Faworki w mniej niż godzinę!




   Można je nazwać na wiele różnych sposobów, ale najbardziej znany nam to faworki. Kształtem przypominają złożoną kokardkę czy też wstążkę i stąd pochodzi nasza rodzima nazwa, została ona zapożyczona z języka francuskiego od FAVEUR oznacza wąską wstążkę lub tasiemkę jedwabną. Według legendy powstały one przez totalny przypadek i przez nieuwagę cukiernika, który robiąc ciasto na pączki, wrzucił do rozgrzanego tłuszczu pasek ciasta przyrządzonego na pączki. Po dostrzeżeniu swej pomyłki i wyciągnięciu kawałka ten zdążył uformować się w warkocz a posypany cukrem pudrem smakował wyśmienicie. I tak przez nieuwagę jednej osoby możemy cieszyć się naszym smakowitym ciastkiem, najczęściej przyrządzane są w okresie karnawału oraz w okolicach tłustego czwartku. Oryginalne faworki wywodzą się z Niemiec i Litwy.





   Jest wiele przepisów na te ciastka od tych, co wymagają paru godzin by poświęcić im aż do takich, że idziemy do sklepu i kupujemy gotowe. Czy jest jakiś szybki sposób, by zrobić faworki? Jest wystarczy pół godziny i można rozkoszować się samodzielnym wyrobem. Tylko uwaga jest to przepis dość nietypowy!




  Żółtka ucieramy na gładką masę z cukrem pudrem, potem dodajemy mąkę, a następnie piwo (nadwyżkę piwa wypijamy). Zagniatamy ciasto, wałkujemy, wycinamy dany kształt, by stworzyć kokardkę. 




  Wrzucamy na rozgrzany tłuszcz, smażymy je aż do uzyskania złocistego koloru pamiętając, by je przewrócić na drugą stronę. Bardzo szybko się smażą! A jeszcze szybciej się je! Posypujemy cukrem pudrem i gotowe! 


Przygotował Tuptuś Podjadek




25 komentarzy:

  1. Ale mi smaka narobiłaś, mniammm :) Idę po piwo!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Już nie pamiętam ile czasu nie jadłam faworków ;) Może w końcu je zrobię, bo skoro ich tutaj nie ma, to trzeba sobie zrobić ;) Dziękuję :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepsze! Moja babcia gdy startowała z faworkami czy pączkami to okupowała całą kuchnię przez pół dnia a potem z dumą wmuszała w nas te tryliony faworków... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ja bym takim wciskaniem nie pogardziła :D

      Usuń
  4. Ale narobiłaś mi smaka ;D Moja babcia robiła tkaie fawory że ślinka cieknie :D mniami

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawił mnie ten przepis. Faworki na piwie moga smakować.Spisałam sobie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mi ochotę narobiłaś na faworki :oP

    OdpowiedzUsuń
  7. Anonimowy17:18

    A kto to jest ten Tuptus Podjadek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tuptuś to człowiek czasem coś z kuchni podkrada :D

      Usuń
  8. Ależ mi ochoty narobiłaś :D Z faworkami i z nadwyżką piwa :D

    OdpowiedzUsuń
  9. oj Kochana, nie kuś! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy18:15

    Żonie przepis pokaże niech robi!

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę koniecznie wypróbować Twój przepis, bo mam taką ochotę na nie, że chyba oszaleję :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Domowe najlepsze :) ja za faworkami nie przepadam.

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka