"Kiedy odszedłeś" miałeś plan inny a...





       Są takie chwile, że wspomnienia wracają wraz z melodią, którą gdzieś przez przypadek usłyszymy, mamy wtedy ochotę usiąść i rozkoszować się ich ciepłem. Powrócić na chwilę do tych chwil, ale czasu nie da się cofnąć biegnie on dalej, nie czeka i nie ogląda się za siebie. Tylko ciche tik-tak oznajmia nam rytm dnia, nim zmrok zapadnie usłyszysz cudowny śpiew. 




     Zwolnij wsłuchaj się w niego i rozkoszuj się tą chwilą, po prostu zacznij żyć. Może to być nawet dziwna decyzja według innych, ale ona będzie twoja i to jest najważniejsze, ktoś za Ciebie życia nie przeżyje, więc nie słuchaj dziwnych doradców życiowych... Niech zajmą się swoim życiem!




    Najgorszy moment to gdy jest, wtedy gdy kochasz kogoś z całych sił i ta osoba nagle odchodzi, pragnie odejść z tego świata i decyduje się na eutanazję. Z płaczem przyjmujesz tę decyzję, ale wiesz, że nie przekonasz już tej osoby by zmieniła zdanie, zrobiłaś wszystko, co w twoich siłach, on i tak podjął już decyzję. Musisz ją uszanować... W takiej sytuacji była Lou, kochała tęskniła, płakała i ciągle próbowała żyć. 




    Dużo podróżowała po Europie, poznając obyczaje innych krajów, rozkoszując się daną chwilą, ale to nie było to. Wróciła na wyspy, postanowiła zamieszkać w Londynie, kupiła mieszkanie i czuła jakby stała w miejscu, pracę miała, ale jej kariera nie była burzliwa, bo praca kelnerki? Do takiej nie należy, rozwijać się nie da, no chyba, że do tego zaliczyć seksistowski strój i perukę, w której sprzedawała pasażerom lotniska kawy, alkohole itp. Podczas gdy zaczęło jej się wszystko walić wspięła się po schodach ewakuacyjnych na dach gdzie miała ogródek z wymarłymi roślinami, wypiła trochę wina i zaczęła chodzić po krawędzi dachu. 




   Kolejna rozmowa z Willem, kolejna kłótnia i kolejne jej pretensje do niego, w pewnej chwili usłyszała dziewczęcy głos i czuła jakby lewitowała. Tak spieprzyła się z tego dachu, wszyscy później wezmą ją za niedoszłą samobójczynię, ale ten głos wezwał karetkę, dopiero po pewnym czasie wyjaśni się kim jest ten tajemniczy głos. W jej życiu pojawi się facet Sam, ratownik z karetki, który porządnie zamota jej w głowie. Podczas gdy będziesz domyślać się jak potoczą się losy wszystkich, całą koncepcję zaburzy córka Willa...




   A później to wszystko wydaje się, że można to przewidzieć, czyli niby romans, niby komedia, ale chce się ją przeczytać, by poznać dalszy losy Louisy, cała ta książka pokazuje jak wygląda życie osoby po stracie, którą się kochało. Z czasem trzeba wszystko poskładać jak lustro rozbite, z czasem te odłamki zbiorą się w całość, ale...
Ale najbardziej irytującą rzeczą w tej książce były błędy i to ni byle jakie, ale byki w postaci literówki, zdania bez danego słowa gdzie trzeba było się domyślić czego brakuje. Jeżeli ktoś wydaje książkę to powinien pod tym kątem ją sprawdzić, ale tu tego zabrakło. I mam nadzieję, że ktoś nie wpadnie na „genialny” pomysł ekranizacji tej książki...
Ogólnie książka przyjemna czyta ją się szybko, ale zabrakło jej trochę by powiedzieć, że jest wspaniała, każdy, kto czytał pierwszą część sięgnie po nią, ja po nią sięgnęłam z sentymentu do bohaterów oraz z ciekawości co będzie dalej.


5 komentarzy:

  1. Czytałam, bo polubiłam Lou i byłam bardzo ciekawa jej dalszych losów. Miła książka, pełna emocji ale wciąż na tyle lekka, że mogłam ją potraktować jak relaksującą powieść do poczytania wieczorami. W sumie trzecią część też bym przeczytała, gdyby się pojawiła. Ale już ekranizacji nie chciałabym oglądać, chyba ciężko byłoby zrobić coś interensującego

    OdpowiedzUsuń
  2. A mi się obijało, że dobra jest 😜 Ha ha ha 😜 Nie lubię takich błędów, nie jestem specjalistą, a mi przeszkadzają i rzucają się w oczy. Więc chyba powinny być wyłapywane przed drukiem, jeśli ktoś je wcześniej czyta 😜

    OdpowiedzUsuń
  3. W ogóle nie kojarzę ani książki, ani filmu, ale jestem trochę do tyłu z nowościami, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmm...Ja jeszcze nie miałam do czynienia z tą autorką, choć wiele o niej czytałam i słyszałam :) Tak czy inaczej te powieści są na mojej liście do przeczytania i kiedyś na pewno po nie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszą część czytałam, pewnie za jakiś czas sięgnę i po drugą, chociaż słyszałam negatywne opinie. Mam jednak, nadzieję że finał będzie bardziej pozytywny.

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka