Od kołyski do kołyski - Recoffee O'right





    Co kraj to obyczaj, lecz jedno jest pewne w każdym z nich spożywa się kawę, nazywana jest „czarnym złotem” a wszystko dlatego, że jest drugim surowcem zaraz po ropie naftowej, którym najchętniej się handluje na świecie. Na dzień dzisiejszy jest ponad 50 rodzai kaw, które możemy spożyć, wszystko zależy tylko od kraju, w którym się znajdujemy. 




   Ale najbardziej rozpoznawane są espresso, latte, mocca, cappuccino, mischio, franciszkanka, americana czy też kawa mleczna. Mogłabym wymieniać tak bardzo długo, chociaż i tak najczęściej sięgam po kawę z mlekiem. Prócz samej kawy spożywanej jako płyn na rynku mamy dostępne różnego rodzaju ciasta, ciasteczka, ale i zarazem kosmetyki. Właśnie przy nich zatrzymam się na dłuższą chwilę.






   O'right marka, którą miałam okazję używać parę lat temu, od czasu do czasu gości w mojej łazience, ta firma to nie tylko wspaniałe kosmetyki, ale również przykład dla wielu firm jak powinno się tworzyć kosmetyki. Powstają z miłości i z pasji, to nie tylko zwykła butelka, ale butelka z drugim dnem, w którym ukryte zostały nasiona kawy. Dziś właśnie zasadziłam mam nadzieję, że za niecały miesiąc będę mogła pochwalić się małym krzaczkiem. 






   Butelka, która w 100% jest biodegradalna i która służy za nawóz do roślin, zamysł firmy jest taki, że jeżeli zabierasz coś przyrodzie oddaj jej dwa razy więcej. Kawa z recyklingu, dzięki której została stworzona ta butelka a wszystko dzięki współpracy z jedną z największą kawiarnią. Pocierając delikatnie butelkę możesz zaznać delikatnego zapachu kawy, każda butelka jest inna i na każdej widać gołym okiem fusy kawowe. 





   Zawartość to 97,2 natury, zawartość pachnie intensywną kawą, gdy posmakujesz, jej poczujesz charakterystyczny smak kawy i zero piany w ustach. Delikatnie się pieni, pieszcząc włosy i dbając o nie najlepiej jak tylko potrafi, po użyciu szamponu włosy nabierają zdrowszego wyglądu, lepiej się układają, bardziej uniesione są od nasady, ale bez efektu push up. 





   Za każdym użyciem, za każdym umyciem daje im większego kopa a rozłąka bywa bolesna, bo włosy domagają się tego, co zaznały lepszego i innego wcielenia. Szampon? Uwielbiam! Pobudzenie potrzebne! Zapomniałabym dodać, że jest bardzo, ale to bardzo wydajny, niewielka jego ilość wystarczy do umycia włosów. 



   I od razu inaczej kawa wygląda i innego wymiaru nabiera, a to dopiero początek...


10 komentarzy:

  1. Właśnie tak sobie czytam do kawy po dwóch godzinach snu w dzień. Pewnie znów do świtu nie usnę, ale ten szampon muszę mieć :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne zdjęcia
    Moje włosy również uwielbiają ten szampon

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo podoba mi się ekologiczne podejście marki, wiesz fakt umieszczenia ziarenka w butelce jest super :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow 😀 szampon z kawy , nie słyszałam o takim jeszcze a ta butelka to rewelacyjny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz miałaś okazję słyszeć ;)

      Usuń
  5. Czytałam o tym cudzie <3
    Mam na niego chrapkę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Co tu dużo pisać kawę kocham, czekam na krzaczek 😜

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka