"Zaklinacz czasu"


   

    Cicha melodia działająca jak kołysanka z czasem wnerwiająca, lecz tylko czasem... A gdyby tak te ciche i irytujące tik-tak ustało, co by nam się stało? To przecież człowiek zaczął odmierzać czas, to przez niego słychać teksty „NIE MAM CZASU” albo „WIĘCEJ CZASU". Jedno jest pewne jego zatrzymać się nie da płynie nieubłaganie marnujemy go i przelewa nam się przez palce...



    Są książki, które są tak durne, że chce się je wyrzucić przez okno, takie, które wycisną z nas każdą łezkę i zapragniesz księcia na białym patataju, bo Julka takiego ma! Inne zaś zechcą nas porwać nas do tańca byś chciał sypać jakimiś zaklęciami i mieszać żabie oczy w kotle oraz te, które pochłoniesz jednym tchem. Taki właśnie jest „Zaklinacz czasu” otwierasz czytasz i jesteś już w połowie książki, zwykła książka? Nie! Skłaniająca do refleksji nad naszym życiem, pragnąca pokazać jak człowiek zatracił się i za czym goni. Co przez tę gonitwę traci i nie dostrzega, twierdzisz, że nikt Cię nie kocha? Rozejrzyj się wokół swego otoczenia, kocha Cię więcej osób niż myślisz. Chcesz zatrzymać śmierć i przekupić ją? Nie da się jej oszukać się nie da, nawet jeżeli masz miliardy na koncie i tak kiedyś umrzesz.



    Przywołuje pierw obraz Wieży Babel, następnie Ojciec Czas z żoną odszedł z wioski swej porzucając dzieci byle nie zostać niewolnikiem Naima. Przez ten czas odmierza wodą patyczkami oraz miskami czas, bada uczy i zatraca się. Podczas gdy żona go wspiera on nie dostrzega jej tęsknoty tego, jak się poświęca dając mu wsparcie swoją porcję jedzenie by miał siły pracować. Nie zauważa najważniejszego, że ona umiera... Zostaje zamknięty w jaskini, która jest jego wybawieniem darem, a zarazem więzieniem, z którego ucieczki nie ma. Słyszy głosy wołające o czas pochodzące od dzieci skończywszy na starszych ludziach błagających o czas, by móc pożegnać się ze swą rodziną, lecz tylko dwa zostaną...




    Dalej pisać nie będę, bo i tak trochę sporo zdradziłam, książkę przeczyta się jednym tchem mi wystarczyło parę godzin, by odłożyć ją na półkę. Porywająca wzruszająca i nakazująca wręcz zastanowić się nad tym, co mamy i posiadamy, a zarazem czego niedoceniamy. A ty co byś zrobił, gdybyś dostał swoją klepsydrę zwalniającą czas?




2 komentarze:

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka