Tea Tree Juice Mask Sheet





   Pewnego razu chciał odpocząć dlatego zasiadł pod dzikim drzewem herbacianym nastawił swój magiczny kociołek z gotującą się wodą, by jej skosztować. Lecz wiatr pokrzyżował jego plany tak zawiał, iż zdmuchnął parę listków, które trafiły do jego kociołka. Nieznany napar o dziwnym kolorze oraz aromacie Cesarz Shennong postanowił skosztować, by zaznać to, co natura mu podsunęła. Po wypiciu poczuł się orzeźwiony i wzmocniony. Tak właśnie została odkryta herbata, działo to się 2737 roku p.n.e. głosi tak chińska legenda. Cesarz uznawany był za „Boskiego rolnika” patron rolnictwa i medycyny.






   Azja kraina nieznana, ale jakże tajemnicza i umiejąca w jednej chwili uwieźć nie tylko ze względu na kulturę, ale dzięki kosmetykom. Tea Tree Juice maska oczyszczająco ściągająca z ekstraktem z drzewa herbacianego, umieszczona na bawełnianym płacie. Przez piętnaście minut czułam się jak Hannibal tylko oczy widać było, ustami zaś poruszać nie mogłam, bo taki malutki wywietrznik na nie był. Pierw przenikliwy chłód przebiegł po mej twarzy by za chwilę zrównał się w jedną całość, delikatne uczucie ściągania niezbyt przyjemne było, ale...




   Ale cierp ciało jak chciało, do przeżycia to było. Czas minął bazyliszek pożegnany szybka lustracja w lustro i zdziwienie. Pory zwężone do maksimum, buzia lekko nawilżona niepodrażniona. Taka mała rzecz a jak cieszy, bo grunt to cieszyć się z drobnostek. Przy jej używaniu należy pamiętać, by nie używać jej na podrażnioną oraz uszkodzoną skórę.


2 komentarze:

  1. Ostatnio użyłam maseczki z zieloną herbatą innej firmy i tak mnie wysypało,że na Halloween nie będę musiała maski zakładać :/ fajnie, ze ta się sprawdziła - może za jakiś czas wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka