Share Week czyli twórcy polecają twórców





   Nadchodzi taki czas, że warto zastanowić się jak inni blogerzy, których czytam, wpływają na moje życie itp. Nie podążam za modą, nie podążam za tym, co jest na topie oraz nie ślinię się łysy kot za czerwoną szminką. Idę swoją ścieżką czasem ona zaprowadzi mnie do znikąd a czasem otwierają się inne drzwi, przez które warto przejść i iść dalej, Ale wszystko powoli, bo ten, co robi na szybkiego to ślepych narobił i wiecie jak to się kończy... Jest taki moment, gdy budzi się wszystko do życia i akcja gdzie inni polecają innych blogerów, właśnie o tym dziś będzie. Zadanie niby błahe i proste, ale gdy tak się przyjrzeć tym wszystkim blogom to można stwierdzić, że nie takie proste. Są blogerzy i blogerzy, jedni przeistaczają się w hieny cmentarne byle dostać rolkę papieru toaletowego za darmo, inni zaś gdy dostają zaproszenie na spotkanie odmawiają a później wielkie udawane zdziwienie, że ja nie wiedziałam. I jest trzecia grupa blogerów i do trzech blogów skupię się tylko.





  Wybór nie był tak prosty, dwa blogi wiedziałam od razu kogo wskażę i polecę dalej, ale trzeci to hmm... Jak dziwne zaklęcie działające na zamknięcie się umysłu niczym wyszeptane przez rudzielca ze szczurem na ramieniu.







Mama z różową torebką  Monikę czytam od dłuższego czasu, pierw nieśmiało zaglądałam do niej i gdy miałam gorszy humor wiedziałam, że poprawię go sobie zaraz. Zaczęło się niewinnie od instagrama, rzuca zdjęciami niczym chomik po szopingu drogeryjnym, zabawny styl pisania i gdy już pisze odzwierciedla jej emocje, jakie w danej chwili nią miotają. Na ogół można u niej poczytać o kosmetykach oraz czasem uda jej się przeczytać jaką książkę.






Twoje źródło urody  Jeżeli ktoś nie zna Michała to bardzo szybko powinien to nadrobić, skarbnica wiedzy, jak i idealnych zdjęć. Jeżeli już pokazuje przepis na coś smacznego, powinien to zdecydowanie robić z rana, gdy już ślinka tak cieknąć nie będzie, jego zdjęcia wręcz gadają Zjedz mnie, zjedz mnie!


Dlatego, gdy już widzę taki wpis zaglądam do niego dopiero po obiedzie, dodatkowo poczytacie u niego o kosmetykach bez żadnej ściemy i mało gdzie one się pojawią w blogosferze. Szkoda, tylko że odszedł od nagrywania filmików na yt, bo jego głos jest jak jedwabna apaszka Hermesa.



Arsenic  Nasza rodzima Skłodowska, co ktoś złoży to ona na łopatki i na części pierwsze kosmetyk rozłoży, ma ogromną wiedzę, którą lubi się dzielić. Pisze bez ściemy i bez pieprzenia się, nieważne czy to będzie perfum, czy szminka ona zrobi to z jajem. Lubie do niej zaglądać, chociaż nie zawsze chce mi się skomentować jakiś wpis, poczytać u niej można nie tylko o ksometykach, ale o ich częściach pierwszych i nie tylko... 


20 komentarzy:

  1. dla mnie ta akcja jest nie tylko okazją do wyróżnienia tych znaczących dla nas osobiście, ale także do poznania innych, cudownych miejsc :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście że tak, już poznałam parę perełek :)

      Usuń
  2. Nie znam ostatniego bloga więc z chęcią zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuu to koniecznie musisz to nadrobić ;)

      Usuń
  3. Masz rację z tym aby chodzić własną drogą, dzięki temu jesteśmy nie zależni.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, ale mnie zaskoczyłaś :P Ogromnie dziękuję za wyróżnienie :D I jakie trafne było to czasami uda jej się przeczytać jakąś książkę :P Ale chętnie sprawdzę kto jeszcze przypadł Ci do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Trafne ale prawdziwe! :D ha

      Usuń
  5. Nie wiem jak Twój kot, ale moje szminek nie lubią, chyba że poganiać za nią :D Michała rzeczywiście miło się słucha, ale ta apaszka Hermesa rozłożyła mnie na łopatki :D A posty rzeczywiście lepiej czytać rano, bo w nocy błądzę do lodówki :D Arsenic posty uwielbiam, za to mamę z torebką muszę poczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja kocica szminek też nie lubi za to wszystkie gumki do włosów kradnie :D ha

      Usuń
  6. Oba blogi znam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o widzisz mamy z różową torebką jeszcze nie znam :) a Arsenic odwiedzam regularnie :)

    Dzięki za ciepłe słowo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam żadnego z tych blogów .Fajnie podzieliłas blogi i masz rację 👍

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam żadnego z polecanych blogow ale chętnie zajrzę :) dzięki alcji share week możemy poznać mnóstwo świetnych blogów

    OdpowiedzUsuń
  10. Super akcja :) A tych blogów niestety nie znam, ale z chęcią zajrzę do nich :)

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę, to mam gdzie iść z wizytą... bo żadnego z wymienionych przez Ciebie blogów nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem szczerze, Andrzej stworzył prawdziwą orgię blogową. Orgię dobrych, wytrawnych twórców, których jedni polecają, by inni mogli odkrywać, smakować i się delektować. W ten sposób robi się dobrze podwójnie. Raz - polecanemu blogerowi, dwa -czytelnikom, którzy mogą odkryć nowe :)
    Z Twojej listy najbardziej przypadł i do gustu Arsenic. Nie tylko z powodu nazwy ;) Skusiło mnie... jajo.
    Sama uwielbiam pisać na pół poważnie i ostrosłownie. Dlatego z pewnością na niego zajrzę.
    Dzięki :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnego z tych blogów :) Z chęcią poszerzę swoje horyzonty blogowe i zapoznam się z tymi autorami :)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka