"Pensjonat marzeń"





   Każda kobieta to osobna historia, pisana przez życie i to jak jej los się potoczy. Jedne mają bajeczne życie na zdjęciach, a w rzeczywistości? Hm nie mnie to oceniać... Ideały nie istnieją, istnieje za to przyzwyczajenie, samotność, rutyna i nasza codzienność. Nie tak dawno opisywałam, książkę "Szkoła żon", jeżeli przegapiłaś, musisz koniecznie go przeczytać. A następnie wrócić do czytania dalszej części wpisu, pewnie zadajesz sobie w tej chwili pytanie dlaczego? Bo "Pensjonat marzeń" jest kontynuacją części pierwszej, a nie chcę by ktoś mnie oskarżył, że zabrałam frajdę z tej książki. 



   Podobno karma lubi wracać i to prawda! Doskonale to widać po przykładzie Jadwigi (Jagody), pod koniec pierwszej części użycza pewnemu panu przy kasie parę złotych. Ten później zaprasza ją na kawę, pierwszy raz czuje się inaczej... Michalina dziewietnastolatka, którą przerasta momentami życie, dużo już osiągnęła a jeszcze więcej dostała razy po dupie od życia. Julia kobieta zagadka? A coś ty! To ta, co wygrała swój los na loterii i ze szkoły wyjechała zakochana po uszy. Marta, kuzynka Eweliny (właścicielka Szkoły żon) wiecznie niezadowolona z życia, matka, można by ją nazwać śmiało męczennicą życiową, bo wiecznie gderała aż do czasu... Dlaczego to piszę? Bo te kobiety to żywy przykład, że jak się chce to można! 




   Pierwsza z nich Jadwiga prawie trzydzieści lat przymykała oko na romanse swego męża, podczas gdy on używał sobie życia jak małolat, ona czekała na niego... Tkwiła w tym pieprzonym fotelu przez tyle lat, prała cierpliwie jego gacie, gotowała mu te cholerne obiadki i dalej przymykała oko. Zatracała się w alkoholu, wiele osób uzna, że wino to nie alkohol. Zawsze tak się mówi, gdy szuka się wymówek, ona też szukała aż do czasu, gdy poznała Andrzeja. Dopiero przy nim poczuła się tak jak kiedyś, pierwszy wypiek na twarzy, pierwsze spojrzenie głęboko w oczy i... 



   Michalina, pewna siebie dziewczyna, do tego z podobno jeszcze lepszym ciałem. Wygadana i wyszczekana do granic możliwości, na każde twoje, ale zawsze znajdzie odpowiedź. Potrzebująca chwili ciszy, by zastanowić się, co ona chce, czego oczekuje od niej życie. To ona dziewczyny motywowała do wszystkiego, namawiałaby szalały, to ona pierwsza zabrała się za telefony i to ona popieprzyła dosłownie te jego kwiatki... Jeżeli suknia to tylko biała, zapamiętaj!




  Julia, dopiero zaczęła rozkwitać, gdy poczuła się kochana. To miłość, to ten tajemniczy męski wzrok i dotyk sprawił, że zakradły się w jej oczy chochliki. I zaraz zapłonęły jak ogień w kominku. Pracoholik nie dostrzegający pewnych spraw, ale i tak będzie szczęśliwa z Konradem, no może, że... 



   Marta, początkowo nieszczęśliwa zamknięta w domu matka dwójki dzieci, pragnąca iść do pracy, ale jakby bała się reakcji męża. Zaczęła diety i ćwiczenia, połowa niej została za drzwiami, dopiero gdy dopada ją jakiś gorszy humor zaczyna znów wracać do tego nałogu. Nałogu, jakim jest zajadanie smutków, dopiero gdy dostanie kopa zaczyna się motywować, ale na chwilę. Bo ma słomiany zapał, sama nie wie czego chce, ale gdy dojdzie do tego... Będzie w stanie przenosić góry, jest żywym przykładem na to, że gdy zatrudni się matkę to zrobi wszystko by tę pracę utrzymać, ba! Ona się jej odda z przyjemnością, tak samo, jak ulotnej melodii, bo to dla niej odpoczynek psychiczny i przyjemność...



    Po co to wszystko piszę? Nie widzisz tego? To przeczytaj jeszcze raz. Witkiewicz umieściła w tej książce, sylwetkę każdej kobiety, to na nich czterech opierają się te dwa tomy. Jeżeli myślisz, że nic ci się nie uda, to się mylisz. Wystarczy chcieć, ale jeszcze bardziej niż chcieć powiedz do tych, co niewierzą "No to kurwa patrz". Tych niedowiarków w swoim życiu spotkasz wielu, jeżeli myślisz, że masz x lat i jesteś za stara na miłość. To poczytaj o Jadwidze, też była tego zdania dopiero Michalina ją namawiała do pozbycia się wirgini, czy też by założyła pończochy. Jeżeli potrzebujesz chwili samotności, to jedź odpocznij, ale jeszcze szybciej zatęsknisz i bardzo szybko wrócisz wbijesz się w te ramiona niż myślisz. Jeżeli mąż Ci mówi, wmawia, że to on pracuje by Cię utrzymać i masz siedzieć w domu. To nie słuchaj jego, rób tak byś była szczęśliwa! Bo jeżeli ty nie będziesz szczęśliwa, to wszystko wkoło Ciebie będzie więdło jak te kwiaty co zapominasz podlać od dwóch tygodni. Te książki są stworzone dla kobiet, po to by brały z nich garściami i... Podejrzewam, że autorka wśród tych czterech kobiet umieściła swoje przyjaciółki, pewnie jedna z nich to sąsiadka, ale tego to się raczej nie do wiem. 



  Jeżeli ktoś z Was wyczekuje wpisu książkowego kolejnego, to kolejny będzie o "Dziewczyny z Solidarności", ale to już bliżej weekendu.



14 komentarzy:

  1. niestety z żalem i trochę ze wstydem przyznaję, że czytał wyłącznie podczas wakacji - czyli raz - dwa razy do roku. 9 godzin w pracy, robienie zdjęć do bloga i pisanie tekstów zabierają mi za duzo czasu - poproszę o wydłużenie doby to chętnie poczytam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym chciała by doba dłużej trwała :P Bo wtedy więcej książek mogła przeczytać, zawsze możesz się przerzucić na audiobooki :)

      Usuń
  2. Piękna książka, już czekam na kolejne 😜

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze zabrakło mi słów, by skomentować jak się czuję po przeczytaniu tego wpisu, ale najprościej będzie określić to jako "ukłucie". Dziecko zaraz przyjdzie na świat, a ja już wiem, jak nie chcę i nie powinnam żyć. :-P przede wszystkim wiem, że powinnam być szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy wiem, jak wiele ode mnie zależy, ale gdyby coś miało się za jakiś czas spieprzyć, to na pewno nie będę cierpiętnicą

      Usuń
    2. A ta książka, to chyba powinna być kobiecą lekturą.
      Nie tam jakieś pierdu pierdu, ale naprawdę wartościowa literatura kobieca. Kto wie, ile cycków w górę podniesie ;-)

      Usuń
    3. Iwona musisz być szczęśliwa! Bo bez tego nie da się ale to wszystko zależy od otoczenia, bo wiele będzie Ci doradzać ale najważniejsze to słuchaj siebie samej! Pewnie nie jedne podniesie, właśnie tak Witkiewicz pisze że wiele kobiet utożsamia się z jej literatura.

      Usuń
  4. na pewno ciekawa książka, lubię czytać o innych kobietach

    OdpowiedzUsuń
  5. "Szkołę żon" planuję ściągnąć w formie e-booka, zobaczymy czy twórczość autorki mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij pierw od "Awarii małżeńskiej", ja płakałam ze śmiechu nad tą książką. I tak od roku krąży od kobiety do kobiety, pożyczyłam ją i czekam niecierpliwie na jej powrót na mój regał :)

      Usuń
  6. Przeczytałam 2 książki pani Witkiewicz i jedna byłam zachwycona, druga mnie wynudziła, ciekawe jak byłoby z tą. Chyba muszę się sama przekonać.
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! A która to tak Ciebie wynudziła?

      Usuń

Piszesz anonimowo? Podpisz się! Chcesz wkleić link? Znajdę Cie bez niego. Komentujesz? A dziękuję :)

Copyright © Sklerotyczka