Top 10 na wieczorne wyjście




  Spontaniczne wyjście nieplanowane może przysporzyć o lekkie zakłopotanie nie jedną kobietę. Bo to trzeba ekspresowo bardzo dobrze wyglądać, rozświetlić w jednej chwili cerę, skropić się perfumami, które uwiodą niejedną osobę. A jak dobrze pójdzie to i zainicjują wiele innych rzeczy... Czy w ciągu godziny da się zrobić się na bóstwo niczym Afrodyta wyłaniająca się piany? Pewnie, że da się, tylko trzeba odpowiednio dobrać kosmetyki.







Gosh, paleta do brwi brown kitPaletka, która można użyć jako cienie do powiek oraz do brwi. Trzy odcienie beżowy, brązowy oraz czarny dodatkowo w paletce został umieszczony wosk do utrwalenia brwi. Bardzo szybko uratuje z opresji!

Eveline, big volume lash - Ideał nad ideałami, nie zamieniam go od paru lat na żaden inny, raz próbowałam i wyszedł z tego dramat. Idealnie podkreśla rzęsy, wodoodporny, przez co niektóre produkty do usuwania makijażu z nim sobie nie radzą. Nie osypuje się więc przetańczyć całą noc z nim da się bez efektu pandy.


Gosh, foundation plus, podkład i korektor - Zawsze mogę na niego liczyć, nie patrzy czy mam gorszy dzień, czy też małą gromadkę niedoskonałości do ukrycia. Zawsze pomoże, przykryje jak diabeł ogonem poszukiwaną rzecz, pozostawi po sobie idealną cerę i bardzo dobrze trzyma się na buzi przez parę godzin. Kolor 004 natural, dobry dla osób bladych takich jak ja, zresztą niedługo o nim więcej będzie. 


Lakier do paznokci - Wybierając się na imprezę wieczorną nie lubię świecić gołymi pazurami, bo zazwyczaj na nich gości odżywka lub lakier bezbarwny. Dlatego w takich chwilach stawiam na czerwony lakier z brokatem, czerwień kocham a brokat nadaje się na każdą okazję.







Selfie project, lekki krem matująco nawilżający - Lekka konsystencja o srebrnym kolorze, a to za sprawą zawartości węgla. Oczyści pory i także zwęzi je, nawilży cerę oraz nadaje się pod makijaż idealnie. Nie wyobrażam sobie bez niego codziennej pielęgnacji!

Eveline, intensywnie nawilżający zabieg rozświetlający - Większe wyjście? Zawsze trzymam gdzieś schowaną jedną na zapas, sięgam po nią, gdy muszę. Dwie saszetki w jednej, pierwszą kładzie się pod oczy a drugą zaś na inne partie twarzy. Zmęczenie? Zostaje puszczone w maliny i niepamięć, skóra pod oczami jest po niej rozświetlona, gładka i nawilżona. Druga zaś działa na cerę bardzo dobrze wygładza ją, pozostawia ją odświeżoną i pełną blasku.





Stile Unico, żel/ lakier do włosów - Mocne utrwalenie? To tylko z nim! Nie niszczy włosów, bardzo łatwo go można wyczesać po wieczornym wyjściu. Sprawdza się idealnie w dzień, jak i w nocy, uwielbiam go!

Federico Mahora, perfum - Numer jego to 423, podobno, gdy użyjemy go na wieczorne wyjście, to zakończy się ono śniadaniem. Ile w tym prawdy nie wiem... Zapach ten to nie tylko numer, ale też wspomnienia, jeden flakon znaczy więcej niż milion dolców, pamiętam słowa, gdy podeszłam do konsultanta FM na See Blogers. - A dla Ciebie jaki zapach? - zapytał mnie. Odpowiedziałam bez zastanowienia, że ma to być ostry i zdecydowany, takie zresztą uwielbiam i nie patrzę na porę roku. Po tym, gdy to usłyszał zadał jeszcze jedno pytanie kluczowe — Zaufasz mi? Zaufałam, nie żałuję i miłością obdarzyłam ten jeden flakon nawet zapach Versace poszedł w totalną odstawkę. Jest mocny, charakterystyczny i co najważniejsze zmysłowy. Uwiedzie mężczyznę, jak i kobietę, dobra nie rozpisuję się za parę dni będzie o nim sporo więcej!






Venus Secrets, masło do ciała z mlekiem oślicy - Idealny na wieczór, mocno zbita konsystencja, delikatnie wodzi za noc swą wonią. Pozostawia ciało idealnie gładkie, mocno nawilżone i dopieszczone.

Balea, czekoladowy balsam do ciała - A kto powiedział, że nie można ciała wysmarować czekoladą i poczuć się na chwilę jak pralinka? Z nim to jest miłość od pierwszego powąchania i użycia, rozkocha w sobie każdą fankę czekolady, każde jego użycie to będzie rozkosz dla ciała i dla zmysłu. Pozostawia skórę dopieszczoną, nawilżoną i czekoladowo pachnącą.


13 komentarzy:

  1. Zapach od FM też mi towarzyszy często jeżeli chcę czuć się efektownie :) ja akurat mam 416, który jest stworzony dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten żel czekoladowy jest intrygujący :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Balsam miało być! To nie ja, to moja migrena :p

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu niedługo jade do Niemiec i musze tą czekoladową Balęę dorwać ♥ Kusi mnie na maxa !

    OdpowiedzUsuń
  5. To masło do ciała z mlekiem baaaaardzo mnie zaciekawiło aż poczytałam o nim w necie :D
    Buziaki kochana ;*

    coś nowego na blogu! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetne produkty, a zapach z FM uwielbiam!!! :)
    pozdrawiam i zapraszam do siebie oraz do obserwacji ;) tysiatestuje.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten kremik z Selfie Project jest na prawdę fajny. =)

    OdpowiedzUsuń
  8. Prawie żadnego Twojego kosmetyku nie znam! :) Miałam kiedyś perfumy z FM, ale o wiele bardziej polubiłam Livioon :)

    Pozdrawiam,
    www.kobieca-strefa.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam ten krem Selfie Project ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lakier ma fajne opakowanie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kakałko oj tak, tak tak :) Też bardzo lubię ten żel do włosów

    OdpowiedzUsuń
  12. Balsam do ciała rewelacyjny, potwierdzam!

    kotburry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Czerwień i brokat to idealne połączenie! Uwielbiam takie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka