Mistyczna czekoladowa fantazja




  Nie raz i nie dwa razy gościła u mnie ta marka, pewnie jeszcze parę razy się pojawi. Nie ukrywam, że lubię tę markę, większość osób uważa ją za markę tandetną, tanią i ogólnie do kosza nadającą się. Owszem jest tania, ale u nas w kraju? Ceny trochę z kosmosu są... Balea marka o tysiącach twarzy, o zapachach dziwnych i intrygujących...







  Nasmarować ciało czekoladą? Pewnie, że tak, opakowanie 350 ml. Ogromny plus za ten dyspenser, aplikacja jest znacznie łatwiejsza, bez strachu, że opakowanie gdzieś ucieknie czy też, że końcówka balsamu i trzeba się męczyć z zawartością, by ją wycisnąć. Tu wystarczy parę razy cisnąć i balsam mamy na ręce, a ten bardzo szybko wsiąka, pozostawia skórę gładką. I najważniejsze pachniesz jak czekolada nabiera innego wymiaru, cena? 1,95 ale bywa często na promocji.








  Jak wygląda mistyczna fantazja pod prysznicem? Może objawiać się na wiele sposobów, może pachnieć jak aromat cudny a może to być ulubiona kaczuszka czekająca pod prysznicem. Każdy ma inne upodobania i inne wymagania... Jak pachnie mistyczna fantazja wg Balei? Pachnie cytrusami gdzie na głównym torze pierw wyczujemy mandarynkę, później ze zza zakrętu wyłoni się limonka a ostatnie słowo będzie należeć do trawy cytrynowej. Całość tworzy mega orzeźwiający zapach, co do żelu to bardzo dobrze się pieni i ma kolor błękitu. Uwielbiam po niego sięgać, gdy za oknem jest szaro, cena? 0,45 niewysoka.

33 komentarze:

  1. Uwielbiam zarówno jedzenioze zapachy- kocham czekoladę jak i kwiatowe. Owocowe sa na ostatnim planie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie są najlepsze, tylko najgorsze jest gdy smaka narobią :D

      Usuń
  2. Mam chrapkę na ten balsamik ♥ Kocham Baleę, same opakowania ich są super :D Na szczęście na dniach jade do Niemiec to się zaoaptrzę :D
    Kochana zaokrągliłam Ci obserwatorów ! :D masz teraz piękna 600 :D Buziak !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhuhu to zaszalejesz na całego! :) Dziękować :*

      Usuń
  3. Ojej moje ulubione zapachy <3
    A u mnie do wygrania wybrany wosk YC jeśli masz ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ... smaczne smarowanie ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentują się zachęcająco :) A gdzież to takie ceny? :D Nie ma tam pomyłki? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja myślałam, że to będzie recenzja tych ciasteczek z posypką :D
    Balea lubię za ciekawe, kuszące zapachy. Miałam jednak tylko żele pod prysznic i balsam, ale zapach mimo, że ładny strasznie mnie męczył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha coś ty :P Który to zapach Cie aż tak męczył? :)

      Usuń
  7. Oj kakałko to bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  8. balsam muszę sobie jeszcze kupić przed wyjazdem :) zapas żeli już robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam jeszcze tej marki kosmetyków i ciemnej czekolady też nie miałam, bo wydawały mi się trochę dziwne, bardziej do zjedzenia, niż do celów higienicznych. Kiedyś przyjdzie pora wypróbować i ten rodzaj. Limonki, pomarańczi i mandarynki lubię najbardziej. Póki co opisałam kosmetyki o zapachu białej czekolady: http://marioribarwnyswiat.ct8.pl/2016/12/31/biala-czekolada/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekolada biała czy mleczna obie nadają się i do zjedzenia i do tego by w kosmetykach były :)

      Usuń
  10. Lubie takie czekoladowo-kakaowe zapachy :) Ale cena dobrze rozumiem 1,95??

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam szczerze, że nie miałam nigdy styczności z tą marką. A przecież okres zimowy to taki czas czekoladowy😊 Najlepiej czekolada pachnie i smakuje zimą, zwłaszcza gdy za oknem śnieżna aura😍

    OdpowiedzUsuń
  12. Znowu miła słodycz i to na skórze, czekoladowa rozkosz. Naprawdę fantastyczny opis.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. A poznałaś ją całkowicie, czy tylko tak po dwóch produktach stwierdzasz że jej nie lubisz?

      Usuń
  14. Nie miałam żadnego produktu tej marki, ale opis interesujący. Ja jednak nie przepadam za balsamami do ciała, ani peelingami.

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka