3 STEP by Skin79






   W głowie brzmiała jej tylko jedna piosenka w rytm jej zaczęła wieczorny rytuał, delikatnie odkręciła kurek z wodą, by wypełnić po brzeg brzegi wannę wodą. By zanurzyć swe ciało w aromatycznej kąpieli by zmęczenie i cały stres mianych dni odpuścił, wanna z dużą dozą bąbelków? O tak! I tak po cichy nuciła „Step by step, bit by bit, stone by stone[...]” ten rytm ten głos rozkosz dla zmysłu, ale coś cudownego dopiero zaczęło wyłaniać się z jednego kawałka, w którym zostały kryte trzy kroki. Tanecznym krokiem wkroczyła w rytm wieczornego rytuału, ubrania pozostały na podłodze aromat papai wyczuła nosem i stwierdziła „Teraz albo nigdy".





   Pierwsze rozdarcie i pierwsze starcie peeling do twarzy i tutaj zaczyna się magiczna chwila, nie znajduje się on w standardowej dla nich konsystencji, ale jest on w płatku. Z uśmiechem na buzi zaczyna zabawę, delikatne muśnięcie, by sprawdzić jak to działa. Niestandardowy duży płatek z wypustkami, który za chwilę pozbawi wszelkiego niechcianego dziadostwa, z którym normalny peeling nie dał sobie rady. Dwie minutki ah to tylko dwie minutki i zaczyna pobrzmiewać muzyka, w której rytm trwa krok pierwszy i śpiewa dalej „And there's road, i have to follow a place i have to go but no one told me just how to get there(...)".




   Z uśmiechem przejeżdżam paluchem po buzi i piszczę, bo gładkość cudowna mnie oczarowała. I wtedy dopiero zdałam sobie sprawę, że nie mam brudnej łazienki oraz nie muszę męczyć się z gąbką do naczyń, by zmyć peeling, tak zmywam go standardowo gąbką kuchenną, najszybciej to idzie.




   Czas sięgnąć po krok drugi, czyli maseczkę trochę piętnaście minut z nią wystarczy. Idealne połączenie kąpiel i maseczka, czyli dwa w jednym, bo po co marnować czas i straszyć po domu. Coś dla ciała coś dla twarzy i dla urody. Złagodziła ten okrutny dzień, który pozostał wspomnieniem oraz nawilżyła buzię. 





Ostatni krok to krem do twarzy, ale nie taki zwykły, bo mający za zadanie sprawić by nasza cera stała się mlecznobiała. I tak blada jestem, ale po użyciu jego jakby postawiono mnie koło białej ściany i zamknęłabym oczy to by różnicy widać nie było. Efekt Śnieżki gwarantowany, idealne trzy kroki, by stać się postacią bajkową, ale w rzeczywistym życiu. Me serducho pokochało to trio!


12 komentarzy:

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka