Pielęgnacja zimą




    Gdy za oknem temperatura bardziej spada, wyciągamy z zakamarków szafy nasze cieplejsze ubrania typu czapki, szaliki, rękawiczki i tak ten znienawidzony brzydki sweter też. Co z tego, że on nie wygląda, skoro ciepły jest i grzeje idealnie? Jest dobrze i niech tak będzie! Nie tylko ważne jest, w co się ubieramy, ale wraz ze zmianą temperatur zmieniamy kosmetyki na inne. Każda kobieta ma swoje ulubione produkty pielęgnacyjne, które zawsze powracają jak bumerang, gdy zima nadciąga. Dopiero 21 grudnia będzie astronomiczna, a już pokazała trochę swojego charakterku, można śmiało stwierdzić, że jest jak kobieta. Nieobliczalna, zmienna i dziwna...





Lumene, BB Bright Now Idealnie chroni przed mrozem, gdy go używam muszę użyć trochę pudru. Bardzo dobrze nawilża, rozświetla i pozostawia cerę nieskazitelną. Uwielbiam do niego wracać, ale tylko późną jesienią i zimą, podczas innej pory roku jest za ciężki.

Selfie Project, lekki krem matująco nawilżający — Długo szukałam odpowiedniego i łatwo dostępnego kremu do swojej cery mieszanej, akurat jego znalazłam w Rossmannie. Żałuję tylko jednego, że tak późno go znalazłam, ale plus jest taki, że wiem gdzie go szukać już. Idealnie nawilży, zmatowi cerę oraz pozostawi ją bez niedoskonałości. Błyszczenie się? Nie ma takiej opcji, zresztą niedługo trochę więcej o nim.

Selfie Project, Płyn micelarny — Po otwarciu wyłania się cytrusowy zapach, delikatnie odświeża zmywa makijaż, ale z tym wodoodpornym radzi sobie ciężko. Przyjemny i niedługo o nim więcej będzie.

DermoFuture Presicion, Intensywnie wygładzający eliksir pod oczy — Ten produkt to nie tylko krem pod oczy, ale ma coś w sobie więcej. Ile kobiet pragnie mieć długie i gęste rzęsy? Wiele, ja je mam, a to za sprawą tego kremu pod oczy i nie używałam żądnej odżywki. Prócz tego, że wspomoże rzęsy to także wygładzi zmarszczki pod oczami i z uśmiechem na ustach obserwowałam tę magię.

ISANA, Pomadka do ust — Bardzo dobrze nawilża usta i na dodatek rozświetla je, bo zamknięto w jej miliony drobinek. I uśmiech wygląda inaczej nawet w szary dzień...







Nacomi, Mydło czarne -  Specyficzny zapach i przy nim potrzeba trochę czasu, nabiera je się suchymi dłońmi i dopiero później rozprowadzając je w dłoniach zaczyna się mydlić. Nie pachnie przyjemnie, ale działa, skóra po nim jest gładka, dogłębnie oczyszczona i przygotowana na dalszą podróż po domowym spa.



AA, Balsam do ciała odżywiająco odbudowujący — Pachnie przepięknie czasem żałuję, że jadalny nie jest i kanapek nie da się nim posmarować. Jak na balsam do ciała konsystencje ma bardzo gęstą i niewielka ilość wystarcza, by zaspokoić ciało. Idealnie nawilżą, pozostawia gładkie i pięknie pachnące ciało na parę godzin.

Venus Secrets, Masło do ciała — Pachnie mlekiem, ale stworzony został z mleka oślicy. Konsystencja bardzo, ale to bardzo gęsta zbita, dłuższy czas poświęciłam na to, jak z nim się prawidłowo obchodzić. Na wilgotną skórę nakładam nie dużą ilość jego po dwóch minutach ciało jest gładkie, nawilżone, delikatnie pachnie i żadna zima mi z nim niestraszna.  Bardzo dobrze i na długo nawilża skórę, pozostawia ją gładką i miłą w dotyku. A ciało pachnie obłędnie cudnie!








Eveline, Krem koncentrat do rąk i paznokci — Bardzo dobrze nawilża dłonie, przy nim nie ma mowy o pękających dłoniach. Idealnie nawilżą i pozostawia gładkie jak aksamit.


Eveline, arganowa maska 8 w 1 - Cukierkowy zapach wyłania się na pierwszy plan, raz w tygodniu stosuję ją pozostawiając na pół godziny na włosach. Robi z nimi co chcę, czyli? Okiełza je i wprowadzi w nie trochę dyscypliny, przy tym nawilża pozostawiając je gładkie i błyszczące. To nie czary to tylko maska...







12 komentarzy:

  1. Więc przygotowana jesteś 😊 dziękuję za wskazówki, produkty wybrałaś odpowiednie dla siebie ale podejrzewam ze dla mojej skóry będą idealne😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Sowita pielęgnacja :) Ciekawi mnie balsam AA, wygląda bardzo apetycznie, a to ciacho bym teraz wchłonęła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam ten krem bb z Lumene. naprawę fajny po za kolorem, który dla mnie nawet late był zbyt ciemny

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja zimą też potrzebuję wyjątkowo mocnego nawilżenia ! I sięgam po zróżnicowane produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. JA zimną głownie po oleje sięgam ..
    Krem bb z Lumene bardzo lubię i też codziennie używam ..

    OdpowiedzUsuń
  6. Nawet lubię czarne mydło, ale mam innej firmy i przynajmniej dla mnie zapach nie jest taki zły :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Mydło z Nacomi pachnie smarami <3 Mimo to je lubię, świetne jest :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Używam jednych i tych samych, ale muszę to zmienić. Bazuję głównie na olejach mineralnych

    OdpowiedzUsuń
  9. jezeli chodzi o zime, to siegam czesto zima po olejek do ciala , daje super nawilzenie i polecam kazdemu. jesli chodzi o twarz , to raczej pozostaje przy tych samych kremach , no chyba , ze nadejda mrozy -20 to wtedy zastanowie sie nad zmiana kremu :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja zimą wprowadzam kwasy i to u mnie główna zmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie zmieniam za bardzo swojej pielęgnacji na zimę jedynie balsam do ust i krem do rąk muszę mieć zawsze przy sobie.

    OdpowiedzUsuń
  12. U mnie też teraz musi być megaaa intensywne nawilżanie!!!!!

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka