Regeneracyjną eksplozją po twarzy!





   Jak pragnienie przeklęte jak rzucone wyzwanie delikatnie uszczypliwe albo jak chwila krzykliwego pisku. Tak czasem, kobiety potrafią reagować na nowe produkty, ale dopiero gdy obmacają go całego, nachodzi ta chwila, gdy odkręca delikatnie nakrętkę i następuje cisza. To tu właśnie zmysły biją się z myślami, to właśnie w tym momencie poznajesz jego wnętrze...



   Wnętrze sekretne tam, gdzie olejek z granatu spotyka się na jednej ławce z migdałowym, przez chwilę plotkują i obgadują te mdłe w smaku awokado, które za chwilę do nich dołączy oraz nagietek co zagiąć się nie da. Zawsze ripostę na każde twe słowo będzie mieć, ale nie przejmuj się, on chce dla ciebie dobrze.




   Może być używany zamiast balsamu do ciała, idealnie nawilży twoje ciało. Ale najlepiej spisuje się, gdy będziemy używać jego do pielęgnacji twarzy. Bardzo dobrze nawilży, pozostawi gładką a co najważniejsze będziesz pięknieć w oczach. Jeżeli zmagasz się z podrażnieniami na twarzy, stosuj go śmiało, ukoi on twoje zmartwienia. Warto też ten olejek podsunąć mężczyźnie by zaczął stosować jego do swojej codziennej pielęgnacji. Zapach jest całkowicie naturalny, raz powąchasz i przepadniesz, uczta dla zmysłów! Można go kupić w Hebe, Apteki DOZ, Apteki Cefarm oraz w drogerie Eko.





16 komentarzy:

  1. skoro ukoi i nawilży to chyba dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go ,ale ich kosmetyki są fajne, chociaż jedną z moich koleżanek uczuliły, to się niestety zdarza w przypadku tego typu produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda zresztą każda z nas jest inna. Jedną uczuli naturalny kosmetyk inną chemiczny...

      Usuń
  3. JA TEN OLEJ UŻYWAŁAM NA CIAŁO, PLANOWAŁAM TEŻ NA WŁOSY ALE NIE ZDĄŻYŁAM BO MI SIĘ SKOŃCZYŁ JAKOŚ ZIMĄ.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdecydowanie mam na niego chrapkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam ale chętnie się zapoznam;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powoli się oswajam z olejkami, szczególnie z tymi do pielęgnacji twarzy. Może uda mi się sprawdzić czy i u mnie się sprawdził. Ugryziemy, zobaczymy

    OdpowiedzUsuń
  7. O, myślę, że to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam go i bardzo lubię. Można go faktycznie stosować na milion sposobów :)

    OdpowiedzUsuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka