś dla siebie? Tylko nim odpowiesz pamiętaj, że nie liczy się, gdy poproszono Cię albo jeżeli musiałaś.
- Yyy dawno temu za górami za lasami...
- Tym razem bez żadnych bajek, te niech pozostają wśród stron książek. - Odparł zmęczonym głosem, spoglądając na nią ukradkiem i zastawiał się co teraz zrobi. Czy ucieknie, czy pozostanie dalej w grze...




- Na cholerę ty tak komplikujesz? - Zapytała zdenerwowana, bo nie lubi, gdy ktoś stawia ją pod murem.
- Ja komplikuję? Dziewczyno, nie ja nie jesteś na służbie ani nic w tym rodzaju, chcę Ci pokazać, żebyś dziś zrobiła sobie tą pieprzoną kąpiel! Która za tobą tak chodzi od pewnego czasu!
- Cicho! Nie drzyj się na mnie ty czarny ponuraku siedzący w cieniu! Skąd ty niby tyle wiesz? Chodzi i co z tego? Niech nawet gania, nic tobie do mojej kąpieli!




- Czy ty możesz chodź raz zamknąć się i posłuchać co chcę Ci przekazać?! Chociaż wiem, że z tobą będzie ciężko! Więc w skrócie Ci opowiem co dla Ciebie szykuję za jakieś pięć minut udasz się do łazienki gdzie będzie czekała aromatyczna kąpiel z dużą dozą bąbelków, które tak uwielbiasz. Do podkreślenia mango i papai użyliśmy sekretnego płynu, na razie Ci nie zdradzę co to za połączenie. Ale weź przez piętnaście minut nie myśl o niczym nawet o tym swoim durnym serialu, bo ten odcinek jest dopiero w poniedziałek! Razem z ubraniem zrzuć ciężar całego dnia odpocznij zrelaksuj się i uśmiechnij się! Jutro wstaje nowy dzień a twe ciało otuli się słodkim zapachem, nie zapominaj o uśmiechu! - Gdy skończył ta zerknęła jak na idiotę, który dopiero co wypił pół litra wódki.
- Czy ty piłeś? I skąd na jej temat wiesz?




- Nie piłem i sam używałem, a teraz marsz do łazienki przygotowane jest wszystko już i czeka na Ciebie.
Gdy tylko odwróciła się, by udać się w stronę balkonu, tajemniczy cień ulotnił się, ukradkiem zerkała na niego i wcale nie dziwi się, że kazał jej nie patrzeć na siebie, bo był wstrętny! 




    Wspomnienie o rozmowie pękło jak bańka mydlana, gdy otworzyła łazienkę jej oczom ukazała się cała wanna wypełniona bąbelkami aromat rozpieszczał jej zmysły a do tego wszystkiego świece o zapachu mango pomogły w podkreśleniu klimatu. Ta chwila była jej, pamiętaj zrób coś też dla siebie!


2 komentarze:

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka