Podsumowanie roku 2016





   Za chwilę nadejdzie i to, co wydarzyło się w tym roku, pozostanie wspomnieniem, może małym pragnieniem, by do tego powrócić i na samą myśl o tym powróci ten klimat Ci ludzie co nas otaczali... Nadchodzi czas, gdy trzeba pożegnać się z tym, co było i szybki przegląd roku 2016 zrobić. Jak wyglądało życie moje i bloga przez dwanaście miesięcy? Ohohoh trochę się działo, były wzloty i upadki, chwile zwątpienia, ale także wena twórcza. Ale najważniejsze pokazać dziś chcę, gotów? No to lecimy!





Styczeń


  

 Czas gdzie zima pokazała swoją aurę piękną, ale mroźną, w końcu to kobieta, która niejedną ma twarz. Na blogu wiele się nie działo, był to czas na nowe rzeczy... Najciekawszy wpis tego miesiąca był o pewnej wcierce do włosów. Były spacery i podziwianie tych pustych plaż, ale to tylko do czasu...


Instagram zdjęcie https://www.instagram.com
Wpis na blogu wcierka






Luty


 
  Życie blogowe dla mnie nie istniało, nowe obowiązki i nowe tematy, w których zielona byłam. Dobra nadal jestem i dobrze mi z tym. Instagram również obumarł na chwilę, podobno jest jak feniks... Zima? Uwielbiam  porę roku, ale jedyny jej minus to dni mogłyby być dłuższe. Był to krótki miesiąc mało owocny, ale dobrze, że bardzo szybko minął.



Instagram zdjęcie https://www.instagram.com/
Wpis na blogu o szczoteczce sonicznej bo rano i wieczorem...









Marzec

 
  Wszystko powoli zaczynało się budzić do życia, nawet rzeżucha została zasiana. Więcej czasu na czytanie i więcej na pisanie. Wtedy też opisałam książkę, do której uwielbiam wracać, przeczytanie jej zajmuje mniej niż trzy godziny a poprawa humoru gwarantowana. Już wtedy zaczęły się pewne zmiany który za jakiś czas dopiero wkraczać nieśmiało w życie... Jak podsumować marzec? Upłynął on pod znakiem książek i Bondy.

Instagram zdjęcie instagram.com









Kwiecień

   
    Jeżeli dobrze sięgam pamięcią to był czas gdzie można było zgłosić się na Secrets i tak też zrobiłam, wyniki były i jadę! Ale to dopiero w maju spotkanie się dobyło, kwiecień obfitował w kombinację jak robić zdjęcia bez użyciu profesjonalnego miejsca i bez tapet z różnych sklepów. Aktualnie mogę napisać udało się! Pachnąca przesyłka, azjatyckie kosmetyki i przepis na życie. To tak w mocnym skrócie...

Instagram zdjęcie https://www.instagram.com
Wpis na blogu trochę bb & okularnik & szybka kuracja...






Maj

 
Obfitował w nowe znajomości w podróże ku nieznanym lądom i by zajrzeć za drugą stronę lustra. Przyglądając się teraz temu stwierdzam, że był to bardzo intensywny i owocny miesiąc, chętnie ponownie bym go powtórzyła. Zapachniało trochę latem za sprawą Pinacolady, trochę o piersiach było, tylko nad jednym ubolewam, że na nocy muzeum w Warszawie nie byłam, bo padliśmy tego dnia wszyscy po Secrets...

Instagram zdjęcie instagram.com




Czerwiec 
 
  Ważny miesiąc i dla dużych i dla mniejszych dzieci, zapisy na SeeBlogers wyczekiwanie kto się dostał. Okrzyki radości i niepewność co nas będzie tam czekać było jedną wielką zagadką aż do lipca... Coś więcej? Tak wiadomość meilowa od Bondy i zobaczenie swojego zdjęcia u niej na fb i insta. To dopiero był czad! 


Instagram zdjęcie www.instagram.com
Wpis na blogu Lemon Cake & Secrets 







Lipiec

 
Miesiąc przyjazdów i odjazdów, imprez i czas na poznawanie nowych osób. Wtedy też miałam okazję być na See Blogers i trochę to tłumnie brzmi, bo te kolejki do wejścia wspominam z uśmiechem. Wiele nowych twarzy poznałam, jeszcze więcej poznałam osobiście, bo tak to tylko znałam z internetu. Spacery po plaży, trochę promieni słonecznych i nic mi więcej nie potrzeba...

Instagram zdjęcie instagram.com
Wpis na blogu mądra sowa & znalezione nie... 







Sierpień 

 
   Rzucić palenie się da, ale jedzenia? Nie da się, pierwszy raz czytałam jej książkę i muszę po kolejne sięgnąć, ale to z czasem. Była zabawa kolorem i matem, był czas na wspomnienia i na powroty. Pierwszy raz we dwójkę braliśmy udział w spotkaniu azjatyckim.

Instagram zdjęcie instagram.com









Wrzesień
 
  Pierw książkę przeczytaj, później obejrzyj film, który powstał na podstawie książki. I zawsze, ale to zawsze taki film oglądam w maks piętnaście minut. Były i wielkie odkrycia kosmetyczne, o bublach nie warto pisać... Jeżeli ktoś myśli, że praca w gastronomii wygląda idealnie itp. to jest w błędzie, po przeczytaniu tej książki nic nie będzie takie samo. Ten miesiąc obfitował we wpisy książkowe, jak i ich zakupy.

Instagram zdjęcie









Październik
 
   Był moment, że dałam się porwać jednej świecy rozegrała się pewna walka, zresztą już opisana. Moc wspomnień na ramieniu zagościła i cichy brzdęk w domu stworzyła... Zbliżając się do tego miesiąca siedziałam i myślałam, jakie dana firma może oferować specjalne prezenty na święta. Do paru napisałam odpisała tylko jedna... Dlatego lepiej darować sobie i w następnym roku do żadnej pisać nie będę, nie warto, szkoda klawiatury...

Instagram zdjęcie




Listopad 

 
  Minął zbyt szybko ledwo co zawitały ozdoby świąteczne w sklepach, a już był koniec listopada. Dużo dziwnych zapachów, był światowy dzień chorych na cukrzycę i zaraz święta... Czas magiczny, ale i też wkurwiający. Blogerskie mikołajki zawsze przyjemnie mi się kojarzyły, fajnie oglądać było te wpisy dziewczyn, ale zawsze spóźniałam się ze zgłoszeniem swoim. W tym roku się zgłosiłam i w życiu więcej się nie zgłoszę dlaczego? Bo jeżeli wysyłasz komuś paczkę a ten ma to gdzieś... Ale są ludzie i ludzie...
Instagram zdjęcie




Grudzień


 
  Blogerskie wyzwanie BLOGMAS zostało rzucone i tylko jednego wpisu nie zrobiłam, przez to można było poczuć intensywniej te święta i ten czas. A zleciał on bardzo szybko, pakowanie prezentów, ubieranie choinki, codzienna gonitwa za bombkami, bo to kot ukradnie. I tak w kółko... I dziś ten miesiąc ten rok się skończy.


Instagram zdjęcie 
Wpis na blogu blogmas 






   I wiecie co? Był to bardzo fajny, a zarazem intensywny rok dla mnie, cierpliwości nadal nie mam i mieć nie będę. Mam tylko nadzieję, że w następnym roku będzie jeszcze lepiej, ten rok pokazał wiele... Nie chcę bawić się i składać Wam życzeń skopiowanych z internetu dlatego życzę wam szalonego roku 2017, małego kaca i pamiętajcie sklerotyczka to nie erotyczka hahaha.




17 komentarzy:

  1. Intensywny rok miałaś, pełen wrażeń! Życzę tego samego dobrego w Nowym Roku, niech bedzie magiczny i żebyś sie otaczała ludźmi takimi którzy na to zasługują! Tobie- ja 😘

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczęśliwego pełnego tylko pozytywnych emocji Nowego Roku! :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie się to czytało, nie wpadłabym na takie podsumowanie. Ja też kocham zimę i też przeszkadzają mi tylko te krótkie dni. Rok miałam obfitujący zarówno w bardzo dobre jak i w bardzo złe zdarzenia, a święta minęły tak szybko, że prawie ich nie poczułam.
    Najlepszego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co dobre mija za szybko :/ Marta życzę Ci by nowy rok obfitował w pozytywne wydarzenia :)

      Usuń
  4. Bardzo fajne podsumowanie.:) Mi to zawsze jest smutno jak się kończy rok.;D Szczęśliwego Nowego Roku.:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie ;)
    Szczęśliwego Nowego Roku :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się by takie było ;)
      Dziękować :*

      Usuń
  6. Zielone zdjęcie cudne <3 samych radości w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  7. Witam po raz pierwszy w 2017 roku i życzę sobie i Wam wszystkim, żeby ten nowy był jeszcze lepszy

    OdpowiedzUsuń
  8. Obłędne zdjęcia :D Dużo szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka