Hypoalergiczny fluid korygujący od Bell





  Odkąd został wycofany z rynku mój ulubiony krem CC, chodzę i krążę jak mucha poszukująca jakiejś padliny. Tylko że w moim wypadku padliną jest dobry podkład albo krem CC, podczas pewnej promocji gdzie cała blogosfera drżała i piszczała z zachwytu, gdzie macantki poszły się malować na imprezy, skusiłam się i ja na ostatnią chwilę. Dużego wyboru nie miałam, ale nie zależało mi na tuszach do rzęs, czy też pomadkach, czy cieniach, bo tych używam sporadycznie lub mam swoje ulubione, których za żadne skarby świata nie zamienię. Kupiłam dwa podkłady, które żartobliwie można nazwać zaprawą murarską oraz jeden fluid korygujący nazwany ładnie CC. 




  Każdy, który wybierałam musiał być najjaśniejszy, bo i ja blada, postawisz mnie koło białej ściany to różnicy nie zauważysz. Wracając do fluidu, poszedł na pierwszy ogień i nie ukrywam, że nie żałuję, że go kupiłam, nie dawałam mu wygórowanych wymagań on miał być blady i zakryć co nieco na twarzy. 




  Delikatna konsystencja bardzo szybko rozprowadza się po twarzy, wystarczy jego niewielka ilość wystarczy, by być bladą wyrównaną twarzą. Tak on jest idealnie blady, ma chłody odcień, ale nie zakrywa w 100% niedoskonałości, delikatnie je widać, ale nie w stopniu dramatycznym. 




   Po nałożeniu jego na twarz cera sprawia wrażenie bardziej wypoczętej oraz na minusie z nim mamy pięć lat, co ważne również nie podkreśla rozszerzonych porów itp. Przy cerze mieszanej bez poprawek wytrzymuje tylko albo aż cztery godziny. Po tym czasie zaczyna schodzić delikatnie...






   Używam jego w duecie z korektorem z tej samej firmy, podczas gdy śpię mało więcej się wnerwiam i jeszcze raz życiodajny napój zwany kawą zaczyna powoli opuszczać me ciało. Nachodzi mnie ochota, by się umalować, trzeba trochę poprawić swoje spojrzenie i poudawać, że jest się wyspaną... Taaa, a to tylko pozory, korektor ten numer jego 002 idealnie sprawdza się w tej roli, kolor jego wpada delikatnie w żółć. 




   Zawsze ratuje mój tyłek, do tej pory się zastanawiam jak to było możliwe, że tyle czasu bez niego żyłam. Idealnie blady, dodający delikatnego blasku i  iskierkę pod okiem świadczącą o naszym wypoczęciu. Cienie pod oczami? Zmarszczki? Czy inne cuda"? Z cieniami bardzo dobrze sobie poradzi, idealnie je przykryje, jeżeli masz zmarszczki nie martw się on rozsiądzie się wygodnie w ich zagłębieniu oraz nie podkreśli ich, na inne cuda pozostawi delikatny blask. Twoje spojrzenie nabierze innego wymiaru bez żadnych innych dziwnych substancji ha, moje nabrało już innego wymiaru.


22 komentarze:

  1. Mam go od dłuższego czasu, jednak u mnie się za bardzo nie sprawdza niestety:/ Nawet 4h nie wytrzymuje, jednak gdy nie mam dnia na matową twarz lub gdy wiem, że całego dnia nie spędzę poza domem, użyję go😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem i tak bywa, wszystko zależy od tego jaką masz cerę i jakich kosmetyków do niej używasz. Sama osobiście używam kosmetyków przeznaczonych do swojej cery począwszy od płynu skończywszy na kremie do twarzy, bo bez tego nie będzie nic się na naszej twarzy trzymać.

      Usuń
  2. Kurcze nigdy nie sądziłam jakoś, że produkt od Bell może być odpowiedni dla bladziochów :) chyba sama wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miło mnie zaskoczył ten fluid CC, a wraz z nim kupiłam L'oreala i chyba Maybelline.

      Usuń
  3. To dziwne, ale mimo, że marka jest mi znana od paru dobrych lat, to jeszcze nic nie kupiłam z Bell.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha czas to nadrobić! Ta marka jest dobra nie tylko ze względu na to że nasza ale za jakość produktów :)

      Usuń
  4. Korektora nie znam.Cc bardzo sobie chwalę.Właściwie to jedyny produkt tego typu po jaki sięgam nie licząc tradycyjnych podkładów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadejdzie chwila że i jego poznasz :)

      Usuń
  5. No już tak nie narzekaj na tą swoją bladość :P Ja bym chciała, żeby 01 był jaśniejszy, a Ty tu 02 używasz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę narzekać jak będę chciała :P A czy gdzieś napisałam że 02 jest jasny? Nie...

      Usuń
  6. czytałam o nim sporo dobrego, ale jeszcze nie miałam okazji używać

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś odcień na tym pasku do mojej bladości nie pasuje, patrzałam w Biedrze i coś mi się na mordzie by z tym nie zgadzało ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. No cóż wygląda zachęcająco 😜 Chyba jednak się skuszę, a 002 dopiero raz macałam i muszę mu się przyjrzeć bliżej, ale myślałam, że bladolica wybierze jaśniejszy 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wybiorę innego bo ja go używam pod oczy i daje efekt pięknego wypoczętego i wyspanego człowieka :P ha

      Usuń
  9. Znam bell ale jakoś ciężko mi trafić na ich produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najszybciej znajdziesz ich w Biedronce, mi przez przypadek wpadł w łapki w Ross :)

      Usuń
  10. Ostatnio bardzo polubiłam kosmetyki Bell choć maluję się baaardzo rzadko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakiś wyjątek zdarza się ;) Warto malować się dla samej siebie ;)

      Usuń
  11. Wyglada ciekawie ten podklad od Bell, ale napisalas ze jest chlodny ale mocno wpada w rozowe tony? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam go przez bardzo krótki czas, niestety u mnie spływał i byłam po nim wysypana; (

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka