25 mar 2017

Indigo, Femme Fatale





  O ciało należy dbać cały rok, większość z na o tym wie, ale niektórzy uważają trochę inaczej. Balsam do ciała? A to tylko przed większym wyjściem używam! Takie słowa nie raz usłyszałam, zawsze mnie to dziwiło przecież i tak rano oraz wieczorem wystarczy poświęcić dwie minuty na posmarowanie ciała, by po pewnym czasie zauważyć pewne zmiany. Ale z niektórymi produktami jest inaczej...



  Małe opakowanie, bo tylko albo aż 100 ml, skrywa w swym opakowaniu uwodzicielski ostry zapach nazwany „Femme fatale". Samą nazwę można tłumaczyć na wiele sposobów, po pierwsze jest to związek frazeologiczny, który oznacza kobietę przynoszącą mężczyźnie zgubę. Po drugie jest to motyw wywodzący się ze starożytnych wierzeń. Po trzecie współcześnie nazwa ta stała się modna, dlatego też jest używana. Wracając do zapachu jest on ostry, a zarazem bardzo charakterystyczny, pozostaje na ciele bardzo długo oraz bardzo długo utkwi on w pamięci. Jest on idealny dla fanek ciężkich oraz ostrych nut zapachowych.




  Opakowanie jak widać na zdjęciach lekko przezroczyste i bardzo mała pompka, która dosłownie pluje dżdżownicami, co mnie doprowadzało do nerwicy. Bo jeżeli gdzieś się śpieszyłam a miałam ochotę jego użyć to stałam jak idiotka w łazience i klikałam  cholerną pompkę, ale do czasu... Gdy wpadłam na inny pomysł odkręciłam ją i ile wylało mi się na rękę tyle zużywałam, wsmarowując w ciało. Balsam bardzo szybko wsiąkał w ciało, nie należy on do wydajnych, bo starczał mi na maksymalnie tydzień używania rano oraz wieczorem. Delikatnie nawilżał ciało, pozostawiał je przepięknie pachnące oraz delikatne.

10 komentarzy :

  1. Mnie do regularnego smarowania potrafi zmusić tylko przyjemny w stosowaniu kosmetyk ;) Lekka konsystencja, pompka i ładny zapach - może się uda. W pozostałych przypadkach systematyczności brak.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo lubię Indigo za ich niebanalne zapachy,obecnie używam ich kremu do rąk, dłonie pachną cudownie :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. kocham zapachy kremów indigo!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pompka, fakt może doprowadzić do szału :) Ale zapach ma obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę wszędzie wionę nawet u Ciebie, ta zieleń i fiolet na zdjęciach są w sam raz na dzisiejszy czas.
    Och nie wiem czy użyje tego balsamu skoro ma duszący zapach i zły dozownik.
    Aczkolwiek jego nazwa przyciąga :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie zbyt intensywnie pachną te produkty 😅

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.