Mikołaj gdzie ty jesteś?!


   


    Czasem mam wrażenie, że o mnie zapominasz, specjalnie mnie pomijasz i udajesz, że skleroza Ciebie dopadła. Może dlatego, że uważasz, że za dużo klnę, ale wiesz to tylko dlatego że wolę rzucić mięsem niż udawać grzeczną panienkę nie byłam nią i nie będę. Skoro ty o mnie nie pamiętasz, to wiedz jedno pierniczki zawsze na Ciebie przygotowane czekały, za każdym razem zjadał je pies ze smakiem. Nie było szklanki z mlekiem, ale była szklanka whisky byś chociaż na chwilę rozgrzał siebie zresztą nie będę pisać co było kiedyś, bo to nie czas i miejsce. Nie było Cię to żałuj tylko...




   Piszę do Ciebie, bo jest sprawa Mikołaj i pamiętaj nie schrzań tego, bo czasu masz niewiele, nie chcę dostać żadnych kosmetyków nie mam gdzie ich już chować. Każda skrytka jest za mała i szaf za mało. Nie chcę szafy byś nie wpadł przypadkiem na taki pomysł. Wiesz co bym chciała chwilę spokoju, by usiąść tak wieczorem odpalić świeczkę i zabrać się za książkę. Pojechać na zakupy, nie nie piszę o takich gdzie pójdę sama do kiosku i za chwilę wracam, ale po prostu pojechać gdzieś dalej. Tego akurat nie spełnisz i tego nie wymagam od Ciebie, bo nie od tego jesteś, ale wiesz co możesz mi kupić? Taką słodką piżamę z Bambim i do tego ciepłe kapcie obowiązkowo muszą być bez żadnych kokardek i bez cekinów, po prostu bez żadnych udziwnień. Taką prośbę mam do Ciebie, to teraz krótka piłka, kiedy wpadasz? Bo muszę wiedzieć, kiedy szykować dla Ciebie trunek, w razie czego wiesz gdzie masz pisać mejla znasz. Do usłyszenia!





15 komentarzy:

  1. Co za przejaw romantyzmu, whisky z Mikołajem, no no. Ja też tak kcem :D Nie wspomnę, że potrzebuję nowej piżamy i ładnych seksownych kapci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha jaka romantyczka to i taki romantyzm :P Seksowne kapcie? Nie wiedziałam że takie istnieją :) ha

      Usuń
  2. To i przy okazji ,to samo dla mnie Mikołaj i możesz zostawić u Kasi pod choinką bo ja na Święta wyjeżdżam. Z góry dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super. Do mnie Mikołaj przyszedł juz przedwcześni. Dostałam pierwsze gwiazdkowe prezenty 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Świętego spokoju, choć trochę życzę :P

    OdpowiedzUsuń
  5. :)może postaw całą butelkę, popatrzył na szklankę i stwierdził, że nie opłaca mu się pchać tłustego tyłka przez komin :) Jestem pewna, że za trochę ponad tydzień się zjawi. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już niedługo przybędzie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh no ciekawie ;) już niedługo gwiazdka ! ;)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka