Amber Woods





   Jak ukryci kochankowie ukryci pod kloszem ze szkła, zakradający się po cichu do szklarni i oczekujący małego promyczka. Gdy ten nadchodzi, pierw dotyka jednego z szarego nijakiego prostego zwyczajnego, rodzi się namiętność, gdy dotknie drugiego zaczyna się taniec romantyczny. I tak przez piętnaście minut spoglądają na siebie ukradkiem jakby byli zawstydzeni sobą, by później pokazać swoje oblicze. 




   Rozpalają zmysły, otulą twe nozdrza tajemniczą wonią, która powoli powoli ukaże ci się, dopiero gdy przemieścisz się do innego pomieszczenia. Tam, gdzie tajemnicza szafa skrzypi, tam, gdzie kot żałośnie wykonuje swój dziwny taniec domagając się chwili uwagi i wywali Ci pustą swoją miskę. Tam, gdzie zaczynają się książki zaczyna się magia otoczona delikatnością, wystarczy dać się ponieść fantazji wczuć się w ten rytm. 




   Przymknięte oko zaprowadzi Cię tam, gdzie mały lasek prowadzi do plaży, pod stopami poczujesz delikatnie wilgotny piasek po sztormie a na brzegu ujrzysz małe kawałeczki iskrzące się an setki tysięcy kolorów to tylko jantar zwany potocznie bursztynem. Ten moment, gdy dotkniesz jego będzie magiczny, wywoła wnet uśmiech i zadowolenie, mała rzecz, która ucieszy każdego.




    Gdy spojrzysz w lewo zobaczysz mgłę unoszącą się i chcącą ukryć przed ciekawskimi oczami, kawałek ziemi tak jakby on nie istniał. Na prawo, gdy twe ciekawskie oczęta powędrują zobaczysz dwójkę kochanków wywijającą dzikie pląsy z ogniem, gdzie pośród bursztynu i ognia poczujesz tajemniczy zapach ambry. Delikatnie do twych nozdrzy dotrze bergamotka, która zechce pokazać Ci, co potrafi, ostatnie słowo należy do paczuli to ona zamyka ten cały tercet. 




  Nienachalny, delikatny i urokliwy. Ich taniec nie tylko koi zmysły, ale zaskakuje swą niewinnością i delikatnością, rozkocha Cię w sobie i zapragniesz jeszcze i jeszcze. A gdy tylko zbliżą się do końca swego występu, spojrzysz na nich a ujrzysz jak tej dwójce ciekną łzy na pożegnanie. Ten płomień namiętności zgasi tylko jedna wredna baba co zamknie ich pod szklaną kopułą. Może kiedyś uwolni, może kiedyś tą ciekawość zaspokoi, może kiedyś ukoi, może...


19 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Miałam też kiedyś olejek i dodawałam go do różnych śmierdzących mikstur ;)

      Usuń
  2. Jak Ty to pięknie opisałaś, tańce z ogniem, jaciekręcę :D A ja myślałam, że post dotyczy Amber Gold :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha Dorota jak ty coś palniesz :D Nie to nie ta afera to afera koperkowo świeczkowa :P

      Usuń
  3. Jak ja lubię czytać Twoje wpisy , tylko czemu takie krótkie , ja mógłabym czytać i czytać ....

    OdpowiedzUsuń
  4. O tej marce świec jeszcze nie słyszałam, wydaje mi się, że sam zapach przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie nie raz jeszcze usłyszysz o niej :)

      Usuń
  5. Zapach musi być interesujący ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powinnaś pisać opisy zapachów dla producentów :D
    Za sam Twój wstęp wzięłabym i kupiła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha coś ty za słaba dla nich jestem :P

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka