Intensywna kuracja regenerująco wzmacniająca





  Codziennie dbamy o nie, większość stara się je zapuścić albo walczy uparcie z ich humorzastym stanem życia. Mowa o włosach, które niektórym kobietom spędzają sen z powiek, bo marzą o długich lśniących włosach niczym o wyglądzie z reklamy, gdzie piękne gęste i zadbane włosy błyszczą się jak milion monet. Ale czy tak się da bez żadnego wsparcia? Zdecydowanie nie i trzeba wspomóc je by lepszej były kondycji, możemy do tego użyć suplementów diety, odżywek bez spłukiwania, kompresów, które można samemu wykonać w domu albo zastosować kurację szybką. Mają jedno podstawowe działanie mają działać doraźnie, co to oznacza? W jednej chwili mają stworzyć, by nasze włosy wyglądały lepiej, błyszczały i kusiły każdą kobietę. A niech zazdroszczą!



  Swoje włosy mam zniszczone i nie ukrywam tego, kolor zmieniam jak skarpetki mam ochotę na brąz nakładam go na włosy chcę być blondynką robię to i wszystko sama w domowym zaciszu. Wystarczy, że mam magiczny karton gdzie różne kolory biją po oczach, ale najpiękniejsze dopiero nadchodzi, bo wiosna i z kolorem mam mocniej ochotę zaszaleć. Może to będą znowu turkusowe włosy albo zielone, czas pokaże...
Nie chodzę do fryzjera, bo i po co? Nie ufam fryzjerowi i sobie samej też, bo gdy zobaczę rozdwojone końcówki sięgam po kuferek, by z jego czeluści wydobyć magiczny grzebień i małe Jaguary 5,5. Są małe i nadają się zdecydowania do strzyżenia damskiego, bo przy męskim trzeba mocniej trochę się nagimnastykować, ale to tylko dziesięć minut roboty i bez maszynki.




DermoFuture marka, którą uwielbiam za dwie rzeczy za to, że jest nasza rodzima i za jakość produktów. Intensywna kuracja? Zamknięta została w kapsułkach żelowych, które dopiero wydostaniemy z blistka, gdy ją wyciśniemy. Jedna kapsułka wystarczy na dwa użycia, jak na raz ją zużywałam to zapach był zbyt intensywny dla mnie. Ale zapach to pikuś! Tu ważniejsze jest działanie! 




  Niesforne kosmyki tam, gdzie nawet ogr z pochodnią nie zajrzy tam diabła trzeba było posłać podobno... A wystarczało użyć kapsułki i zdarzył się cud! Z pierzastych żyjących swoim życiem włosów, po paru użyciach zaczęły one współpracować ze mną oraz układać się tak jakbym tego chciała. Są lśniące, miękkie w dotyku a co najważniejsze błyszczące i zdrowo wyglądające. Wiem, że to nie jest efekt długotrwały, ale zawsze mam wybór czy chodzić z tornadem na głowie, czy zapanować nad tą teorią chaosu. Zdecydowanie wybieram to drugie dlaczego? Bo wtedy wszystko inaczej wygląda dzień, uśmiech i to jak samej się na siebie patrzy. Nie wierzysz? Wystarczy chcieć...


15 komentarzy:

  1. No powiem Ci szczerze że czuje się mega zaciekawiona tym produktem ❤

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tych kapsułek ale ujarzmienie tornada brzmi kusząco:) Moim aż taka ogłada nie potrzebna ale włosy córy wpisują sie w potrzeby tej kuracji wiec możliwe ,że kiedyś zdecyduję się wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. miałam wersję zieloną tych kapsułek i moje włosy się z nimi polubiły :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy też są niesforne i nie chcą się układać. Rozumiem że kapsułkę wciera się we włosy?

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne efekty dają te kapsułki, chętnie je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie stosowałam tej kuracji.

    OdpowiedzUsuń
  7. A spróbowałabym tych maluszków ! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. szczerze powiem, że nie słyszałam jeszcze o tych kapsułkach, ale zaciekawiłaś mnie bardzo i chętnie sama je wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam takie skoncentrowane kapsułki, czy to w roli maseczki do twarzy, czy to do włosów :) Oczywiście mówiąc o stosowaniu na twarz, mam na myśli te, które się do tego nadają :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja to mam tak dziadoskie włosy , ze nie wiem czy kiedy kolwiek będę zadowolona ... zawsze można spróbować tej marki kapsułki ,)

    OdpowiedzUsuń
  11. tornado na głowie ;) teoria chaosu - fajnie piszesz, podoba mi się

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę je wypróbować. Moje włosy uwielbiają się puszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wczoraj je widziałam, ale się nie zdecydowałam, chyba jednak po nie wrócę. Choć moim włosom nic do Twojej burzy 😜

    OdpowiedzUsuń
  14. Sześć ampułek i takie efekty? Aż trudno uwierzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh widzę że kogoś dupsko zabolało po tym jak napisałam prawdę. Sorry ale nie piszę opinii po niecałym tygodniu używania, polecam maść na ból dupy!

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka