Kuracja z witaminą K





  Czy istnieje drugie życie? Czy istnieje idealny kosmetyk? Czy żyje coś na księżycu? I dlaczego to właśnie Łajka latała? Dlaczego, gdy oderwiesz skrzydło motylowi tak dziwnie się porusza? Dlaczego nasza cera się czerwieni? Czemu tyle macantek jest w drogeriach? I dlaczego ludzie na innych wyładowują swoje frustracje? Takich pytań jest setki, na niektóre odpowiedzi znamy, ale i tak ich na głos nie wypowiadamy, na te które odpowiedzi nie znamy czas poznać...



  Podobno pierwsze wejrzenie jest to te najważniejsze, pierw dostrzegasz jego oczy, później inne cechy, ale z czasem kiedyś te love story zakończy się. Romans? Nie, jak będziemy chciały to sięgniemy kiedyś po niego, ale nim to nastąpi przeżyjemy parę porażek. Aż w końcu przyznamy się otwarcie „Miałeś rację". Czy otwierając zwykły karton można poczuć dreszcze? Hm tak! Szczególnie gdy masz poznać i zdobyć nieznany ląd, poczuć się jak Henio który dopiero co pieprz odkrył a później tym pieprzem pieprzył wszystko po kolei...




  Każda z nas pieprzy, a to potrawę trochę dla smaku i by zdobyć euforię na języku, pieprzymy, że tych kosmetyków nie używamy a używamy, że nasza cera jest idealna, a nie jest. Ideały nie istnieją, nawet modelki z VS idealne nie są, nawet Łajka miała skrócony swój psi żywot przez latanie... Ale skupmy się na witaminie K, codziennie spożywamy ją, a to w szpinaku, wątróbce, awokado, ziemniakach czy też w mniszku lekarskim. A co by się stało, gdyby taką witaminę użyć na cerę? Można jej używać do cery naczynkowej albo mieszanej, przy tej pierwszej podobno ma niwelować widoczne pajączki nie są one zbyt estetyczne. Co do efektu nie wypowiem się nie jestem właścicielką takiej cery. Mam mieszaną, można ją nazwać kobiecym utrapieniem, kapryśna jak kobieta na zakupach i trochę bardziej skomplikowana niż ona. Ale można ją okiełznać wystarczy trochę cierpliwości i najważniejsze, by wiedzieć jaki rodzaj cery mamy, bo bez tego ani rusz.




  Ostatnią nowością, jaka wyszła jest serum witaminą K od DermoFuture Precision, dedykowana jest cerze naczynkowej, by uszczelnić jej naczynka. Ale do cery mieszanej również się nada, bo jest podatna na różne czynnik takie jak podrażnienia, często reaguje na czynniki atmosferyczne czerwienieniem się oraz jest kapryśna. W serum zostało zamknięte 1% witaminy K, ma ona na celu zredukować zaczerwienienia oraz zasinienia. Ale jak to jest z nią?




  Opakowanie wystarczy na trzy tygodnie codziennego używania wieczorem, pierw oczyszczenie twarzy, peelingi, maseczki a dopiero później stosowałam to serum. Po nim dopiero nadchodziła kolej na krem do twarzy, ale nim on dotknął mojej buzi, dawałam z dwadzieścia minut by mogło wchłonąć się tam gdzie potrzeba. Po pierwszych paru użyciach cera mniej stawała się czerwona oraz bardziej jędrna, wyglądała na bardzo dobrze odżywioną. Po trzech tygodniach, gdy serum się skończyło mogę napisać śmiało czerwienienie się zniknęło, mniejsza reakcja na czynniki atmosferyczne, wszelkie podrażnienia, jakie pojawiały się na twarzy bardzo szybko znikały tak jakby ktoś je miotełką zamiótł pod dywan... Dodatkowo cera wygląda znacznie lepiej! Co do opakowania nie będę opisywać jak ono wygląda, bo to widać na zdjęciach, najgorszym utrapieniem było dla mnie końcówki wydobycie, ale wystarczało delikatnie potrząść opakowaniem i zaraz bez problemu serum mogłam wydobyć.


25 komentarzy:

  1. Efekty są zachęcające, trzeba będzie sobie zamówić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tego to ja nie wiem to już twoja decyzja :P Zawsze możesz poszukać jego w Hebe albo w Auchan :P

      Usuń
  2. Mam mieszaną i naczynkową do tego cerę. Chociaż na buzi nie mam popękanych naczynek, to wiatr słońce i takie tam i robię się jak nie różowa, to czerwona. W liceum byłam zła, bo miałam ładną cerę,ale bez pudru ani rusz. Bo tylko wyszłam z domu i miałam takie różowe plamy na twarzy, na polikach i jedna jakoś tak między brwiami. Gdyby dane mi bylo mieć tylko rumiane poliki, to bym to zdierżyła jakoś. A tak, to nie wyglądało ładnie.
    Serum faktycznie działa. Musialabym kupic mamie, ale w duecie z wysokim filtrem na dzień. Zreszta co rok jej kupuje, bo ona jeszcze żyje w przekonaniu że opalenizna jej służy. A w gruncie rzeczy ma więcej piegów,oraz robi się czerwona a nie opalona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opalenizna służy? Hardcorowa kobieta! Opalenizna ma to do siebie że postarza oraz że wyszczupla optycznie :P Też mam tą przypadłość że jak się nie posmaruję filtrem w lato to mam czerwoną twarzy, jakbym dopiero co buraka całowała hahaha A piegów tyle że z pięć osób mogłabym obdzielić i by mi jeszcze zostało :D ha

      Usuń
  3. Chcę to serum! W końcu odpowiedź na moje potrzeby

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiedziałam, ze witamina K jest w szpinaku. i nie spotkałam się jeszcze z kosmetykiem, w którym witamina ta była wykorzystana, aż do Twojego posta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz :P jeszcze jest serum z biotyną też nowość w kosmetykach do twarzy :P Bo zawsze biotyna używana jest w preparatach do włosów oraz paznokci :)

      Usuń
  5. polecę mamie, ona ma problemy z zaczerwienieniami

    OdpowiedzUsuń
  6. Własnie dostałam to serum z portalu Twoje Źródło Urody i po majówce zacznę testy. Ciekawe cczy ograniczy moje zaczerwienienia wokół skrzydełek nosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fakt :) Twoje Źródło Urody to mój blog :) choć w pewnych planach mam jego przeobrażenie w portal, ale to jeszcze przyszłość :)

      Usuń
    2. Uhuhuhu zapowiada się szaleństwo totalne :)

      Usuń
  7. Nie skuszę się, używam serum rozjaśniającego z BU, jestem w trakcie trzeciej buteleczki i nie chcę przerywać :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mojej mieszanej naczynkowej cery jest super <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie mam problemu z zaczerwienieniem ani naczynkami ale moją zmorą są niechciani goście , już tyle różnych walk stoczyłam i porażka za porażką :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używałaś może kremów Arkany albo maseczek z alg? :)

      Usuń
  10. Aż brakuje przycisku: "chcę to".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie trwa konkurs gdzie można wygrać tą kurację :)

      Usuń
  11. Coraz bardziej kuszą mnie te ich sera! :) Tym bardziej, że planuję niebawem uruchomić (najpierw zakupić) dermaroller :) Z takim serum na pewno zgrywałoby się idealnie!

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka